Stomil Olsztyn w ostatnich miesiącach przeżywa prawdziwą huśtawkę nastrojów. W poprzednim sezonie Stomil do ostatniego spotkania bił się o awans do Fortuna 1. ligi. Teraz drużyna broni się przed spadkiem z rozgrywek II ligi.
Winą za słabe wyniki obarczono trenera Bartosza Tarachulskiego, który po środowej porażce z Pogonią Siedlce (0:1) został zwolniony z klubu.
Sęk w tym, że Tarachulski dopiero w grudniu 2023 roku przejął drużynę po trenerze Januszu Bucholcu. "Dumę Warmii" poprowadził tylko w 4 meczach 2. ligi, notując bilans: 3 porażek i 1 podział punktów.
ZOBACZ WIDEO: "Awaria transmisji". Ludzie przecierali oczy ze zdumienia
[b]
[/b]- Nasza sytuacja w tabeli jest trudna, ale nie poddajemy się. Jest wiele spotkań do rozegrania i mam nadzieję, że drużyna się podniesie i nastąpi przełamanie i wygramy mecz. Mam nadzieję, że nastąpi to w Chojnicach i będzie lepiej - mówił po spotkaniu w Siedlcach Tarachulski.
Tarachulski nie spodziewał się jednak, że kilkanaście godzin później zostanie zwolniony. Jego obowiązki w klubie przejął Grzegorz Lech. Olsztynianie kolejny mecz rozegrają w niedzielę 17 marca w Chojnicach z Chojniczanką.
Tarachulski pozostawia drużynę na 16. lokacie w tabeli. Stomil traci do bezpiecznej strefy trzy punkty.
Zobacz także:
Lech Poznań wciąż bez swojej gwiazdy. W derbach nie zagra czterech piłkarzy
Trzęsienie ziemi w Barcelonie. Klub wydał komunikat