Ze względów pozasportowych mecz Aston Villa z Legia Warszawa (2:1) w Lidze Konferencji Europy zszedł na drugi plan. W związku z zamieszkami żaden z kibiców "Wojskowych" nie został wpuszczony na stadion.
Wcześniej gospodarze nie przyznali warszawianom regulaminowej liczby biletów, a przed obiektem doszło do starć fanów Legii z funkcjonariuszami policji. W efekcie do aresztu trafiło wielu kibiców.
Brytyjskie służby postanowiły podjąć radykalne kroki. W trybie ekspresowym - kilkadziesiąt godzin po skandalicznych wydarzeniach w Birmingham - kibice staną przed sądem. W sobotę rano opublikowano oficjalne oświadczenie.
"Oskarżyliśmy 46 mężczyzn w związku z przemocą, która miała miejsce w czwartkowy wieczór przed Villa Park. Wszyscy, oprócz jednego, mężczyźni w wieku od 21 lat do 63 lat staną dzisiaj przed sądem w Birmingham" - poinformowała policja z West Midlands.
ZOBACZ WIDEO: 16-latek z Polski jak Messi. Tego gola można oglądać w
nieskończoność
Jak czytamy w komunikacie, zarzuty dotyczą głównie naruszenia porządku publicznego. Dwóch mężczyzn odpowie za napaść na funkcjonariuszy. Co więcej, jeden z kibiców miał posiadać nóż.
Jedna osoba została zwolniona z aresztu za kaucją. 40 oskarżonych mężczyzn prawdopodobnie pochodzi z Polski, natomiast pozostali to mieszkańcy Wielkiej Brytanii.
Czytaj więcej:
Legia odpowiada Aston Villi. Wydała kolejny komunikat
Listkiewicz broni kibiców Legii Warszawa. "Zostali upokorzeni i okradzeni"