Lechia Gdańsk z zakazem transferowym?

Zdjęcie okładkowe artykułu: WP SportoweFakty / Krzysztof Porębski / Na zdjęciu: Lechia Gdańsk
WP SportoweFakty / Krzysztof Porębski / Na zdjęciu: Lechia Gdańsk
zdjęcie autora artykułu

Lechia Gdańsk pojawiła się na liście FIFA, uwzględniającej kluby z zakazem rejestracji nowych zawodników. W klubie zachowują jednak spokój i ta sytuacja nie wpłynie na działalność na rynku transferowym.

W tym artykule dowiesz się o:

Piłkarze i członkowie sztabu szkoleniowego Lechii Gdańsk cały czas czekają na wypłatę zaległych pensji. Atmosfera wewnątrz zespołu jest aż zbyt dobra, jak na ciągnące się od wielu miesięcy problemy w klubie, natomiast cierpliwość ma swoje granice. Z tego co słyszymy lada moment pieniądze powinny pojawić się na kontach. Jest zapewnienie od prezesa Paolo Urfera, że sytuacja zostanie na dniach wyprostowana.

Ale to nie jedyny problem beniaminka Ekstraklasy. W poniedziałek 8 lipca na stronie FIFA pojawiła się wzmianka o Lechii. Konkretnie chodzi bana na rejestrację nowych zawodników, który jest aktywny od 2 lipca. Czyli de facto mówimy o zakazie transferowym.

Z tego, co ustaliliśmy, chodzi o zaległą ratę za transfer Tomasa Bobcka do MFK Ruzomberok. Termin mijał 30 czerwca i klub spóźnił się z płatnością.

ZOBACZ WIDEO: "Prosto z Euro": Gorzkie słowa o Cristiano Ronaldo. "Osłabił reprezentację Portugalii"

Lechia nie może w tym momencie rejestrować żadnych nowych piłkarzy. I jeśli taki status utrzyma się na dłużej, to do nowego sezonu drużyna przystąpi w obecnym składzie personalnym, który - mówiąc delikatnie - szału nie robi.

Niemniej, w klubie zachowują spokój. Lechia zamierza dokonać wpłaty w tym lub w następnym tygodniu.

Ta sytuacja nie ma wpływu na działanie na rynku transferowym. Lechia może swobodnie podpisywać kontrakty z nowymi zawodnikami (kwestią godzin jest oficjalne ogłoszenie Serhija Bułecy), ale zarejestrować będzie mogła ich dopiero po zdjęciu zakazu. A ten zostanie zdjęty, gdy klub potwierdzi zapłatę zaległej raty.

Tomasz Galiński, WP SportoweFakty

Źródło artykułu: WP SportoweFakty