"Wsadzony na minę". Kiwior zamieszany w stratę gola [WIDEO]

Zdjęcie okładkowe artykułu: Twitter / Polsat Sport / Na zdjęciu: Jakub Kiwior
Twitter / Polsat Sport / Na zdjęciu: Jakub Kiwior
zdjęcie autora artykułu

Wielkie emocje w ćwierćfinałowym meczu Ligi Mistrzów pomiędzy Arsenalem i Bayernem Monachium! Już do przerwy padły trzy gole. Czy przy jednym z nich lepiej mógł zachować się Jakub Kiwior? Zobaczcie sami i oceńcie.

W spotkaniu Arsenalu z Bayernem Monachium trudno było wskazać faworyta. Wyniki krajowych rozgrywek przemawiały za Kanonierami, którzy są liderami Premier League. Z kolei w Bundeslidze Bayern zawodzi, ma już tylko matematyczne szanse na tytuł mistrza kraju i musi drżeć o wicemistrzostwo.

Mecz pomiędzy tymi drużynami już w pierwszej połowie dostarczył wielu emocji. W 12. minucie Bukayo Saka dostał piłkę w polu karnym i technicznym strzałem po długim rogu pokonał Manuela Neuera. Radość gospodarzy trwała jednak krótko.

W 18. minucie do remisu doprowadził Serge Gnabry. Zamieszany w tę akcję był Jakub Kiwior, który po nerwowym zagraniu Gabriela Magalhaesa nie doszedł do piłki. Przejął ją Leon Goretzka. Niemiec rozpoczął kontrę, a na gola zamienił ją wyżej wspomniany Gnabry. Komentujący mecz Łukasz Jurkowski stwierdził, że w tej sytuacji Polak "został wsadzony na minę".

Niecały kwadrans później było już 2:1 dla Bayernu, a to za sprawą Harry'ego Kane'a, który wykorzystał rzut karny. Wszystkie trzy gole można zobaczyć poniżej.

Dodajmy, że Kiwior rozpoczął mecz w podstawowym składzie. Jednak w przerwie został zmieniony przez Ołeksandra Zinczenkę.

Gol na 1:0 dla Arsenalu:

Gol na 1:1

Gol na 2:1 dla Bayernu:

Czytaj także: "Jestem wielkim fanem Tuchela". Arteta zaskoczył przed meczem z Bayernem Luis Enrique podgrzał atmosferę. "To ja bardziej reprezentuję styl Barcelony niż Xavi"

ZOBACZ WIDEO: "Nie wyobrażam sobie tego". Lewandowski wprost o polskim szkoleniu

Źródło artykułu: WP SportoweFakty
Komentarze (2)
avatar
zbihaj
10.04.2024
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
No, a taki był śliczny, hamerykański ( to chyba ze Sami swoi?). Do Glika mu jeszcze trochę brakuje a już był kreowany na najlepszego obrońcę na świecie przez naszych ekspertów borków, hajtów, k Czytaj całość
avatar
tyle73
9.04.2024
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Kiwior zawalił dwie bramki. Poza tym grał piach. Zero kreatywności. Nie wiem po co Artreta go wystawia w pierwszym składzie, może mu laskę robi?