Relacje na żywo
  • wszystkie
  • MŚ 2022
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Z nożem na gardle. Będą zmiany w składzie

To mecz nie tylko o pozostanie w pierwszej dywizji Ligi Narodów, ale także o poprawienie klimatu wokół kadry przed mistrzostwami świata w Katarze. Z Walią mają być zaskoczenia w składzie.

Mateusz Skwierawski
Mateusz Skwierawski
reprezentacja Polski WP SportoweFakty / Mateusz Czarnecki / Na zdjęciu: reprezentacja Polski
Po czwartkowej porażce z Holandią atmosfera wokół kadry zmizerniała. Jest nie tyle co gęsta, ale po prostu smutna. Nie chodzi tylko o porażkę 0:2, ale styl tej przegranej. Na tle mocnego rywala potwierdziło się, że jako drużyna nie jesteśmy w stanie zaoferować nic sensownego - narzucić swojego pomysłu, przycisnąć rywala, czy nawet postraszyć go agresywną postawą w obronie. Oprócz jednej akcji (pudło Milika), Biało-Czerwoni jedynie wybiegali 90 minut i zeszli do szatni.

Z Walią taka postawa nie może się powtórzyć. To drużyna w naszym zasięgu, którą pokonaliśmy w czerwcu 2:1. Pamiętajmy jednak, że wtedy mierzyliśmy się z mocno rezerwowym składem rywala, bo Walijczycy kilka dni później walczyli o awans na mundial, co im się udało (pokonali Ukrainę 1:0). Zwycięstwo przyszło Polsce z dużym trudem i już wtedy rzucało się w oczy piknikowe tempo gry naszej drużyny oraz wiele niedokładności. Wcale nie wyglądaliśmy na tle przeciwnika jak rywal z wyższym potencjałem, choć w teorii zagraliśmy najmocniejszym ustawieniem. Wygraną uratowali w końcówce rezerwowi - Karol Świderski i Jakub Kamiński.

W niedzielę to już będzie mocniejszy rywal, między innymi z Garethem Balem w pierwszym składzie.

ZOBACZ WIDEO: Meksykanie nie przyjechali na zwiady. "Liczył się tylko jeden temat"
Dla nas rozegranie dobrego meczu jest chyba ważniejsze od wyniku. Bo na dziś - dwa miesiące przed mundialem - nasza kadra nie ma punktu zaczepienia. Raczej w kontekście walki na mistrzostwach są to negatywne odczucia. Z Holandią polski zespół został brutalnie zweryfikowany, a przecież podczas turnieju poziom nie będzie łatwiejszy. To mecz nie tylko o pozostanie w pierwszej dywizji Ligi Narodów, ale także o poprawienie klimatu wokół kadry przed mistrzostwami świata w Katarze. Z Walią mają być jednak zaskoczenia w składzie.

Czesław Michniewicz często powtarza, że ustawienie na papierze nie jest aż tak istotne, ale wszystko wskazuje na to, że w niedzielę Polacy zaczną mecz czwórką obrońców.

Selekcjoner nie może skorzystać z Arkadiusza Recy (kontuzja) i najpewniej sprawdzi z lewej strony obrony Roberta Gumnego, którego chwalił za występy w Augsburgu.
W środku pomocy zobaczymy Szymona Żurkowskiego. Piłkarz Fiorentiny pewnie zagrałby już z Holandią, ale pauzował za kartki. Kolejnego testu w kadrze nie zdał Karol Linetty, a innych wartościowych graczy na tę pozycję na razie nie widać.

Jest duża szansa, że od początku wystąpi Michał Skóraś. Skrzydłowy Lecha Poznań debiutował w reprezentacji w czwartek i trener chciałby sprawdzić go w większym wymiarze czasowym. W ostatnim czasie kadra ma problem z klasycznymi skrzydłowymi i dobry występ Skórasia na pewno przybliży tego gracza do wyjazdu na mistrzostwa.

Reprezentacji Polski potrzebny jest występ, w którym piłkarze przypomną sobie, że potrafią robić na boisku coś więcej, niż tylko przeszkadzać. Ostatnie słabe wyniki kadry, czyli trzy porażki w czterech meczach (i remis) wyczerpały cierpliwość kibiców. Fani wygwizdali drużynę po meczu sprzed kilku dni na Stadionie Narodowym.

Mecz Walia - Polska w niedzielę 25 września o godzinie 20.45. Transmisja w TVP1.

Przewidywany skład na mecz z Walią:

Szczęsny - Bereszyński, Glik, Bednarek, Gumny - Krychowiak, Żurkowski - Zalewski, Zieliński, Skóraś - Lewandowski.

Mateusz Skwierawski: Kadra z kapturem na głowie (Opinia)

Gwiazda Francji porównuje Lewandowskiego do Benzemy. "Kocham ich obu, ale..."

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (49)
  • Leo leon Zgłoś komentarz
    Krychowiak?? Krychowiak??!! Jakieś jaja
    • Rozpruwacz królewski Zgłoś komentarz
      I choćby przyszło tysiąc atletów I każdy zjadłby tysiąc kotletów, I każdy nie wiem jak się wytężał, To nie udźwigną, taki to ciężar.
      • kedzior Zgłoś komentarz
        Za Krychowiaka Świderski i może coś by z tego było
        • Genaro Zgłoś komentarz
          Krychowiak glik na trybuny !
          • Pit7 Zgłoś komentarz
            Liga narodow jest też poto żeby dac szanse imnym graczom i też powinni grac inni bramkarze a.nie nonstop Szczęsny kto tam rozdaje karty??
            • Pit7 Zgłoś komentarz
              Gilkiewicz potrafi sam uratować wynik meczu co wielokrotnie udowodnił!!
              • Pit7 Zgłoś komentarz
                Nadal szczesny gra !? Katastrofa z nim w składzie wszystko przegramy dlaczego Gilkiwicza nie wezmą boją się żeby czasami nie zajął miejsca Szczęsnemu... żenada ze inne rzeczy się
                Czytaj całość
                liczą .....
                • Adam Piotr Zgłoś komentarz
                  Ameba rozen no własnie chyba to był najlepszy prezes...
                  • Katon el Gordo Zgłoś komentarz
                    Problemem tej reprezentacji jest to, że piłkarz który raz w meczu kopnie poprawnie piłkę a ona poleci w zaplanowane miejsce od razu staje się pewniakiem do gry w reprezentacji.
                    • Addddd Zgłoś komentarz
                      Milikowi znow przeleca najlepsze lata na lawce bo uparcie beda stawiac na 1 napastnika. Dobre wejscie do Juventusu a w kadrze lawka .Krychowiak znow w podstawowym hmm
                      • Userr Zgłoś komentarz
                        Ameba rozen: Kulesza po meczu z Walia powinien według mnie wywalić Michniewicza i błagać na kolanach Nawalke żeby to wziął. Po ms zatrudnić normalnego trenera z zagranicy
                        • Ameba rozen Zgłoś komentarz
                          Boniek naprawił wizerunek PZPN ale coś czuję, że po jego odejściu wróciły stare ukladziki. Za chwilę będą śpiewy na stadionach: "PZPN PZPN je-chać je-chać PZPN".
                          • Ameba rozen Zgłoś komentarz
                            Trener ściska się z pisowcami a pisowcy w dyktatorskim kraju są nietykalni. Nie rozumiecie tego? Druga sprawa: Gdyby Paulo Sousa miał takie słabe wyniki jak Michniewicz to by go Borki Hajty
                            Czytaj całość
                            Engele i Listkiewicze żywcem na stosie spalili. NIGDY WIECEJ POLSKIEGO TRENERA!!!!!
                            Zobacz więcej komentarzy (23)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×