Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Edi wskazał winnych porażki ze Śląskiem

Pogoń nie odrodziła się w starciu z wrocławianami, a wyłącznie pogorszyła swoją sytuację. Mocno krytykowany po porażce 0:3 był trener Artur Skowronek. Innych winnych wskazał Edi Andradina.
Sebastian Szczytkowski
Sebastian Szczytkowski

Po przegranym spotkaniu ze Śląskiem zasadne wydaje się pytanie: czy Pogoń jest już w poważnym kryzysie czy przechodzi przejściowe problemy? Faktem jest, że szczecinianie w trzech ostatnich kolejkach nie ugrali nawet punktu, strzelili jednego gola, stracili osiem, a co szczególnie niepokojące - grają coraz gorzej.

- Wpadliśmy w dołek i po prostu nam nie wychodzi. Przeciw Śląskowi zaprezentowaliśmy się słabo. Przed tygodniem w Kielcach nie sprawiliśmy takiego zawodu. Też przegraliśmy, ale chociaż coś pokazaliśmy na boisku. W poniedziałek dobrze zaczęliśmy drugą połowę i stworzyliśmy kilka sytuacji podbramkowych, ale szybko dostaliśmy dwa ciosy po stałych fragmentach. Nie umiem powiedzieć, skąd wzięła się nasza niemoc. Zabrakło nam dokładności... zabrakło nam w sumie wszystkiego - ocenił podłamany Edi Andradina.

Edi strzelił w bieżącym sezonie dwa gole. Oba ze stałych fragmentów Edi strzelił w bieżącym sezonie dwa gole. Oba ze stałych fragmentów
Brazylijczyk po raz kolejny zagrał jako wysunięty napastnik. Rozwiązanie takie przynosi mizerne rezultaty i spotyka się z krytyką. - Kontuzje skomplikowały nam sytuację z napastnikami. Jest potrzeba, więc gram na szpicy i staram się pomagać najlepiej jak potrafię. Na korzyść tego ustawienia przypomnę, że przecież zastosowaliśmy je przeciw Widzewowi. Wówczas wygraliśmy i drużyna funkcjonowała właściwie - bronił pomysł trenera Artura Skowronka.

W stosunku do siebie i reszty zespołu był bardziej surowy. - Ponosimy pełną winę za tę porażkę. Nikt więcej. Jako drużyna nie wykonaliśmy tego, co było nam nakreślone. Sztab nam wszystko pokazał, dostarczył wszelkie informacje. Rywal był wystarczająco rozpracowany. Przecież wiedzieliśmy jak silną stroną wrocławian są stałe fragmenty, a jednak nie udało się ich pokryć i wbili nam dwie bramki.

- Nie ma sensu długo rozpamiętywać tego meczu. Trzeba przeanalizować błędy, które popełniliśmy i na maxa przygotować się do następnego spotkania, w Bełchatowie - dodał Edi.

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

  • Makc Zgłoś komentarz
    Pogoń to nie tylko Edi i Aka. Jest jeszcze Kolendowicz, który grał tylko przez chwilę bo jest przeziębiony. Jest świetny stoper Dąbrowski, który nie mógł grać z powodu kartek. Jest
    Czytaj całość
    Djousse, który też ma problemy zdrowotne. Na bramce dwóch bardzo dobrych zawodników, których nazwisk nie muszę chyba wymieniać. Hricko i Pietruszka jak na warunki polskie też nie są ogórkami. Przegrane z Legią i Koroną były trochę pechowe, ze Śląskiem to faktycznie słabo wyglądało. Ale Ci którzy już postawili na Pogoni kreskę jeszcze się zdziwią.
    • Grek Zorba Zgłoś komentarz
      wszyscy w ekstraklasie już wiedzą, że trzeba z Pogonią tak grać aby unikać rzutów wolnych (Edi) i nie pozostawiać wolnego miejsca Ediemu i Akahoshiemu. Reszta jest za słaba żeby
      Czytaj całość
      wziąć na siebie ciężar gry. Owszem, zdarzają się im pojedyncze akcje, ale efekty tego są takie jak w meczu ze Śląskiem. Pogoń zimą potrzebuje wzmocnień na większości pozycji, a co będzie jak Edi skończy karierę? :O
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×
      Sport na ×