Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Gęśla wróci do Stali? / Koniec sprawy Wietechy

- Kamil Gęśla zgłosił się do nas - powiedział portalowi SportoweFakty.pl Janusz Białek, trener zielono-czarnych. Ostatecznie wyjaśniła się także sprawa z byłym kapitanem Stali, Tomaszem Wietechą, z którym rozwiązano kontrakt.
Artur Długosz
Artur Długosz

Piłkarze Stali Stalowa Wola przygotowują się do rundy wiosennej na własnych obiektach. Stalowcy trenują na hali oraz na boisku ze sztuczną nawierzchnią. Na wtorkowych porannych zajęciach pojawił się nowy - stary zawodnik Stalówki. Chodzi o napastnika Kamila Gęślę. Piłkarz po występach na Podkarpaciu w 2008 roku trafił do Wisły Płock, z którą związał się trzyletnią umową. - Zamierzam walczyć o miejsce w podstawowym składzie - mówił po podpisaniu kontaktu. To mu się nie udało, ale wpływ na taki obrót sprawy miały zapewne liczne kontuzje, które trapiły snajpera.

- Kamil Gęśla zgłosił się do nas i na pewno jest to dla nas jakaś opcja i rozwiązanie. O wszystkim decydują finanse, a w zasadzie ich brak. Na pewno to wstrzymuje i hamuje naszą sytuację, bo sporo kandydatów chciałoby grać w Stalowej Woli. Takich piłkarzy, którzy myślę, że byliby w stanie nam pomóc - powiedział portalowi SportoweFakty.pl Janusz Białek, trener zielono-czarnych.

Ostatecznie wyjaśniła się już także sytuacja z Tomaszem Wietechą, który rozwiązał kontrakt z klubem. - Z tego co wiem, to w poniedziałek było porozumienie Wietechy z klubem i rozwiązanie umowy. Będziemy starali się zakontraktować bramkarza w miejsce zwolnione przez Tomka - wyjaśnił Białek.

Najpoważniejszym kandydatem do zajęcia miejsca byłego kapitana Stalówki jest były golkiper KSZO Ostrowiec, Waldemar Sotnicki. Wietecha natomiast być może zwiąże się umową ze Stalą Rzeszów.

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (1):
  • kield Zgłoś komentarz
    Tak potrafi chyba tylko Stalowa Wola - pozbywać się w taki sposób zasłużonych dla klubu zawodników, robiąc z nich kozła ofiarnego. Szkoda mi Wietechy, bo on chciał zostać w Stalówce.
    Czytaj całość
    To jest nadal bardzo wartościowy zawodnik, jeszcze wiele pożytku by z niego było. Zawsze jednak trafi się jakiś burak, pseudo działacz, który myśli, że jest najważniejszą postacią w klubie i zwalnia kogo popadnie. Teraz sprowadzą jakiegoś pionka w jego miejsce, który będzie grzał ławę zarabiając niewiele mniej i nie będzie z niego żadnego pożytku, bo pewnie będzie marnym zmiennikiem. Żal patrzeć w jakim marnym stylu drużyna spada do II ligi.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×