Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Skoki

Piast Gliwice wyszarpał zwycięstwo z Miedzią Legnica. Powrót Patryka Dziczka

W pierwszym poniedziałkowym meczu 8. kolejki PKO Ekstraklasy Piast Gliwice pokonał Miedź Legnica 2:1, mimo że przegrywał 0:1. Sporym wydarzeniem tego spotkania był powrót do gry po około półtorarocznej przerwie spowodowanej chorobą Patryka Dziczka.

Sebastian Kordek
Sebastian Kordek
Jakub Czerwiński PAP / Tomasz Wiktor / Na zdjęciu: Jakub Czerwiński
W Gliwicach nikt nie zakładał, że do meczu 8. kolejki PKO Ekstraklasy Piast będzie przystępował ze strefy spadkowej. Wprawdzie gliwiczanie mają zaległe spotkanie z Rakowem Częstochowa, ale właśnie. Z Rakowem. Niebiesko-czerwoni grali w tym sezonie zatem sześciokrotnie i aż cztery razy musieli uznać wyższość rywala. Warto odnotować, że każda porażka była do zera. Co ciekawe, w dwóch wygranych pojedynkach Piast również zwyciężał bez straty gola. Ambicje przy Okrzei sięgają nawet europejskich pucharów, więc obecna pozycja nikogo zadowalać nie może. Starcie z Miedzią Legnica miało być początkiem marszu w górę tabeli.

Beniaminek też jednak bardzo potrzebuje punktów. W ligowej stawce plasuje się tuż za plecami Piasta, więc zajmuje przedostatnie miejsce. Legniczanie dopiero w poprzedniej kolejce wygrali pierwszy mecz w sezonie (2:1 z ostatnią Lechią Gdańsk), a ponadto zremisowali na inaugurację rozgrywek i ponieśli cztery kolejne porażki. Do tego odpadli z Pucharu Polski z I-ligową Resovią Rzeszów. Sytuacja obu zespołów zwiastowała więc walkę o każdy centymetr boiska.

Do 19. minuty na placu gry nic się nie działo. Piast wymieniał mnóstwo podań, ale z dala od bramki Miedzi, która czekała na swoją szansę. I się doczekała. Hubert Matynia ruszył lewą stroną, ograł Arkadiusza Pyrkę i dograł w pole karne. Tam sporą nieporadnością wykazali się obrońcy gliwiczan, za to sprytem Olaf Kobacki i z kilku metrów pokonał Frantiska Placha. Odpowiedź gospodarzy mogła być błyskawiczna. Michał Chrapek dośrodkował z rzutu rożnego do zamykającego akcję Ariela Mosóra, a młodzieżowiec obił poprzeczkę.

ZOBACZ WIDEO: Ledwo zaczęli mecz. Gol stadiony świata

Niewiele wskazywało na to, aby miejscowi przed przerwą byli w stanie rywalowi zagrozić. Tymczasem w końcówce pierwszej połowy Pyrka urwał się obrońcy, wpadł w pole karne, ale tę próbę Paweł Lenarcik wybił na rzut rożny. Do narożnika pobiegł Damian Kądzior, idealnie dorzucił piłkę na głowę Constantina Reinera, a austriacki wieżowiec doprowadził do wyrównania i tym samym zdobył premierowego gola w niebiesko-czerwonych barwach.

Po zmianie stron aktywniejszy był Piast, a dużo chęci do gry wykazywał Kądzior, który kilkukrotnie strzelał na bramkę Lenarcika. Z ataku pozycyjnego nic jednak nie chciało gospodarzom wpaść, więc znowu z pomocą przyszedł stały fragment gry. Alberto Toril dał się sfaulować w miejscu, z którego wspomniany Kądzior dogrywa idealne piłki. Nie inaczej było tym razem. Skrzydłowy swoim podaniem znalazł Jakuba Czerwińskiego, a kapitan Piastunek efektownym szczupakiem trafił na 2:1.

W 85. minucie mecz ten zamknąć mógł, a wręcz powinien Kamil Wilczek. Napastnik Piasta na około piątym metrze miał przed sobą tylko bramkarza, ale huknął jedynie w boczną siatkę.

Piast Gliwice zgarnął bardzo ważne trzy punkty i uciekł ze strefy spadkowej. Swoje osobiste zwycięstwo odniósł także Patryk Dziczek. Pomocnik wrócił do gry po około półtorarocznej przerwie spowodowanej chorobą. W tym czasie niezwykle długo walczył o powrót na boisko, a sztuka ta udała mu się w klubie, którego jest wychowankiem.

Piast Gliwice - Miedź Legnica 2:1 (1:1)
0:1 - Olaf Kobacki 19'
1:1 - Constantin Reiner 42'
2:1 - Jakub Czerwiński 66'

Składy:

Piast Gliwice: Frantisek Plach - Constantin Reiner, Ariel Mosór, Jakub Czerwiński, Jakub Holubek (88' Alexandros Katranis) - Michał Kaput (82' Patryk Dziczek), Grzegorz Tomasiewicz - Arkadiusz Pyrka, Michał Chrapek (46' Alberto Toril), Damian Kądzior - Kamil Wilczek.

Miedź Legnica: Paweł Lenarcik - Carlos Julio Martinez, Nemanja Mijusković, Levent Guelen, Hubert Matynia - Jeronimo Cacciabue, Chuca - Luciano Narsingh (79' Michael Kostka), Maxime Dominguez, Olaf Kobacki - Angelo Henriquez.

Żółta kartka: Tomasiewicz (Piast).

Sędzia: Sebastian Krasny (Kraków).

--> Smutek w Widzewie Łódź
--> Białorusin opuścił Raków Częstochowa

Czy Piast Gliwice wróci niedługo do czołówki PKO Ekstraklasy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×