Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Skoki

Puchar Króla coraz bliżej Barcelony! Jeden cios na wagę wygranej

To był najtrudniejszy rywal FC Barcelony w tegorocznej edycji Pucharu Króla. Robert Lewandowski i koledzy w potyczce z Realem Sociedad przez większość spotkania grali w przewadze i fakt ten wykorzystali, zwyciężając 1:0.

Michał Piegza
Michał Piegza
piłkarze Barcelony Pierwszy od lewej Robert Lewandowski Getty Images / David S. Bustamante/Soccrates / Na zdjęciu: piłkarze Barcelony. Pierwszy od lewej Robert Lewandowski
W drodze po Puchar Króla pojawił się jeden z najtrudniejszych rywali, 3. w La Liga Real Sociedad. Wcześniej wicemistrzowie Hiszpanii mieli dużo łatwiejszych przeciwników, mimo tego w 1/16 finału swoją wyższość udowodnili dopiero po dogrywce.

Xavi nie miał wątpliwości. W pierwszej jedenastce Barcelony wyszedł Robert Lewandowski, którego w weekend w La Liga nie zobaczymy. Polak zawieszony na trzy mecze, pauzował będzie po raz ostatni.

Drużyna z San Sebastian wyszła na Camp Nou niezwykle zmotywowana. Goście od początku grali bardzo ostro, na co pozwalał sędzia. Poniewierany był Lewandowski, ale Gil Manzano nie decydował się na wyciąganie kartek. To nie był jednak mecz Polaka, który nie potrafił zaznaczyć swojej obecności, długimi fragmentami będąc po prostu niewidocznym na murawie.

ZOBACZ WIDEO: Rekordowa premia dla Fernando Santosa. Stąd PZPN znalazł pieniądze

Warunki gry dyktowali gospodarze, w pierwszym kwadransie kilka okazji bramkowych sobie wykreowali. W 9. minucie z pola karnego uderzał "Lewy", ale został zablokowany. Po chwili w zamieszaniu niecelnie przymierzył Gavi. Z kolei po kwadransie Frenkie de Jong sprytnie uderzył piętą, ale Alex Remiro skutecznie interweniował. W 17. minucie minimalnie niecelnie z dystansu uderzył Ousmane Dembele. Po trzech minutach de Jong wślizgiem atakował piłkę, pomylił się nieznacznie.

Po ciekawym kwadransie Barcelona trochę spuściła z tonu. Real Sociedad gospodarzom zagroził dopiero w 30. minucie i mógł zdobyć bramkę. Po kontrze Takefusa Kubo otrzymał świetne podanie po lewej stronie boiska, ale uderzył w poprzeczkę!

Ważna dla losów gry była 41. minuta. Ostro grający goście przesadzili. Brais Mendez brutalnie potraktował Sergio Busquetsa. Arbiter pierwotnie gracza z San Sebastian ukarał żółtą kartką, ale po analizie VAR decyzję zmienił i wyrzucił pomocnika z placu gry.

Barcelona momentalnie ruszyła do ataku. W 44. minucie Jules Kounde uderzył z pola karnego obok słupka. Po zmianie stron trwała ofensywa gospodarzy. Skutek przyniosła w 52. minucie, ale po kontrze. Kounde zagrał za plecy obrońców. Dembele uciekł defensorom, wpadł w pole karne i kiedy wydawało się, że poda do Lewandowskiego, uderzył z ostrego kąta. David Soria źle interweniował, podbił piłkę, a ta po chwili znalazła się w siatce!

Lider La Liga prowadząc i grając w przewadze poczuł się zbyt pewnie i po godzinie gry mógł za to słono zapłacić. Wówczas z lewej strony dogrywał Kubo, a z trzech metrów w niewiarygodny wręcz sposób spudłował Alexander Sorloth!

Ta sytuacja obudziła graczy FC Barcelony. Gospodarze ponownie przejęli inicjatywę. W 68. minucie do dogrania z prawej strony Dembele doszedł Gavi. Strzał z pierwszej piłki zatrzymał się na poprzeczce.

Drużyna Xaviego miał mecz pod kontrolą. Gospodarze okazji na gola nie stwarzali sobie zbyt wiele, wszystko co dobre najczęściej kończyło się w okolicach pola karnego. Goście do szesnastki nie byli w stanie się przedostać.

Tak było do 88. minuty, kiedy Barcelona tak rozgrywała akcję, że zgubiła piłkę na własnej połowie. Po chwili Robert Navarro trafił w bark Marca-Andre ter Stegena, a dobitka z ostrego kąta Carlosa Fernandeza wylądowała na bocznej siatce. W doliczonym czasie bramkarz gospodarzy po raz kolejny uratował zespół, broniąc strzał z ok. 20 metrów.

FC Barcelona w półfinale rozgrywek o Puchar Króla.

FC Barcelona - Real Sociedad 1:0 (0:0)
1:0 - Ousmane Dembele 52'

Składy:

FC Barcelona: Marc-Andre ter Stegen - Ronald Araujo, Jules Kounde, Andreas Christensen (90+1' Marcos Alonso), Alex Balde (77' Raphinha) - Gavi, Sergio Busquets, Frenkie de Jong - Ousmane Dembele (84' Ansu Fati), Robert Lewandowski, Pedri (77' Franck Kessie).

Real Sociedad: Alex Remiro - Aritz Elustondo, Igor Zubeldia, Robin Le Normand, Diego Rico (46' Aihen Munoz) - Brais Mendez, Martin Zubimendi, Mikel Oyarzabal - (46' Ander Barrenetxea), Takefusa Kubo (78' Robert Navarro), Alexander Sorloth (87' Carlos Fernendez), Pablo Marin.

Żółte kartki: Busquets, Pedri (Barcelona) oraz Zubimendi (Sociedad).

Czerwona kartka: Mendez (Sociedad) /za brutalny faul, 41'/.

Sędzia: Gil Manzano.

Czytaj także:
Real Sociedad umacnia się w trójce. Debiut Depaya
Villarreal goni czołówkę. Dramat Girony

Mecze Barcelony z udziałem Lewandowskiego obejrzysz na żywo, online na kanałach Eleven Sports w Pilot WP!

FC Barcelona zdobędzie Puchar Króla?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
Komentarze (33)
  • kozieł Zgłoś komentarz
    Mówili że Julian-K jest mądrzejszy od kozy a jego klony od kury ale to NIEPRAWDA
    • Mgr drewnialdo Zgłoś komentarz
      Ojojoj, co to się stało - piłka nie chciała odbić się od drewna i wpaść do pustej bramki? Ale z drugiej strony Real Sociedad to duża wyższa półka niż III-ligowiec, czyli za wysokie
      Czytaj całość
      progi na magistra. W Barcelonie zaczyna docierać że wyrzucili 45 mln euro w błoto... Oczywiście fanboje, a raczej jeden fanboj na kilku kontach robi co może żeby dowartościować drewniaka, ale nic mu to nie da - drewno odchodzi w zapomnienie...
      • TreserTreseraKlonów Zgłoś komentarz
        Oglądając wczorajszy mecz wydaje mi się, że mister - magister został rozkminiony przez kolegów. Oni z nim po prostu nie chcą grać bo to zwykły lamus dobijak bez dryblingu,
        Czytaj całość
        przyjęcia, szybkości. Dlaczego mają to robić kosztem siebie i kosztem swoich sportowych ambicji i grać na starego, wypalonego dziada (odwrotnie jak w Bayernie gdzie cała drużyna pracowała na dobitki magistra), który uwierzył, że jest najlepszą 9 świata. Nie zdziwię się jak w ciagu 6 miesięcy Xavi pójdzie na dno razem ze swoim pupilkiem. :):):)
        • k73 Zgłoś komentarz
          Mimo że Lewy nie strzelił gola, to nie był słaby mecz w jego wykonaniu. Był zaangażowany w grę piłką, walczył z obrońcami, robił miejsce wchodzącym w pole karne Pedriemu, Dembele i
          Czytaj całość
          Gaviemu. Kiedy trzeba wypuszczał ich na wolne pole, kiedy można było, strzelał na bramkę nogą lub głową. PS. Z takim napastnikiem jak ten Norweg Sociedad nie mogło skutecznie zagrozić Barcelonie, taka jest prawda.
          • okiem trenera Zgłoś komentarz
            Tym wszystkim świętującym mecz R.L. bez gola przypomnę tabelę strzelców La Ligi: 1.Lewandowski/13 goli.. 2/Joselu/10.. 3/Benzema/9........ Dobranoc.
            • Liverok Zgłoś komentarz
              Gdyby nie de Jong to Lewandowski miałby gola. Ten der Stegen niepewny w podaniach. Liczy się wygraną gra cały zespół.
              • Julia-Keller Zgłoś komentarz
                @Stevie Wonder: Jak Ci dałam + to równocześnie - się pojawił. Ale musiało zaboleć farmę fanboy. :):):)
                • TreserKlonów Zgłoś komentarz
                  Teraz multikontowce beda zalewac artykul ktory jutro juz przejdzie w niepamiec
                  • heden Zgłoś komentarz
                    Widziałem dzisiejszy mecz Lewego, cały czas wychodził na pozycję Ale nie dostawał piłek. Później nawet się cofa na swoją połowę po piłkę!!Widzę że nie chcą z nim grać w
                    Czytaj całość
                    piłkę!! Szkoda Lewego tylko sfrustrowany jest..Jeszcze jedno ciekawe dlacze nie chcą z nim grać w piłkę!! Czyżby nie został zaakceptowany w zespole ..
                    • ByAnn Zgłoś komentarz
                      SF a sprawdziliście czy Lewas dostał juz wypłatę? Czy macie zakaz
                      • Lena Opoldońska Zgłoś komentarz
                        FACET jest żenująco słaby. Najsłabszy w drużynie. Chowa się za obrońcami, pozoruje grę. Koledzy to widzą, olewają go i pomijają w grze. Pytanie , o co chodzi Xaviemu, że się go nie
                        Czytaj całość
                        pozbędzie.
                        • zbych22 Zgłoś komentarz
                          Słabiutki Lewy był cieniem napastnika. Napompowany balon przez SF nie działa.
                          • andy23 Zgłoś komentarz
                            znowu wielki mecz roberta - tak trzymac
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×