Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Piłkarska bitwa na zakończenie 5. kolejki PKO Ekstraklasy. "Łokcie, krzyki, faule"

- Łokcie, krzyki, faule. Spodziewam się bardzo walczącego rywala - mówi przed meczem z Koroną Kielce trener Warty Poznań, Dawid Szulczek.

Szymon Mierzyński
Szymon Mierzyński
Dawid Szulczek PAP / Jakub Kaczmarczyk / Na zdjęciu: Dawid Szulczek
Starcie beniaminka z zielonymi zamknie 5. kolejkę PKO Ekstraklasy. Drużyna Leszka Ojrzyńskiego ma za sobą bardzo solidny start i wywalczyła 7 pkt. Piłkarze ze stolicy Wielkopolski notowali dotąd gorsze wyniki niż gra, którą prezentowali na boisku i muszą gonić.

- Mocno pracowaliśmy w polu karnym, żeby ostatnie dogranie było celniejsze, a sytuacje, które stwarzamy, kończyły się lepiej. Do tej pory brakowało nam celnych strzałów. Dlatego w mniejszym stopniu koncentrowaliśmy się tym razem na pracy we własnym polu karnym. W spotkaniu z Pogonią Szczecin zdarzyły nam się dwie niefortunne interwencje, poza tym nie działo się tam nic wielkiego - powiedział Dawid Szulczek.

Korona to przeciwnik specyficzny i w Poznaniu doskonale zdają sobie z tego sprawę. - Spodziewam się bardzo walczącego rywala i wielu piłek za linię obrony. Będą łokcie, krzyki, faule, bardzo fizyczna gra, bo to zawsze cechowało zespoły prowadzone przez Leszka Ojrzyńskiego. Nastawiamy się więc na mocne fizyczne starcie - przyznał.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: szaleństwo się opłaciło. Tak bramkarz został bohaterem

Warciarze muszą znaleźć sposób na zatrzymanie Bartosza Śpiączki, który wydaje się największym zagrożeniem w ofensywie beniaminka (w obecnym sezonie PKO Ekstraklasy zdobył dotąd dwa gole).

- Trzeba cały czas kontrolować tego zawodnika i nie pozwalać mu wbiegać za plecy obrońców. Śpiączka dobrze się czuje, gdy porusza się w linii defensywy. Potrafi to robić poza kontrolą przeciwnika. Czuje też tajming przy podaniu prostopadłym. Musimy go mieć przed sobą - zaznaczył trener zielonych.

Obraz tego spotkania jest w dużej mierze uzależniony od tego, kto wygra walkę w środku pola. Tam poznaniacy mocno liczą na Macieja Żurawskiego, który wciąż jednak nie osiągnął optymalnej dyspozycji fizycznej.

- Żurawski w każdym meczu po 50. minucie pokazuje, że trzeba szykować zmianę. Jednak z biegiem czasu jego organizm będzie wytrzymywał większe obciążenia. Z Miguelem Luisem też tak będzie. Wchodzi na coraz dłuższe występy i dziś jest gotów na grę w pierwszym składzie. Musimy dobrze utrzymywać intensywność - tak, żeby zawodnicy nie potrzebowali w trakcie spotkania ani minuty na oddech. Wtedy unikniemy sytuacji, w których komuś zabraknie sił na powrót na własną połowę - dodał Szulczek.

Warta mocno też liczy na Roberta Ivanova, który wielokrotnie był podporą jej defensywy, choć ostatnio obniżył loty i popełniał proste błędy indywidualne. - Myślę, że Robert zechce pokazać, że jest jednym z najlepszych obrońców w lidze. Wszyscy jesteśmy świadomi, on też, że ostatni czas nie był w jego wykonaniu udany. Teraz będzie chciał się zrehabilitować - podobnie jak cała drużyna - zakończył szkoleniowiec.

Mecz 5. kolejki PKO Ekstraklasy Korona Kielce - Warta Poznań odbędzie się w poniedziałek o godz. 19.00.

Czytaj także:
Gorzkie wnioski dla reprezentacji Polski. "Ten poziom jest dla nas za wysoki"
Ostatni uczestnik mundialu wyłoniony! Zdecydował błyskawiczny gol

Jeżeli chcesz być na bieżąco ze sportem, zapisz się na codzienną porcję najważniejszych newsów. Skorzystaj z naszego chatbota, klikając TUTAJ.

Jaki będzie wynik meczu Korona Kielce - Warta Poznań?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×