Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Skoki

Manchester City nie odrobił strat. Udany rewanż Tottenhamu

Arsenal może odetchnąć. Piłkarze Manchesteru City nie wykorzystali szansy do odrobienia części strat do lidera. Mistrzowie Anglii przegrali w Londynie z Tottenhamem 0:1.

Michał Piegza
Michał Piegza
Harry Kane Getty Images / Jay Barratt - AMA / Na zdjęciu: Harry Kane
Obie drużyny spotkały się kilkanaście dni temu, kiedy odrabiano ligowe zaległości. W Manchesterze do przerwy prowadził 2:0 Tottenham, ale po zmianie stron gospodarze zdobyli cztery bramki i sięgnęli po komplet punktów.

Przystępując do niedzielnej potyczki piłkarze Pepa Guardioli byli świadomi, że po porażce Arsenalu mogą odrobić część strat do lidera.

Goście dobrze weszli w mecz, uzyskali przewagę, ale nie byli w stanie poważniej zagrozić Hugo Llorisowi. Tottenham czekał konsekwentnie na swój moment i doczekał się go już po kwadransie.

Źle w obronie zachował się Rodri, który przed polem karnym stracił piłkę. Przejął ją Pierre-E. Hojbjerg i zagrał do Harrego Kane'a, a ten pewnym uderzeniem trafił do bramki.

ZOBACZ WIDEO: Milioner zachwycił się Łodzią. "Ktoś musi powiedzieć, że Polska nie jest dzikim krajem"

Zdobyty gol dodał pewności siebie miejscowym, gracze City mieli problemy z kreowaniem sobie okazji. Pod bramkami niewiele się działo, brakowało uderzeń na bramkę, o celnych nawet nie ma co wspominać.

Ciekawiej zrobiło się chwilę przed przerwą. Najpierw do zamieszania doszło pod bramką gości, strzały były blokowane. Chwilę później, po drugiej stronie, do uderzenia z sześciu metrów doszedł Riyad Mahrez, piłka trafiła w poprzeczkę.

Po zmianie stron cały czas atakowali mistrzowie Anglii, ale gościom brakowało precyzji. To gracze Kogutów mogli zadać cios. W 56. minucie do dogrania z rzutu rożnego pięć metrów przed bramką doszedł Ben Davies, uderzył tuż ponad poprzeczką.

Osiem minut później wyrównać powinni goście. Kevin De Bruyne zagrał do Juliana Alvareza, ten momentalnie huknął z pola karnego. Tor lotu piłki w ostatnim momencie zmienił Eric Dier. W odpowiedzi niewiele brakowało, aby Kane z bliska wbił piłkę do bramki mistrzów Anglii.

W 70. minucie spokój gospodarzom powinien zapewnić wspomniany reprezentant Anglii, ale w sytuacji sam na sam lepszy okazał się Ederson. Siedem minut później po kolejnej kontrze Son Heung-Mina odbił bramkarz, po chwili poprawiał Hojbjerg, ale obok bramki.

Gracze Guardioli do końca szukali co najmniej punktu, miejscowi starali się kontrować. Trzy minuty przed końcem z boiska, za dwie żółte kartki, wyleciał Cristian Romero, jednak goście liczebnej przewagi nie byli w stanie wykorzystać. Więcej goli w potyczce nie padło i Tottenham mógł się cieszyć z ważnej wygranej.

Tottenham Hotspur - Manchester City 1:0 (1:0)
1:0 - Harry Kane 15'

Składy:

Tottenham: Hugo Lloris - Cristian Romero, Eric Dier, Ben Davies - Emerson Royal, Pierre-E. Hojbjerg, Rodrigo Bentancur, Ivan Perisić (79' Ryan Sessegnon) - Dejan Kulusevski (88' Davinson Sanchez), Son Heung-Min (84' Yves Bissouma) - Harry Kane.

Manchester City: Ederson - Kyle Walker, Manuel Akanji, Nathan Ake, Rico Lewis - Bernardo Silva (84' Ilkay Gundogan), Rodri, Jack Grealish - Julian Alvarez, Riyad Mahrez (58' Kevin De Bruyne) - Erling Haaland.

Żółte kartki: Romero, Perisić, Ederson (Tottenham) oraz Bentancur, Walker (City).

Czerwona kartka: Romero (Tottenham) /za dwie żółte, 87'/.

Sędzia: Andy Medley.


Czytaj także:
Wilki zagryzły Liverpool! Klęska drużyny Juergena Kloppa. Smutek Bednarka i Casha
Zmiana warty na podium Premier League. Zespół Fabiańskiego zatrzymał Newcastle

Manchester City obroni mistrzostwo Anglii?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×