Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Marcin Kamiński: Brak słów po takim meczu

Lech Poznań w tym sezonie przegrał już trzy mecze na własnym stadionie. W minionej kolejce Kolejorz wyraźnie uległ mistrzowi Polski. Sytuację w ekipie z Poznania analizuje teraz Marcin Kamiński.
Artur Długosz
Artur Długosz

- Brak słów po takim meczu. W pierwszej połowie dostaliśmy bramkę, mówiąc sobie wcześniej, że wrocławianie lubią rozegrać szybko stały fragment gry. My znowu nie byliśmy na to przygotowani - wrzutka i głupia bramka. Potem w drugiej części spotkania wyszliśmy agresywnie i przez pierwsze dziesięć minut nie pozwalaliśmy na nic Śląskowi. Następnie głupie dwie bramki, takie jak z Legią Warszawa. Wtedy wiadomo, było już ciężko - komentował po spotkaniu ze Śląskiem Wrocław Marcin Kamiński, defensor drużny z Poznania.

Kolejorz ostatnio na własnym obiekcie najpierw przegrał 1:3 z Legią Warszawa, a teraz 0:3 z mistrzem Polski z Wrocławia. - Trudno tak naprawdę powiedzieć z czego to wynika. W tamtym sezonie rundę wiosenną mieliśmy taką, że u siebie w ogóle nie traciliśmy punktów, wszystkie mecze wygrywaliśmy. Teraz idzie nam słabiej. Dwa spotkania tylko wygraliśmy. Na wyjazdach spisujemy się o wiele lepiej. Musimy na pewno to przeanalizować. Chcemy grać dobrze tu i tu - zaznaczył Kamiński.

O ile przeciwko Legii lechici stwarzali sobie sytuacje bramkowe, to ze Śląskiem dogodnej okazji nie potrafili wypracować. - Na pewno brakowało tych sytuacji. Stworzyliśmy sobie ich o wiele za mało. Będziemy rozmawiać i analizować to spotkanie - skomentował piłkarz drużyny prowadzonej przez Mariusza Rumaka

W trakcie meczu ze Śląskiem kibice Kolejorza odpalili wiele rac, które mocno zadymiły boisko. - Fani stworzyli świetne widowisko. Ja tak naprawdę nie zwracałem uwagi. Starałem się grać, a nie patrzeć na trybuny - wyjaśniał piłkarz.

W momencie gdy boisko spowijał dym, Lech stracił dwie bramki. - Na pewno widzieliśmy wszystko, co się dzieje. To było nasze złe zachowanie - ogólnie jeżeli chodzi o cały zespół w defensywie. Naprawdę będziemy analizować te bramki i wyciągniemy z tego wnioski - podsumował Marcin Kamiński.

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

  • Sawczenkos Zgłoś komentarz
    Zaszkodziły, bo może naprawdę poczuł, że jest dobry, a jest słaby co by nie mówiąc. Albo inaczej, jest dobry, jak ma kogoś doświadczonego obok siebie, kto go ustawi. Wtedy może być i
    Czytaj całość
    dobry. A że nie mamy młodych obrońców, to się takiego Kamińskiego pcha do przodu.
    • Sawczenkos Zgłoś komentarz
      Marcin Kamiński jest kolejnym piłkarzem, który zalicza efektowny zjazd w dół sportowej kariery. Zaczynał dobrze i wszyscy z niego odkrycie piłkarskiej Polski zrobili. Co było potem, to
      Czytaj całość
      chyba wszyscy wiedzą. Pewnie mu troche bycie w kadrze na Euro zaszkodziło, bo sobie pomyślał Bóg wie kim on to nie jest. Potem w Lechu jeszcze jak Arboleda był, to jakoś go ustawiał. A teraz? padlinka. Dwa mecze u siebie pokazały, że to po prostu mierny i słaby obrońca jest.
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×
      Sport na ×