Gdy okazało się, że w finale Pucharu Polski zagrają ze sobą KGHM Zagłębie Lubin i Zawisza Bydgoszcz wiele osób zaczęło martwić się, że 2 maja Stadion Narodowy będzie świecić pustkami. Okazuje się, że nie jest tak źle, jak wszyscy się spodziewali. - Do tej pory, przez ostatnie 40 lat, na finał przychodziło niecałe 10 tysięcy kibiców, a my już teraz sprzedaliśmy 16 tysięcy biletów i rozdaliśmy ponad 7 tysięcy wejściówek dla dzieci z warszawskich szkół. Jestem spokojny o to, że na trybunach zasiądzie ponad 25 tysięcy fanów - mówił jeszcze w poniedziałek prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Zbigniew Boniek.
[ad=rectangle]
- Przewidujemy około 30 tysięcy osób, jednak pamiętajmy, że sprzedaż ciągle trwa - powiedział serwisowi SportoweFakty.pl rzecznik PZPN-u Jakub Kwiatkowski.
Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas!
Stowarzyszenia kibiców Zagłębia i Zawiszy zapowiedziały, że nie przybędą 2 maja na Stadion Narodowy. Mimo to szacuje się, że z Bydgoszczy i okolic na finał przyjedzie około 10 tysięcy osób - znacznie więcej, niż z Lubina. Frekwencyjnej klapy zatem nie będzie.
Co was tak boli, ze nie jedziemy , co wate Czytaj całość