Relacje na żywo
  • wszystkie
  • MŚ 2022
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Legendarny pomocnik Chelsea zakończył karierę. "Mogę tylko dziękować"

- Chciałbym poinformować was, że oficjalnie podjąłem decyzję o zakończeniu kariery piłakrskiej - napisał na swoim Instagramie Brazylijczyk Ramires.

Rafał Sierhej
Rafał Sierhej
piłkarze Chelsea FC Getty Images / Mike Hewitt / Na zdjęciu: piłkarze Chelsea FC
W ostatnich dniach wielu legendarnych piłkarzy zakończyło piłkarskie kariery. Rozpoczynając od Gorana Pandeva, kończąc na Johnie Obim Mikelu. W środę swoją decyzję ogłosił także Ramires.

Legendarny środkowy pomocnik Chelsea FC już prawie dwa lata pozostawał bez klubu. Ostatni raz umową z zespołem związany był w listopadzie 2020 roku. Wówczas reprezentował barwy brazylijskiego Palmeiras Sao Paulo.

Tego piłkarza w Europie kojarzy się głównie z występami w Chelsea. To właśnie reprezentując londyńczyków udało mu się sięgnąć po Ligę Mistrzów, oraz Premier League. Spokojnie zapracował na miano legendy "The Blues" i postanowił zakończyć definitywnie profesjonalną karierę piłkarską.

ZOBACZ WIDEO: Kto jest wygranym zgrupowania? "On w końcu czuł się mocny"

"Pragnę poinformować, że oficjalnie zdecydowałem się zakończyć karierę zawodowego piłkarza. W tym momencie mogę tylko najpierw podziękować Bogu za to, że mnie wyszkolił i doprowadził do najwyższego poziomu, jaki może zaoferować sport. Bardzo dziękuję również wszystkim klubom, przez które przeszedłem, czyli Joinville, Cruzeiro, Benfica, Chelsea, Jiangsu i Palmeiras, zawsze będę nosił Was i Waszych fanów w sercu" - rozpoczął swój wpis.

"Wdzięczny jestem także brazylijskiej drużynie piłki nożnej za to, że dała mi przyjemność rozegrania dwóch mistrzostw świata, co było spełnieniem marzeń. Wyrażam wdzięczność również wszystkim kolegom z zespołu, pracownikom, trenerom i dyrektorom, z którymi miałem przyjemność pracować" - kontynuuje.

"Mojej rodzinie, mamie, dzieciom, braciom i prawdziwym przyjaciołom, bardzo dziękuję za bezwarunkowe przebywanie u mego boku przez te wszystkie lata, celebrowanie każdego mojego osiągnięcia, jakby to było twoje, co zawsze było moją największą siłą i motywacją. Pójdę w inne strony, ale z tym samym szczęściem i odwagą, jakie miałem od dzieciństwa, kiedy wbrew wszelkim oczekiwaniom opuściłem swoje miasto na wsi Rio de Janeiro, by podbić świat. Dzięki za wszystko" - zakończył.

Zobacz też:
Kolejny popis Brazylii. Tunezja bez szans
Łukasz Teodorczyk znalazł klub? Polak może wrócić do Włoch

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×