Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

To był koszmar Błaszczykowskiego. Smutne pożegnanie z mundialem

- Planowaliśmy grę w niskim pressingu - tak Adam Nawałka skomentował postawę Polaków w wygranym 1:0 starciu z Japonią. Jakub Błaszczykowski chciał jak najszybciej zapomnieć o tym meczu. Jego brat pokusił się o mocny komentarz.

Rafał Szymański
Rafał Szymański
Jakub Błaszczykowski Getty Images / Foto Olimpik/NurPhoto / Na zdjęciu: Jakub Błaszczykowski
Awans do ćwierćfinału Euro 2016 rozbudził apetyty kibiców reprezentacji Polski, którzy dwa lata później mieli nadzieję na jeszcze lepszy wynik. Oczekiwania nie miały wiele wspólnego z rzeczywistością. Na mistrzostwach świata w Rosji okazało się, że wypaliła się formuła z Adamem Nawałką w roli selekcjonera kadry narodowej.

Biało-Czerwoni zostali sprowadzeni na ziemię już w pierwszym meczu z Senegalem. Porażka 1:2 mocno skomplikowała drużyny Nawałki. Polacy stracili matematyczne szanse na awans po wysokiej przegranej z "Los Cafeteros" (0:3), co Jacek Laskowski na antenie TVP podsumował słowami: - Mamy mundial 4K: Kolumbia, Kazań, Klęska, a czwarte "K" proszę sobie dopisać.

Kiedy wydawało się, że gorzej być nie może, nadszedł dzień meczu z Japonią. Takiego scenariusza nie napisałby nawet Stanisław Bareja. Polska objęła prowadzenie w 59. minucie za sprawą Jana Bednarka.

ZOBACZ WIDEO: "Z Pierwszej Piłki". Straciliśmy szansę na medal? Na co stać reprezentację Polski?

Równolegle Senegal przegrywał 0:1 z Kolumbią. Japończycy zdawali sobie sprawę, że przy takim stanie rzeczy mają w kieszeni awans do 1/8 finału turnieju, dlatego skupili się na defensywie i ze stoickim spokojem wymieniali podania. Polacy tylko się przyglądali.

Jakub Błaszczykowski rozpoczął mecz wśród rezerwowych i wstał z ławki w samej końcówce, by po raz 101. wystąpić z orzełkiem na piersi. "Samurajowie" grali statycznie, natomiast doświadczony piłkarz wciąż czekał przy linii bocznej. W doliczonym czasie Nawałka chciał umożliwić zmianę, więc nakazał Kamilowi Grosickiemu symulowanie kontuzji. Intencje selekcjonera przeczytał sędzia, który nie przerwał gry i zakończył spotkanie.

Fani byli zbulwersowani, natomiast trener wrzucił do ognia kanister z benzyną. - Planowaliśmy grę w niskim pressingu, przyjmowanie przeciwnika na swojej połowie i wychodzenie z kontrami. Przy prowadzeniu 1:0 strategia nie zmieniła się. Realizowaliśmy cel, więc jesteśmy zadowoleni - wypalił na pomeczowej konferencji prasowej, dając internautom pretekst do tworzenia memów. W ten sposób Nawałka zakończył swoją kadencję.

To był jeden z najbardziej kompromitujących momentów w karierze Błaszczykowskiego, choć wina nie leżała po jego stronie. Wybitny reprezentant Polski miał ostatni raz zagrać na wielkim turnieju i nawet nie zaistniał w protokole meczowym.

- Pytam się ku***, czym sobie zasłużył na taki brak szacunku? - napisał na Facebooku brat piłkarza. Dawid Błaszczykowski wtedy jeszcze nie był szerzej znany polskim kibicom.

Mijają dokładnie cztery lata od feralnego meczu z Japonią. Błaszczykowski zanotował jeszcze osiem występów w reprezentacji Polski za czasów Jerzego Brzęczka i wszystko wskazuje na to, że jego licznik zatrzyma się na 108 spotkaniach. Teraz 36-latek wraz ze swoim bratem zajmuje się sprawami krakowskiej Wisły.

Czytaj także:
Ważny tydzień Grzegorza Krychowiaka. Zaczyna rozmowy w Rosji
Uzbierał ponad 100 występów w LaLiga. Francuz zakotwiczył w Wiśle Kraków

Jeżeli chcesz być na bieżąco ze sportem, zapisz się na codzienną porcję najważniejszych newsów. Skorzystaj z naszego chatbota, klikając TUTAJ.

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (10)
  • Ale lipa Zgłoś komentarz
    Łapy precz od Kuby. To jest człowiek który po Lewandowskim ma najwięcej meczów w reprezentacji i był sercem tej repry na euro 2016.tym euro za którym tak tęsknimy.
    • Katon el Gordo Zgłoś komentarz
      "Wybitny reprezentant Polski ..... nawet nie zaistniał w protokole meczowym". Gościu, jak się bierzesz za pisanie o czymś, to wypada znać podstawowe zasady. Błaszczykowski
      Czytaj całość
      ZAISTNIAŁ w protokole, bo był wpisany do meczowego składu. A że nie wyszedł na boisko, to już inna sprawa.
      • UmaThurman Zgłoś komentarz
        Ale to nie Błaszczykowski, tylko ten Portugalczyk przecież
        • mm3c5 Zgłoś komentarz
          Kubuś,po co Ci teraz Wisełka?Kiedyś się wypromowałeś w niej i co z tego?Taka jest kolej rzeczy,że wybitni piłkarze gdzieś stają się zauważalni.To nie znaczy,że później trzeba
          Czytaj całość
          dawać takim klubom wyrazy wdzięczności.Wisła wzięła pieniądze za Ciebie.Wydałeś ileś tam milionów złotych na ratowanie Wisły.Po co?Gdybyś chciał,to pewnie wyłożyłbyś teraz tyle ile trzeba,by wyprowadzić klub na prostą oraz wzmocnić w walce o powrót do ekstraklasy.Tylko czy odzyskasz te pieniądze?Raczej nie.W sporcie i biznesie nie powinno się mieć sentymentów,bo wtedy się traci.
          • Tomasz Sobczak Zgłoś komentarz
            Prawdziwi kibice zawsze będą o nim dobrze i z szacunkiem mysleć. Wielka szkoda , że nie miał pożegnalnego meczu.
            • Legionowiak vel Husarzyk Zgłoś komentarz
              Kuba, a jak tam Wisła Kraków?
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×
              Sport na ×