Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Emocje w Gnieźnie, ale KS bez punktów

Kolejnej niespodziewanej porażki doznali piłkarze Klubu Sportowego Gniezno. Tym razem lepsi od nich okazali się gracze Gatty Zduńska Wola, którzy zwyciężyli 4:1.
Mateusz Klejborowski
Mateusz Klejborowski

Przed meczem z Gattą Zduńska Wola gnieźnianie wzbogacili się o trzy punkty, które przyznano im po zweryfikowaniu wyniku spotkania z Auto Complex Przodkowo. Na boisku lepsi byli goście, którzy zwyciężyli 4:8, ale w ich zespole zagrało dwóch nieuprawnionych zawodników.

Dobry nastrój Klubowi Sportowemu Gniezno bardzo szybko popsuli zawodnicy ze Zduńskiej Woli, którzy w pierwszych dwudziestu minutach aż trzykrotnie pokonali bramkarza gospodarzy - Michała Wasielewskiego. Druga połowa była bardzo wyrównana, ale goście dołożyli do swojego dorobku kolejne trafienie. Gnieźnianie odpowiedzieli natomiast jednym golem, autorstwa Sebastiana Śniegowskiego.

Trzeba przyznać, że porażka gospodarzy jest tym bardziej zaskakująca, że w Zduńskiej Woli to oni triumfowali, w stosunku 2:4. W Gnieźnie nie potrafili się jednak przeciwstawić nieźle poczynającym sobie gościom, którzy momentami prezentowali brutalny futbol. Co z kolei nie pozostawało bez wpływu na poziom spotkania.

KS Gniezno - Gatta Zduńska Wola 1:4 (0:3)

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1):

  • nero Zgłoś komentarz
    Mecz bardzo zacięty,szybkie akcje,dokładne podania w drużynie Gatty,o czym świadczy wynik 1-szej połowy 0-3.Druga połowa meczu to gra nerwów.Zduńskowolanie coraz częściej przerywają
    Czytaj całość
    szybkie akcje gnieżnian faulami,na co nie zawsze reagują sędziowie.W konsekwencji dochodzi do bardzo brutalnego faulu Dominika Kusonia ,który atakuje wślizgiem z tyłu nogi[bez piłki] Sebastiana Śniegowskiego,za co może być tylko jedna kara-czerwona kartka,lecz ku zdumieniu zawodników i całej widowni otrzymuje żółtą,co zostaję skwitowane gwizdami.Nie był to przypadkowy faul,lecz wyeliminowanie z gry jednego z czołowych zawodników KS-u.Ścięcie zawodnika było na tyle silne,że mimo ochraniacza doszło do silnego zbicia kości piszczelowej.Strach pomyśleć co by się stało gdyby w/w zawodnik nie posiadał ochraniacza.Jeżeli sędziowie będą tolerowali takie chamskie zachowania zawodników, to będzie coraz częściej dochodziło do tragedi na polskich parkietach.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×