Odnowiony uraz Przemysława Trytki

Zdjęcie okładkowe artykułu:
zdjęcie autora artykułu

W meczu z Wisłą Kraków [tag=15982]Przemysław Trytko[/tag] wrócił do gry po trzytygodniowej przerwie spowodowanej kontuzją mięśnia dwugłowego, ale przy Reymonta 22 napastnikowi Korony Kielce uraz się odnowił.

26-latek pauzował od 30 października i meczu z Ruchem Chorzów (1:4), w którym podczas strzelania gola na 1:0 dla Korony doznał urazu "dwójki". W Krakowie pojawił się na boisku w drugiej połowie i w 90. minucie podczas walki o piłkę z Arkadiuszem Głowackim złapał się za udo i od razu udał się za linię boczną, by w jego miejsce mógł wejść Maciej Korzym.

- Poczułem dokładnie ten sam ból w tym samym miejscu, co wcześniej. Nie wiem jeszcze, na ile to jest poważne, ale to odnowienie tamtej kontuzji - mówi gracz Korony.

Kielczanie wyjechali z Krakowa bez punktów i z tego powodu czują spory niedosyt. - Czułem na boisku, że Wisła może i prowadziła grę, ale my też mieliśmy swoje bardzo dobre okazje i wcale nie musieliśmy przegrać. Nie mieliśmy inicjatywy, ale mogliśmy objąć prowadzenie. Ale teraz możemy sobie gdybać - to Wisła wygrała - mówi napastnik złocisto-krwistych.

Bilans Trytki w bieżącym sezonie to 10 ligowych występów i 3 trafienia. To jego najlepszy wynik w ekstraklasie od sezonu 2009/2010, kiedy dla Arki Gdynia zdobył 6 goli w 25 spotkaniach.

Źródło artykułu:
Komentarze (0)