"Na nieszczęście Lens". Piszą o reprezentantach Polski

Zdjęcie okładkowe artykułu: Getty Images /  / Marcin Bułka i Przemysław Frankowski
Getty Images / / Marcin Bułka i Przemysław Frankowski
zdjęcie autora artykułu

W poniedziałek pojawią się na zgrupowaniu reprezentacji Polski, a jeszcze w sobotę Marcin Bułka i Przemysław Frankowski stanęli na przeciwko siebie. Jak wypadli? Tak Francuzi ocenili ich występ.

Polskie starcie we francuskiej Ligue 1 zakończyło się triumfem ekipy Marcina Bułki. Bramkarz naszej kadry wystąpił w specjalnej masce (więcej -->> TUTAJ), ale to nie miało wpływu na jego grę.

OGC Nice wygrało na wyjeździe z RC Lens Przemysława Frankowskiego 3:1, robiąc duży krok w kierunku europejskich pucharów.

Więcej o tym spotkaniu przeczytasz tutaj -->> Jednostronny mecz w Lens. Frankowski nie sprostał drużynie Bułki

ZOBACZ WIDEO: Karetka na boisku, a piłkarze... dalej grali. Kuriozalne sceny na meczu

Bułka pomimo problemów zdrowotnych spisał się bardzo dobrze i był pewnym punktem swojej drużyny. "Trudno winić byłego bramkarza Chelsea za strzał Wahiego" - napisano w maxifoot.fr o puszczonej przez Polaka bramce.

"Był solidny. Miał pewne ręce przy rzadkich próbach Lens" - dodano i wystawiono mu "szóstkę". Na taką samą ocenę zasłużył Frankowski. "Prowokował, często niebezpiecznymi dośrodkowaniami" - napisano w maxifoot.fr.

"Na nieszczęście Lens otrzymał za mało pomocy, aby wywrzeć nieco większą presję" - dodano. Również przy jego nazwisku pojawiła się ocena "6". Dokładnie taką samą otrzymał od serwisu le11hdf.fr.

Piątkę z kolei przyznało mu 90min.com. "Bardzo aktywny" - opisano jego występ. Dodano, że przejawiało się to nie tylko w bieganiu, ale i dośrodkowaniach i dalekich podaniach.

"Zachęcający występ jak na zawodnika, który - jak pamiętamy - nie gra na swojej pozycji!" - dodano.

Przypomnijmy, że Bułka i Frankowski zostali powołani przez selekcjonera Michała Probierza do reprezentacji Polski. Przed Biało-Czerwonymi dwuetapowe baraże, których stawką jest Euro 2024. Jużw czwartek na PGE Narodowym w Warszawie nasza kadra zmierzy się z Estonią.

Zobacz także: Gorąco na Stadionie Śląskim. Są nagrania Szybko poszło. Już poznali się na Fernando Santosie

Źródło artykułu: WP SportoweFakty
Komentarze (0)