WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Edi: Nie czuję się młodszy niż jestem

Brazylijczyk rozpoczął dziewiąty sezon na polskich boiskach od bramki i asysty w meczu z KGHM Zagłębiem. Edi przed końcem kariery chce przeskoczyć magiczną granicę goli.
Sebastian Szczytkowski
Sebastian Szczytkowski

Pogoń dzięki zwycięstwu 4:0 z lubinianami uplasuje się w czubie tabeli po pierwszej kolejce T-Mobile Ekstraklasy. Tak efektowne otwarcie sezonu przerosło śmiałe oczekiwania wielu szczecinian, zwłaszcza że drużyna nie imponowała formą przed inauguracją.

- Możliwe, że inni przestali w nas wierzyć, ale jako drużyna wiedzieliśmy na co nas stać i mocno pracowaliśmy na zwycięstwo. Pogoń straciła kilka lat na grę wśród pierwszoligowców, ale w szatni jest wielu graczy z udaną przeszłością w Ekstraklasie. Dlatego nie czuliśmy strachu. W sparingach nie szło, ale po fizycznych treningach w okresie przygotowań byliśmy zmęczeni. Na inaugurację było inaczej - wyjaśnił Edi Andradina.

Wraz z upływem minut przewaga Pogoni uwidaczniała się. Jeszcze w pierwszej połowie KGHM Zagłębie nie dało się stłamsić i przy odrobinie szczęścia mogło wyjść na prowadzenie, jednak po przerwie nie miało wiele do powiedzenia. - Znaliśmy ich mocne strony i skupiliśmy się na ich zneutralizowaniu. Utrzymywaliśmy się przy piłce i wykorzystaliśmy sytuacje podbramkowe, jednak wciąż musimy pracować nad poprawą niektórych elementów. Potrzeba nam spokoju i jeszcze lepszej gry z piłką przy nodze - wskazał pomocnik.

Edi w piątek założył opaskę kapitana z zastępstwie kontuzjowanego Bartosza Ławy Edi w piątek założył opaskę kapitana z zastępstwie kontuzjowanego Bartosza Ławy
W piątek o Edim znów można było powiedzieć, że niczym wino - im starszy, tym lepszy. Weteran długo rządził i dzielił w ofensywie, otworzył wynik meczu i zaliczył asystę. Trafienie pomocnika spięło w symboliczną klamrę okres odbudowy klubu. To Edi przed ponad pięcioma laty zdobył ostatniego gola dla Pogoni przed spadkiem z Ekstraklasy.

- Przed meczem nie skłamałem i naprawdę czuję się na swoje 38 lat. Mogę grać na takim poziomie dzięki kontaktowi ze sztabem, który umie ze mną pracować. Trenerzy dają mi możliwość powiedzenia: kiedy mogę pracować normalnie, a kiedy trochę inaczej. Między mną i nimi zaistniała dobra komunikacja. Czuję się na siłach przez cały ten ostatni rok kariery grać na takim poziomie jak w piątek - zapewnił.

Trafienie przeciw lubinianom było 42. golem Ediego w Ekstraklasie. - Będę pracował, żeby przed końcem kariery dobić do pięćdziesiątego. Może się uda - zapowiedział. Pierwszą szansą na powiększenie dorobku będzie starcie z Lechią Gdańsk.

- Przed następnym meczem mamy dziesięć dni na przygotowanie, ale to normalne i musimy się przyzwyczaić. Innym razem będą cztery, a jeszcze innym czternaście. Najważniejsze, że ruszyła liga. Cieszę się ze zwycięstwa, ale już musimy zabrać się za odpoczynek i przygotować na bój.

Brazylijczyk po odwieszeniu butów piłkarskich na kołku zostanie w Pogoni skautem Brazylijczyk po odwieszeniu butów piłkarskich na kołku zostanie w Pogoni skautem

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Gromek 0
    tak sobie słuchałem w piątek wiadomości sportowych w jakimś radio i słysząc wynik do przerwy 1:0 dla Pogoni pomyślałem: "Kurde, ja tam chyba z pamięci to tylko Ediego kojarzę, ale by był numer, gdyby to on strzelił", a po chwili słyszę, że strzelcem pierwszej bramki Edi Andradina :) Niesamowity piłkarz, zawsze miałem do niego słabość, również w Football Managerze :P
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×