WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Superpuchar Europy dla Bayernu po epickim meczu! Udany rewanż za finał Ligi Mistrzów!

Niesamowity przebieg miał mecz o Superpuchar Europy. Bayern rzutem na taśmę uratował remis w dogrywce, a później wygrał konkurs rzutów karnych! To było epickie widowisko!
Szymon Mierzyński
Szymon Mierzyński

Chelsea objęła prowadzenie już w 8. minucie, a stało się to świetnej akcji. Rozprowadził ją Eden Hazard, który podał na prawe skrzydło do Andre Schuerrle, a ten perfekcyjnie zacentrował na 12. metr. Stamtąd nie do obrony, tuż przy słupku przymierzył Fernando Torres. Manuel Neuer nie miał żadnych szans na uratowanie mistrza Niemiec.

Później zarysowała się przewaga Bawarczyków. Ekipa Josepa Guardioli dość łatwo podchodziła pod pole karne rywala, długo utrzymywała się przy piłce, ale sytuacje, które stwarzała nie były zbyt klarowne. Najaktywniejszy w szeregach Bayernu był Franck Ribery i to on w 22. minucie zmusił Petra Cecha do sporego wysiłku kąśliwym strzałem sprzed pola karnego. Tak dobrych szans Niemcy mieli jednak mało i do przerwy Chelsea dość spokojnie utrzymała korzystny wynik.

Tuż po zmianie stron triumfator Ligi Mistrzów zdołał wyrównać. Stało się to po potężnym strzale z dystansu Ribery'ego. Piłka ugrzęzła w siatce przy bliższym słupku Cecha i wydaje się, że w tej sytuacji golkiper The Blues nie był bez szans. Bramka na 1:1 uskrzydliła Bayern i w następnych fragmentach zespół Josepa Guardioli miał dużą przewagę. Znów jednak nie potrafił jej przełożyć na czyste okazje. Tymczasem londyńczycy przetrwali napór, a gdy już zaczęli odpowiadać, robili to bardzo groźnie.

W 64. minucie - po koszmarnej stracie Dante na boku boiska - Torres wyłożył piłkę Oscarowi, lecz ten przegrał pojedynek sam na sam z Neuerem. Dobitka Franka Lamparda z 18 metrów była natomiast niecelna. W 78. minucie Bayern znów miał mnóstwo szczęścia, bo po rzucie rożnym w poprzeczkę główkował Branislav Ivanović. To wciąż nie był koniec kapitalnych szans Chelsea. Na pięć minut przed upływem regulaminowego czasu gry bramkarz Bayernu fenomenalnie obronił strzał głową Davida Luiza po rzucie wolnym.

Piłka nożna na SportoweFakty.pl - nasz profil na Facebooku! Tylko dla fanów futbolu! Kliknij i polub nas.

90 minut nie wystarczyło, by wyłonić zwycięzcę i sędzia Jonas Eriksson zarządził dogrywkę. Tę znakomicie zaczęli The Blues. Hazard zbiegł ze skrzydła w pole karne i huknął płasko z 15 metrów. Neuer się nie popisał i piłka wpadła do siatki tuż obok niego. Warto zaznaczyć, że wtedy Chelsea grała już w dziesiątkę, bo kilka chwil wcześniej za ostry faul na Mario Goetze drugą żółtą kartkę otrzymał Ramires.

Bawarczycy znów znaleźli się pod ścianą, lecz nie rezygnowali ze starań o doprowadzenie do remisu. Cech dwoił się i troił między słupkami, broniąc w nieprawdopodobnych sytuacjach i długo pracował na miano bohatera The Blues. Skapitulował dopiero w doliczonym czasie drugiej części dogrywki i to po dość przypadkowej akcji! W ogromnym chaosie w polu karnym najwięcej zimnej krwi zachował Javi Martinez, któremu udało się trafić do siatki z ostrego kąta. To był dosłownie ostatni moment na ratunek dla monachijczyków i dzięki temu zdołali oni doprowadzić do rzutów karnych.

Wojna nerwów długo nie przynosiła rozstrzygnięcia, bo obie drużyny seryjnie wykorzystywały jedenastki. Piłka nie wpadła do siatki dopiero po dziesiątej, a pechowcem był Romelu Lukaku. Belg oddał anemiczny płaski strzał, po którym Neuer odbił piłkę. Wydaje się, że desygnowanie 20-latka do tak odpowiedzialnego zadania było błędem Jose Mourinho, bo zawodnik kompletnie nie udźwignął ciężaru. W taki oto sposób Chelsea straciła Superpuchar Europy, który jeszcze w końcówce dogrywki miała na wyciągnięcie ręki.

Trzeba jednak pochwalić Bayern, bo ekipa Josepa Guardioli długo biła głową w mur, lecz walczyła z ogromną ambicją i została nagrodzona. Dzięki temu zaliczyła udany rewanż za finał Ligi Mistrzów z sezonu 2011/2012. Wówczas - także po konkursie rzutów karnych - uległa The Blues na własnym stadionie.

Bayern Monachium - Chelsea Londyn 2:2 (0:1, 1:1, 1:2), rzuty karne 5:4
0:1 - Fernando Torres 8'
1:1 - Franck Ribery 47'
1:2 - Eden Hazard 93'
2:2 - Javi Martinez 120+1'

rzuty karne:
1:0 - David Alaba
1:1 - David Luiz
2:1 - Toni Kroos
2:2 - Oscar
3:2 - Philipp Lahm
3:3 - Frank Lampard
4:3 - Franck Ribery
4:4 - Ashley Cole
5:4 - Xherdan Shaqiri
X - Romelu Lukaku

Składy:

Bayern Monachium: Manuel Neuer - Rafinha (56' Javi Martinez), Jerome Boateng, Dante, David Alaba, Philipp Lahm, Arjen Robben (95' Xherdan Shaqiri), Thomas Mueller (70' Mario Goetze), Toni Kroos, Franck Ribery, Mario Mandzukić.

Chelsea Londyn: Petr Cech - Branislav Ivanović, Gary Cahill, David Luiz, Ashley Cole, Ramires, Frank Lampard, Andre Schuerrle (87' John Obi Mikel), Oscar, Eden Hazard (113' John Terry), Fernando Torres (98' Romelu Lukaku).

Żółte kartki: Franck Ribery, Jerome Boateng (Bayern) oraz Gary Cahill, Ramires, David Luiz, Ramires, Fernando Torres, Romelu Lukaku, Ashley Cole, Branislav Ivanović (Chelsea).

Czerwona kartka: Ramires /85' za drugą żółtą/ (Chelsea).

Sędzia: Jonas Eriksson (Szwecja).

Jose Mourinho w swoim stylu: Lepszy zespół przegrał, a "czerwień" dla mojej drużyny to nic nowego

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (21):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Rolasek 0
    Kibicować można każdemu. Bycie fanem to inna rzecz. Ty jesteś takim fanem, co "kocha" jakąś drużynę nie będąc na ani jednym spotkaniu. Największą polewkę miałem, jak Barcelona w Gdańsku grała. "Najwierniejsi fani Barcelony" ujrzeli swoją drużynę po raz pierwszy w życiu.
    stef z gorzowa na żadnym z powodu braku możliwości, ale zamierzam być, poza tym mam prawo kibicować komu mi się podoba
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Apator Fan 0
    Mata jest duzo lepszy.To jest kozak.Oscar to moim zdaniem max ławka rezerwowych.Nie przekonuje mnie ten gracz.Trzeba było brac Coutinho :D
    Hockley Oscar nie jest przereklamowany, raczej tak nie można powiedzieć, bo to młody, obiecujący chłopak z dobrym strzałem i super techniką, no ale akurat wczoraj nie spisywał się, tak jak nas przyzwyczaił, a wobec tego, że jest na ławce Mata można, a nawet trzeba było zrobić zmianę, bo mogło to nam dać więcej.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Hockley 0
    Oscar nie jest przereklamowany, raczej tak nie można powiedzieć, bo to młody, obiecujący chłopak z dobrym strzałem i super techniką, no ale akurat wczoraj nie spisywał się, tak jak nas przyzwyczaił, a wobec tego, że jest na ławce Mata można, a nawet trzeba było zrobić zmianę, bo mogło to nam dać więcej.
    Apator Fan W mojej opinii Oscar jest mocno przereklamowany.Nie rozumiem jak moze grac w pierwszym składzie.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (18)
Pokaż więcej komentarzy (21)
Pokaż więcej komentarzy (21)
Pokaż więcej komentarzy (21)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×