Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Primera Division: Niesamowity mecz w La Corunii - hokejowy wynik i męczarnie Barcy

Dziewięć bramek, czerwoną kartkę i olbrzymie emocje mieliśmy podczas ostatniego sobotniego spotkania 8. kolejki Primera Division.
Igor Kubiak
Igor Kubiak

Z powodu licznych kontuzji Tito Vilanova musiał na prawej stronie defensywy postawić na Martina Montoyę, a w środku tej formacji zagrał Alex Song. Dodatkowo swój drugi mecz od pierwszego gwizdka zaliczył David Villa, z kolei na ławce rezerwowych znalazł się m.in. autor hat-tricka w spotkaniu reprezentacji Hiszpanii z Białorusią, Pedro Rodriguez.

Po 18. minutach wydawało się, że wicemistrzowie Hiszpanii w wyjazdowym starciu z Deportivo La Coruna mogą zaliczyć "dwucyfrówkę". Barca bawiła się z beniaminkiem i po świetnych bramkach Jordi Alby, Cristiana Tello i Lionela Messiego prowadziła już 3:0.

Zamiast pogromu mogliśmy mieć jednak świetny comeback - w ciągu 10. minut Riki po bardzo kontrowersyjnym rzucie karnym trafił z "wapna", a Victor Valdes wypuścił piłkę z rąk po strzale Alexa Bergantinosa. Ostatnie słowo przed przerwą należało jednak do duetu Fabregas - Messi. Po kolejnej koronkowej akcji Hiszpan zaliczył trzecią asystę, a Argentyńczyk po raz 10. w tym sezonie wpisał się na listę strzelców.

Kibice Barcy nie mogli sobie wyobrazić gorszego początku drugiej części gry. Najpierw Pizzi fenomenalnie przymierzył z rzutu wolnego, a następnie sędzia zbyt pochopnie pokazał drugą żółtą kartkę Javierowi Mascherano i wicemistrzowie musieli grać w osłabieniu. Ekipa z Galicji jednak nie ruszyła do ataków, za co skarcił ją po indywidualnej akcji Messi. Reprezentant Albicelestes już wcześniej mógł zapisać na swoim koncie hat-tricka, ale z rzutu wolnego trafił w słupek.

W tej sytuacji miejscowi również zdołali powrócić na odległość jednej bramki i to za sprawą... Jordi Alby, który "świetnym" lobem pokonał własnego golkipera. Beniaminek w ostatnich sekundach przycisnął lidera, ale nie zdołał już doprowadzić do wyrównania.

Deportivo La Coruna - FC Barcelona 4:5 (2:4)
0:1 - Alba 3'
0:2 - Tello 8'
0:3 - Messi 18'
1:3 - Riki (k.) 27'
2:3 - Bergantinos 37'
2:4 - Messi 43'
3:4 - Pizzi 47'
3:5 - Messi 77'
4:5 - Jordi Alba (sam.) 79'

Składy:

Deportivo La Coruna: Daniel Arunzubia - Laure, Carlos Marchena, Ze Castro, Ayoze Diaz, Abel Aguilar, Alex Bergantinos, Bruno Gama (61' Nelson Oliveira), Juan Carlos Valeron (61' Javier Camunas), Pizzi, Riki (80' Diogo Salomao).

FC Barcelona: Victor Valdes - Martin Montoya, Javier Mascherano, Alex Song, Jordi Alba, Sergio Busquets, Andres Iniesta, Cesc Fabregas (61' Xavi), Cristian Tello (56' Pedro Rodriguez), David Villa (53' Adriano Correia), Lionel Messi.

Żółte kartki: Bergantinos, Ayoze, Valeron, Laure (Deportivo) oraz Mascherano, Iniesta, Messi (Barcelona).

Czerwona kartka: Mascherano /49', za drugą żółtą/ (Barcelona).

***

Świetne widowisko mieliśmy w Walencji, gdzie po pierwszej połowie z trzecią siłą La Liga prowadziło Athletic Bilbao. Baskowie rozgrywali chyba swój najlepszy mecz w tym sezonie, kontrolowali grę, a dublet ustrzelił były gracz Nietoperzy - Aritz Aduriz, który dla ekipy z Mestalla strzelił aż 23 bramki w ciągu dwóch poprzednich sezonów.

Punktem zwrotnym w meczu była jednak czerwona kartka dla Andera Herrery. Pomocnik Athletic w 67. minucie kopnął bez piłki Tino Costę i słusznie wyleciał z boiska. Gospodarze od razu rzucili się do ataku, ale na trafienia trzeba było czekać do samej końcówki - najpierw wspomniany Costa, a następnie Nelson Valdez z główki, poprowadzili Valencię do czwartego domowego zwycięstwa.

Valencia CF - Athletic Bilbao 3:2 (1:2)
0:1 - Aduriz 19'
1:1 - Soldado (k.) 26'
1:2 - Aduriz 30'
2:2 - Tino Costa 88'
3:2 - Valdez 90'

Czerwona kartka: Herrera /67', za kopnięcie rywala/ (Athletic).

Primera Division: Spokojna wygrana Realu, fantastyczny gol Higuaina (wideo)

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (13):

  • lewy Zgłoś komentarz
    barca wygrała mecz 5:4 który powinna wygrac 5:1
    • ebi Zgłoś komentarz
      Jakby nie było, to jednak największym osłabieniem Barcy jest Valdes w jej bramce. Gość nigdy nie reprezentował poziomu nawet zbliżonego do swoich kolegów z pola. Puyol, Piqe i Alves. O
      Czytaj całość
      Abidalu nie wspominam. No i jeszcze łajza w bramce. Barca gra bez obrony.
      • paawloo123 Zgłoś komentarz
        zespół taki jak Barca nie powinien tracić tyle bramek.Ostatnio ich dużo traci a to świadczy o tym,że jest kiepska deffensywa.
        • Senti Zgłoś komentarz
          Widzę, że Barcelona jest w świetnej formie :D Tak naprawdę liczą się punkty a na koniec sezonu nikt nie będzie pamiętał, że w jednym meczu stracili aż cztery bramki. Takie rzeczy
          Czytaj całość
          oczywiście tak klasowej drużynie nie powinny się przytrafiać. Po meczu mogę śmiało powiedzieć, iż wydane bodajże 18 milionów euro na Jordiego Albę było wyrzucone w błoto. To co robił ten obrońca to było karygodne. Nie dość, że był ogrywany jak chciał to na dodatek skompromitował się w końcówce spotkania. Zastana mnie jak to możliwe, że rok czy dwa lata temu Valdes został uznany najlepszym bramkarzem w Hiszpanii. Po tym meczu dobitnie zrozumiałem, dlaczego Valdes nigdy w życiu nie dostał poważnej szansy w reprezentacji Hiszpanii. Gdyby nie Leo Messi to kiepsko byłoby z tą drużyną.
          • zielin Zgłoś komentarz
            Się działo duużo w tym meczu, sędzia nieporozumienie. Jaki karny, jaka czerwona dla Mascherano?! Messi i Cesc geniusze, rozmontowali Depor we dwóch. A bramka Leo na 5:3 palce lizać. Martwi
            Czytaj całość
            tylko ta sytuacja w obronie, koniecznie musi ktoś przyjść na stopera, bo miejsce Javiera czy Songa jest w 2 linii.
            • michalzg Zgłoś komentarz
              barca grala bez obrony, jedynie Alba z tej formacji, reszta to albo 2 garnitur albo z musu zagrali, wiec nic dziwnego ze tak ciezko im szlo. Meczyk na pewno ladny, ale sporo kontuzji ma barca a
              Czytaj całość
              i tak wygrywa :D
              • LexoN Zgłoś komentarz
                Obrony Barca nie ma na tą chwilę. Masche wylatuje za czerwo, zresztą i tak coś w tym sezonie spuścił z tonu, Song to żaden obrońca, Adriano na stoperze to nieporozumienie. Bartry Tito
                Czytaj całość
                nie widzi a reszta kontuzjowana. Innymi słowy - kompletna rozpierducha.
                • massa Zgłoś komentarz
                  Jestem teraz ciekawy czy będą pisać o błędach sędziego bo fantastycznie pomagał Deportivo!
                  • Vodka Drinkers Zgłoś komentarz
                    Barcelona gra pięknie cały czas . Już teraz się boję że kiedyś to może się zakończyć , ale mam to szczęście że urodziłem się w tych czasach. Jeszcze wszyscy będziecie płakać
                    Czytaj całość
                    za nimi. A bramki wynikają z głupich błędów i nie stabilnej obrony która ciągle się zmienia. Jak wszyscy wrócą do zdrowia to w każdym meczu będzie 3,4,5:0 !!!!!!!!!!!!!
                    • Puławiak Zgłoś komentarz
                      Barcelona to wciąż świetna drużyna, ale już nie ten team co 2-3 lata temu. Nie ma się co oszukiwać. W tym momencie wiele drużyn może z nimi podjąć równorzędną walkę.
                      • Pingwin Zgłoś komentarz
                        A myślałem że Tottenham - Chelsea nic dzisiaj nie przebije.....
                        • Marek speedway Zgłoś komentarz
                          fantastyczny meczyk to jest właśnie piłka kwintesencja tego sportu i az 9 goli rzadko sie to zdarza we współczesnej piłce a więc 8pkt nadal utrzymane przez barce bedzie ciekawie jeszcze
                          • LexoN Zgłoś komentarz
                            Sędzia sporo od siebie dał. Karnego być nie powinno tylko wolny. Potem nabrał się na ten teatr Rikiego. Ale fakt jest taki, że Barca sama sobie problemów narobiła. Bo takie coś w
                            Czytaj całość
                            obronie odstawiać to nie przystoi. Ten samobój Alby to idealne podsumowanie. Messi geniusz. Bez niego nic by tu Barca nie ugrała. Szacun także dla Cesca za 3 asysty.
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×