Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Mistrzowski finisz Wojskowych - relacja z meczu Legia Warszawa - Lech Poznań

Lech Poznań w hicie T-Mobile Ekstraklasy zremisował z Legią Warszawa. Mistrzowie Polski przegrywali z Kolejorzem 0:2, a gola na wagę punktu w ostatniej minucie strzelił Dossa Junior.
Kamil Kołsut
Kamil Kołsut

Obie ekipy spotkanie rozpoczęły spokojnie, nastawiając się na wzajemne badanie sił. Żaden z zespołów nie podjął decyzji o przeprowadzeniu frontalnego ataku, a jako pierwsi poważniej bramce rywali zagrozili goście. W 8. minucie futbolówka wpadła nawet do siatki Dusana Kuciaka, ale Szymon Pawłowski w momencie podania z głębi pola znajdował się na pozycji spalonej.


Mistrzowie Polski Kolejorzowi odgryźli się kilka chwil później. Prawym skrzydłem na przebój ruszył Michał Żyro, zagrywając piłkę wzdłuż linii bramkowej do Michała Kucharczyka, któremu po rozpaczliwym wślizgu do szczęścia zabrakło centymetrów. Gospodarze nie spoczęli na laurach, ruszając za ciosem. Przewaga Wojskowych rosła z minuty na minutę, optyczne wrażenia nie niosły jednak za sobą zagrożenia pod polem karnym Macieja Gostomskiego.

Z marazmu stadion przy Łazienkowskiej wyrwał dopiero... gol Lecha. Poznaniacy do siatki trafili dość przypadkowo. Po rzucie rożnym ostro bitym przez Barry'ego Douglasa w polu karnym gospodarzy powstało ogromne zamieszanie, a najlepiej odnalazł się w nim Marcin Kamiński, który strzałem z bliskiej odległości umieścił futbolówkę w siatce.

Pierwszy od dwóch lat gol strzelony przez Kolejorza w stolicy podziałał na Legię jak płachta na byka. Warszawiacy z miejsca rzucili się do odrabiania strat, ambicja i zaangażowanie jednak nie owocowały. Lech był za to zabójczo skuteczny. W 39. minucie przy próbie strzału z linii pola karnego skiksował Szymon Pawłowski, piłka spadła w polu karnym pod nogi Dariusza Formelli, a ten strzałem przy krótkim słupku obok stojącego jak słup soli Dossy Juniora trafił do siatki.

Podopieczni Macieja Skorży jeszcze przed przerwą mogli wbić do legijnej trumny kolejny gwóźdź. Kilka chwil po bramce Formelli po indywidualnej akcji sam przed Kuciakiem znalazł się Kasper Hamalainen, do oddania strzału zbierał się jednak długo i nieporadnie, a futbolówka po jego uderzeniu minęła ostatecznie długi słupek.

Drugą połowę od huraganowych ataków rozpoczęli miejscowi. Gospodarze nawet na moment nie spuszczali z tonu, ich ataki przypominały jednak bicie głową w mur. Lechici grali ambitnie i odważnie, wytrącając Legii z rąk większość atutów. Za każdym razem, kiedy jeden z Wojskowych był już blisko wykreowania dobrej sytuacji strzeleckiej, w ostatniej chwili zatrzymywał go znakomicie interweniujący rywal.

Szczęścia dopisało miejscowym dopiero na kwadrans przed finałową syreną. Na dośrodkowanie z lewego skrzydła zdecydował się wówczas Tomasz Brzyski, dogranie nie było jednak wystarczająco dopieszczone i futbolówka... wpadła do bramki Gostomskiego. Zaskoczony Lech już chwilę później mógł zostać ukarany po raz kolejny, piłka po woleju Miroslava Radovicia nieznacznie minęła jednak spojenie słupka z poprzeczką.

Gospodarze rzucili do ataku wszystkie siły, w pewnym momencie grę z autu rozpoczynał nawet Kuciak. Wysiłki Wojskowych przyniosły skutek w 90. minucie. Po znakomitej centrze Brzyskiego z rzutu wolnego pojedynek główkowy w polu karnym wygrał Dossa Junior, celnym strzałem głową zapewniając swojej drużynie zasłużony punkt.

Legia Warszawa - Lech Poznań 2:2 (0:2)

0:1 - Marcin Kamiński 33'
0:2 - Dariusz Formella 39'
1:2 - Tomasz Brzyski 76'
2:2 - Dossa Junior 90'

Legia: Dusan Kuciak - Łukasz Broź, Dossa Junior, Jakub Rzeźniczak, Tomasz Brzyski - Michał Żyro, Ivica Vrdoljak, Tomasz Jodłowiec, Ondrej Duda (75' Marek Saganowski), Michał Kucharczyk (46' Orlando Sa) - Miroslav Radović.

Lech: Maciej Gostomski - Tomasz Kędziora, Marcin Kamiński, Hubert Wołąkiewicz, Barry Douglas - Dariusz Formella (70' Muhamed Keita), Łukasz Trałka, Maciej Wilusz, Kasper Hamalainen (79' Szymon Drewniak), Szymon Pawłowski - Dawid Kownacki (87' Luis Henriquez).

Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń).

Kartki: Łukasz Broź, Dossa Junior (Legia) oraz Tomasz Kędziora, Maciej Gostomski, Maciej Wilusz, Barry Douglas (Lech).

Widzów: 25 934.

Wybierz najlepszego zawodnika
Legia Warszawa
wybierz zawodnika
  • Dusan Kuciak
  • Łukasz Broź
  • Jakub Rzeźniczak
  • Dossa Junior
  • Tomasz Brzyski
  • Michał Żyro
  • Tomasz Jodłowiec
  • Ivica Vrdoljak
  • Ondrej Duda
  • Michał Kucharczyk
  • Miroslav Radović
  • Konrad Jałocha
  • Igor Lewczuk
  • Inaki Astiz
  • Jakub Kosecki
  • Helio Pinto
  • Marek Saganowski
  • Orlando Sa
Lech Poznań
wybierz zawodnika
  • Maciej Gostomski
  • Tomasz Kędziora
  • Marcin Kamiński
  • Hubert Wołąkiewicz
  • Barry Douglas
  • Dariusz Formella
  • Maciej Wilusz
  • Łukasz Trałka
  • Kasper Hamalainen
  • Szymon Pawłowski
  • Dawid Kownacki
  • Krzysztof Kotorowski
  • Paulus Arajuuri
  • Luis Henriquez
  • Jan Bednarek
  • Szymon Drewniak
  • Gergo Lovrencsics
  • Muhamed Keita
Wydarzenie:

Legia Warszawa - Lech Poznań

Sędzia:

Bartosz Frankowski

Czy Lech Poznań będzie w tym sezonie najgroźniejszym rywalem Legii Warszawa w walce o tytuł?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (25)
  • jerrypl Zgłoś komentarz
    Świetny mecz, bardzo dobre widowisko! Co ciekawe Brzyski - wybrany tutaj najlepszym piłkarzem Legii, był jednym z najgorszych na placu. Praktycznie wszystko tego dnia mu nie wychodziło,
    Czytaj całość
    łącznie z dośrodkowaniami, w których przecież jest dobry. Zresztą efektem jednego z takich nieudanych zagrań była piękna bramka:) Słabo zagrał również drugi ze strzelców bramek - Dossa Junior, który był tego dnia bardzo niepewny w defensywie. Bramką w ostatniej minucie jednak się zrehabilitował. W drugiej połowie, zwłaszcza w końcówce, Legia grała naprawdę dobrze i szkoda, że tak nie zagrali w pierwszej połówce. Co do Lecha - brawa dla Skorży, świetnie ustawił zespół Lecha, było blisko czegoś co się wydawało przed meczem mało prawdopodobne, czyli trzech punktów. W końcu bardzo dobry mecz zagrał Kamiński. Formella w popisowy sposób ośmieszył Dossę Juniora. Przed Lechem najprawdopodobniej marsz w górę tabeli, bo już widać rękę Skorży.
    • Rajon22 Zgłoś komentarz
      Jeśli Legia chce tak grać to daleko nie zajadą bo Skorża już zaczął dobrze układać Lecha , który kadrę może ma nawet lepszą od legionistów.
      • al_arsen Zgłoś komentarz
        I tak pewnie sędzia pomógł Legii. Szukajcie, szukajcie bo gdzieś na pewno aut był niesłusznie przyznany.
        • kros Zgłoś komentarz
          Gra na stojaco i brak ambicji! mam nadzieje ze Turki sprowadza tych pseudogwiazdorow na ziemie!!!Szajs!
          • Xanatos99 Zgłoś komentarz
            A kto pisal o pomocy w kazdym meczu? Tu niebylo pomocy to dziwne? Powinni to zglosic do obalaczy mitow :)
            • tomek33 Zgłoś komentarz
              Legia pewnie oszczędza siły na finał Ligi Europejskiej :-)
              • kawasaki14 Zgłoś komentarz
                Bardzo dobre spotkanie! Legia na stojąco w pierwszej połowie (w końcu należy się zwycięstwo?) straciła dwie bramki, pierwszą po świetnym rozegraniu rożnego przez Lecha (czego nie
                Czytaj całość
                zmienia fakt, że przy tego typu sytuacjach trzeba mieć trochę szczęścia) i drugą po niefrasobliwości Dossy Juniora. Druga połowa to już dążenie do zdobycia goli przez stołeczną drużynę co im się udało w końcówce spotkania, moim zdaniem Skorża popełnił błąd taktyczny, tak radykalnie zmieniając "rozkazy" dla swojego zespołu. Gdy wydawąło się, że komplet punktów dadzą radę zdobyć, bramkę-kuriozum zdobył Brzyski, przy ewidentnej próbie dogrania do kolegi z zespołu. Gol na 2:2 to zrewanżowanie się Juniora, po słabej tego dnia jego grze. Mecz jak na nasze warunki bardzo ciekawy, obie drużyny zagrały na wysokim poziomie, dały nam rekompensatę za wspomniana 27 kolejkę ub. sezonu.
                • Fanatyk__Śląska___Wrocław Zgłoś komentarz
                  z takim słabym Lechem i tylko remis u siebie , Kompromitacja legii
                  • Varsovia Zgłoś komentarz
                    Kubeł zimnej wody się Legii przyda. Grą na stojąco tak jak w 1 połowie meczów się wygrać nie da. Do tego jeszcze 2 frajerskie stracone gole. W 2 połowie pełna rehabilitacja i gra z
                    Czytaj całość
                    charakterem. Lech pod opieką Skorży zaczyna się podnosić z doła i może w lidze będzie teraz ciekawiej. Co ciekawe oprócz Formeli gole dzisiaj strzelali obrońcy.
                    • sko Zgłoś komentarz
                      szkoda było tak blisko
                      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                      ×
                      Sport na ×