WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Sławomir Stempniewski o kontrowersjach w Poznaniu: Polskie zalecenia dla sędziów sprzeczne z zasadami UEFA

Wciąż pojawiają się wątpliwości, czy Adam Lyczmański powinien przedłużyć spotkanie Lecha z Podbeskidziem o dodatkowe minuty. Co na ten temat powiedział Sławomir Stempniewski?
Szymon Mierzyński
Szymon Mierzyński

Przypomnijmy: w piątkowej potyczce arbiter doliczył do regulaminowego czasu gry trzy minuty, a zwycięski gol Mateusza Możdżenia padł dopiero w 96. Tymczasem wcześniej Zbigniew Boniek mówił na antenie Canal+ Sport o zaleceniach, zgodnie z którymi mecz należy kończyć niezwłocznie po upływie czasu doliczonego.

Sytuacja w Poznaniu była o tyle specyficzna, że ze względu na zachowanie Antona Slobody, który kradł czas, samemu nie wiedząc, czy jest kontuzjowany, czy nie, a także późniejsze ustawianie muru przy rzucie wolnym bielszczanie zyskali mnóstwo sekund.

- Sędzia musi zawsze skompensować stracony czas, czyli uwzględnić np. zmiany, kontuzje, bądź inne zachowania, które możemy określić jako kradzież czasu. To ostatnie robił właśnie Sloboda, który celowo co chwilę zmieniał zdanie - powiedział w magazynie Liga+ Extra Sławomir Stempniewski.

Ekspert od spraw sędziowskich odniósł się też do nieścisłości między ogólnymi zasadami a zaleceniami, które przedstawił Zbigniew Boniek. - Nasze regulacje stoją trochę w sprzeczności z tym, co nakazuje UEFA. Arbiter musiałby w zasadzie zrezygnować z kontynuowania gry i zakończyć mecz po trzech minutach, ale w Poznaniu zachował się tak jak nakazuje zdrowy rozsądek. Te sprawy należałoby doprecyzować, żeby uniknąć sprzeczności.

źródło: Canal+ Sport

Jesteśmy na Facebooku! Dołącz do nas!

Sędzia Adam Lyczmański miał prawo dodatkowo przedłużyć mecz Lech - Podbeskidzie? (wideo)

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
Canal+ Sport

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • semen66 0
    Tak właśnie próbują odczytać jakieś zasady. Wystarczy, że w doliczonym czasie gry przy dobrym wyniku zawodnik "zasłabnie", potrzebuje reanimacji czas minie sędzia gwizdnie i ... na to liczą nasze aktorzyny. Nie może w części przypadków być mowy o ścisłych normach. Wystarczy sytuacja- 91 minuta - doliczone razem 5 minut - ostatnia kolejka ligi i masz wynik który Twojej drużynie daje nawet puchary... leci jeden biedny na glebe bo skurcz za moment drugi no przecież taki mecz, że dali z siebie wszystko...noszowi się nie wyrabiają.... mija 5 min i sędzia kończy zawody....I co dalej ???
    Dave Wlkp Ciekawe jak się ma artykuł powyżej do babola redaktora Macieja Kmity, który dowodził, że sędzia Lyczmański popełnił błąd!!! A najlepsze jest to, że szanowny redaktor oczekuje argumentów, ale jak zauważył, że jego wypociny były nieobiektywne i nieprzemyślane to zablokował mnie. Dobre! Skąd wytrzasnęli tego dziennikarzynę....
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Dave Wlkp 1
    Ciekawe jak się ma artykuł powyżej do babola redaktora Macieja Kmity, który dowodził, że sędzia Lyczmański popełnił błąd!!! A najlepsze jest to, że szanowny redaktor oczekuje argumentów, ale jak zauważył, że jego wypociny były nieobiektywne i nieprzemyślane to zablokował mnie. Dobre! Skąd wytrzasnęli tego dziennikarzynę....
    Gert Przecież Boniek powiedział dokładnie to samo co pan Stempniewski. A że redaktor Kmita nie umie czytać ze zrozumieniem i na ogół bredzi to zupełnie inna sprawa.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Gert 1
    Przecież Boniek powiedział dokładnie to samo co pan Stempniewski. A że redaktor Kmita nie umie czytać ze zrozumieniem i na ogół bredzi to zupełnie inna sprawa.
    [ 2 komentarze w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×