Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Jose Maria Bakero: Taktykę musimy dopasować do posiadanych zawodników

Po fatalnym meczu z GKS-em Bełchatów piłkarze Lecha Poznań chcą przełamać się w spotkaniu z Ruchem Chorzów. O punkty będzie jednak ciężko, bo na stadionie przy ul. Cichej Kolejorz wygrywa bardzo rzadko.
Michał Jankowski
Michał Jankowski

Zimą Lech pracował nad systemem, który miał sprawić, że łatwiej będzie mu się grało z drużynami nastawiony na defensywę. Spotkanie z GKS-em Bełchatów pokazało jednak, że eksperyment Jose Marii Bakero się nie sprawdził. - Można mnie krytykować za częste zmiany sposobu gry drużyny. Kiedy przychodziłem do Poznania krytykowano mnie za to, że wygrywaliśmy 1:0 i nie graliśmy ofensywnie. Potem powiedziałem, że zmienimy w system 4-3-4 i również w niego nikt nie wierzył. Sezon rozpoczęliśmy jednak bardzo dobrze. Teraz drużyna powinna szukać innego rozwiązania. Taktykę musimy dopasować do posiadanych zawodników. Staram się dostosować do panujących warunków - mówi Hiszpan.

Bakero zaznacza jednak, że podczas okresu przygotowawczego gra lechitów wyglądała lepiej, a podczas spotkania z bełchatowskim zespołem nie zawsze drużyna realizowała założenia. - W Hiszpanii dobrze wykonywaliśmy pracę i nowy system wyglądał obiecująco. Podczas meczu z GKS-em Bełchatów drużyna starała się to wykonywać, ale nie wychodziło to tak, jakbyśmy się spodziewali. Było widać chęci, ale zbyt przyśpieszaliśmy decyzje na boisku. Niektórzy zawodnicy chcieli zrobić więcej niż powinni i poruszali się w strefach w których nie powinni - dodaje trener Lecha.

Teraz poznaniacy chcą się przełamać, ale z Ruchem na stadionie przy ul. Cichej wygrywali bardzo rzadko. Mimo to Bakero uważa, że to idealny mecz na przełamanie. - Bardzo dobrze, że gramy przeciwko Ruchowi. Jest to bardzo dobra drużyna i jest odpowiednim przeciwnikiem po takim meczu z GKS-em Bełchatów. Od mojego przyjazdu do Polski Ruch często zmieniał zawodników. Odeszło w tym czasie wielu dobrych piłkarzy, ale nie wpłynęło to na utratę ich stylu - zakończył hiszpański szkoleniowiec.

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (5):

  • Bodiczek Zgłoś komentarz
    Problem Bakero polega na tym, że on właśnie nie ma pojęcia o dostosowaniu taktyki do posiadanych zawodników. Doprowadził w Lechu do tego, że jedynym piłkarzem, który może strzelać
    Czytaj całość
    gole jest Rudnev. Do tego zabił grę Lecha skrzydłami. Ten absurd wymyślił wprawdzie już Smuda, ale to Bakero tkwi w nim, ograniczając sobie pole manewru. Efekt jest taki, że są tylko dwie opcje rozegrania akcji: środek (Stilić) albo lewe skrzydło (Tonev). O czymś takim jak prawe skrzydło nie słyszano w Lechu od momentu odejścia Peszki. To jakaś absurdalna taktyka, żeby nie mieć w zespole nominalnych skrzydłowych. Pomijając już tą kwestię, trzeba też zauważyć, że Lech ogólnie jest bardzo łatwy do rozpracowania. Trzeba zasadniczo pokryć Rudneva, który mimo to zawsze do paru sytuacji dojdzie, bo jest klasowym piłkarzem, i wyłączyć z gry Toneva. Problem Stilicia w wielu meczach odpada, bo Bakero - mimo ograniczonego pola manewru - sadza go na ławce, jeszcze bardziej osłabiając drużynę. Lech ma jeszcze jedną wadę, która znamionuje to, że przestał być klasowym zespołem. Kompletnie nie potrafi się pozbierać po utracie gola, co kilka lat temu było nie do pomyślenia. Teraz wystarczy mu strzelić i dalej gra dokładnie tak samo jak przy 0:0. Wolne, jednostajne tempo, bez jakiegokolwiek elementu zaskoczenia. Dlatego przegrał w tym sezonie już trzy mecze u siebie i w żadnym po utracie bramki nie stworzył większego zagrożenia dla przeciwnika.
    • Amadeusz Zgłoś komentarz
      Asta Lavista Bakero :D mam nadzieję że wróci do swojej Hiszpanii, albo będzie tam gdzie jego miejsce czyli jako asystent klubu z pierwszej ligi. Nie wszystko co zagraniczne to dobre, jak
      Czytaj całość
      już ma przyjść do nas jakichś dobry trener z zagranicy, to niech to będzie to jakaś prawdziwa postać "z nazwiskiem", jak to choćby miało miejsce swego czasu w Wiśle Kraków, a nie jakiś wymysł prezesa Wojciechowskiego.
      • Jab Zgłoś komentarz
        Obawiam się że taktyka Bakero powoduje automatyzm zachowań i zawodnicy poruszają się jak marionetki powtarzając do znudzenia schematy.Przeciwnicy po 10min wiedzą już jak z Lechem grać a
        Czytaj całość
        po przerwie,po wskazówkach swojego trenera jak wygrać!Bakero zabił indywidualizm zawodników Lecha!!!
        • Grek Zorba Zgłoś komentarz
          Bakero nie ma nic do stracenia. Po meczu i tak wylatuje, więc na jego miejscu wystawiłbym zespół megaofensywnie. Przynajmniej ciekawie będzie, padnie dużo goli, będzie wynik np. 4:3. I o
          Czytaj całość
          to chodzi w piłce. Trzeba brać przykład z początku sezonu w wykonaniu Podbeskidzia
          • Boss Zgłoś komentarz
            Ojj chyba ten człowiek już za długo jest w Polsce. Ciekawe czy prawdą okażą się ploti o Michale Probierzu lub Macieju Skorży, bo pod wodzą Jose Marii Bakero poznańska lokomotywa
            Czytaj całość
            kieruje się cały czas w kierunku dna. Gość ładnie mówi, ale nie przekłąda sie to na wyniki, a przecież zespół Kolejorza ma ogromny potencjał i bez większych problemów powinien walczyć o Mistrza Polski. Niestety Hiszpan o głośnym nazwisku i barcelońskiej przeszłości nie potrafi ułożyć tej układanki w całość i stąd mierne wyniki osiągane przez Lechitów. Jak widać nie każdy hiszpański trener musi być od razu Pepem Guardiolą!
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×
            Sport na ×