Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Skoki

Janusz Niedźwiedź przestrzega przed meczem z Koroną Kielce: "Drużyna o tym wie"

- Ciągle mówią państwo o miejscu w tabeli, a my nie patrzymy na miejsce, tylko na punkty - mówi przed meczem z Koroną Kielce w 17. kolejce PKO Ekstraklasy trener Widzewa Łódź Janusz Niedźwiedź.

Krzysztof Sędzicki
Krzysztof Sędzicki
trener Janusz Niedźwiedź PAP / Roman Zawistowski / Na zdjęciu: trener Janusz Niedźwiedź
Czerwono-biało-czerwoni w miniony weekend zanotowali drugą porażkę z rzędu. Tym razem u siebie łodzianie przegrali z Radomiakiem Radom 1:3. To z pewnością odcisnęło piętno na przygotowaniach drużyny do kolejnego spotkania.

- Na pewno ten tydzień nie wyglądał tak, jak poprzednie, ponieważ porażki uczą i sprowadzają na ziemię. Myślę, że czuliśmy zarówno niedosyt jak i złość, ale możemy mieć za to pretensje wyłącznie do siebie. Nie warto jednak żyć historią i tak, jak po zwycięstwach nie celebrowaliśmy cały tydzień, tak teraz nie rozpamiętywaliśmy tej porażki - podkreślił na przedmeczowej konferencji prasowej szkoleniowiec Widzewa Łódź.

Czerwono-biało-czerwoni mierzyli się z Koroną Kielce w poprzednim sezonie w Fortuna I Lidze. Na wyjeździe wygrali 1:0, u siebie zaś przegrali 1:2.

- Musimy utrzymać dyscyplinę taktyczną przez pełne 90 minut i być bardziej skuteczni pod bramką przeciwnika. Poznaliśmy tę drużynę jeszcze wtedy, gdy wspólnie rywalizowaliśmy szczebel niżej. Zespół został wzmocniony, nastąpiła niedawno zmiana trenera, a mecz z Lechem pokazuje, w jaki sposób szkoleniowiec chce grać. Korona może wyjść w każdym możliwym ustawieniu, a my musimy być w stu procentach gotowi na każdą ewentualność. Drużyna wie, że po meczu dostaje wolne, dlatego liczę na pełne zaangażowanie, koncentrację i skuteczność, także w defensywie - powiedział Janusz Niedźwiedź.

ZOBACZ WIDEO: Czy Raków jest już mistrzem? "Nie, ale jeden rywal mu odpadł"

Gdy wszystko idzie dobrze, trenerzy są wychwalani za zmiany w składzie, których dokonują. Kiedy zaś się nie układa, są pierwszymi winowajcami. Z tym musi się teraz zmagać trener łódzkiego beniaminka.

- Każdy ma prawo do własnej opinii, ja nie będę z tym walczyć, bo w Widzewie już wielokrotnie się z tym mierzyłem. Natomiast drużyna broniła się wynikami i awansem. Wszystko, co robimy, ma określony cel, którym jest wygrywanie meczów. Nasi stoperzy prezentowali się dobrze i dziś każdego z nich możemy wystawić na dowolnej pozycji i sobie poradzą. Dla przykładu, w ostatnim meczu 80 procent akcji szło prawą stroną, czyli tam gdzie występował nasz nienaturalny wahadłowy, Patryk Stępiński - wyliczał.

Widzew ma szansę na to, by zimę spędzić na podium tabeli PKO Ekstraklasy. Dla piłkarzy, trenerów, prezesów i kibiców brzmi to świetnie, ale Niedźwiedź woli studzić zapały.

- Ciągle mówią państwo o miejscu w tabeli, a my nie patrzymy na miejsce, tylko na punkty. Mecz z Koroną jest najważniejszy tylko dlatego, że jest przed nami. I tak samo było w przypadku każdego kolejnego meczu - zakończył.

Mecz Korona Kielce - Widzew Łódź w sobotę 12 listopada o godzinie 12:30. Relacja na żywo w WP SportoweFakty.

Czytaj też: Duma w Warcie i Stali. "Gdyby ktoś mi prognozował taki rok, odesłałbym go do odpowiedniej placówki"

Czy Widzew Łódź spędzi zimę na podium PKO Ekstraklasy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×