Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Ostrowski był dżokerem, teraz szuka formy

Piłkarze Śląska Wrocław ciągle nie potrafią się przełamać i pokonać rywala w 2015 roku. Niektórzy z graczy WKS-u nie grają tak, jak jeszcze kilka miesięcy wcześniej, gdy decydowali o wynikach drużyny.
Artur Długosz
Artur Długosz

W Wielką Sobotę piłkarze Śląska Wrocław znów nie zdołali uradować swoich kibiców. Po słabym spotkaniu zielono-biało-czerwoni bezbramkowo zremisowali z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Dla WKS-u było to kolejna potyczka w 2015 roku bez odniesionego zwycięstwa.


W starciu z Góralami znów ze słabszej strony pokazał się Flavio Paixao, współlider klasyfikacji strzelców T-Mobile Ekstraklasy, który formą imponował jednak głównie jesienią. - Przede wszystkim zabrakło mu spokoju w paru sytuacjach, bo napastnik w polu karnym jest praktycznie nietykalny. Nic nie możemy mu podpowiedzieć, on wybiera co zrobić - podanie, albo strzał do bramki. Wchodzi w grę klasa zawodnika, inteligencja. Na pewno chciał dobrze, ale może za bardzo. Presję wyniku widać było po naszych zawodnikach - skomentował Tadeusz Pawłowski.

Formy szuka także Krzysztof Ostrowski, którego w sobotę zabrakło nawet na ławce rezerwowych. Jesienią "Ostry" był jednym z najlepszych dżokerów w lidze. Piłkarz wchodząc z ławki rezerwowych zdobył dwie bramki, a trzy razy obsłużył kolegów ostatnim podaniem. - Krzysiu grał w drugim zespole. Trzeba też żonglować zawodnikami, aby mieli 90 minut gry. Wchodzenie przez dłuższy czas na końcówki spotkań wybija ich z rytmu meczowego, albo w ogóle go nie mają. Dlatego ostatnie dwa mecze grał w rezerwach. Zaplanowaliśmy, żeby nie brać czterech napastników na ławkę. Zresztą sam Krzysiek mówił, że ostatnio coś jest nie tak z jego formą - powiedział trener Śląska Wrocław.

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (3):

  • Jan Ramocki Zgłoś komentarz
    Na koniec mojej wypowiedzi chciałbym podziękować kibicom Śląska za patriotyczne oprawy meczów TAK TRZYMAĆ !!! Na Lechii jest podobnie. Byłem 08 marca na meczu we Wrocławiu. Pięknie
    Czytaj całość
    uhonorowaliście INKĘ oraz ANNĘ, a nałożona 4.000,- zł kara, to łabędzi śpiew tych co teraz rządzą. Całe szczęście , że wkrótce wybory. Pozdrawiam ; wrocławski sopociak
    • Jan Ramocki Zgłoś komentarz
      Witam z Sopotu Jestem wrocławskimsopociakiem. Od ponad 50 lat jestem kibicem Śląska, gdyż pochodzę z Wrocławia, a na stałe zakotwiczyłem w Sopocie.Jestem emerytowanym Oficerem Polskiej
      Czytaj całość
      Marynarki Handlowej. Ad rem do obecnego Śląska. Na wstępie bardzo cenię trenera Pawłowskiego jak również byłego Tarasiewicza.Trudno nie wspomnieć PANA ORESTA LENCZYKA, który się chamstwu,sprzedawczykom i innej maści dwulicowcom nie kłaniał i ręki nie podawał ! Takich trenerów nam brakuje -dziękuje Panie Orescie w imieniu wszystkich rozsądnych fanów Śląska. Teraz wracam do Wielkanocnych refleksji odnośnie Sląska. Faktem jest, że Mila był postacią Śląska,ale zauważcie, że Lechia w Krakowie bez Mili grała O.K. była piłkarsko lepsza. a że przegrała - trudno taka jest piłka.W Lechii widać postęp nawet bez Mili i tak trzymać. W Śląsku trener Pawłowski ma poważny dylemat, gdyż bliżniacy P. byli rewelacją w extraklasie na początku swoich występów. Teraz , gdy są rozszyfrowani co i jak grają istnieją, ale... z promiennym uśmiechem.Trenerowi trudno jest posadzić na ławce Flavio, gdyż na 99% Marco powie, że gdyby grał Flavio to coś by do sieci wpadło, ale nie wpada. Grajciar steruje podobnie jak Sebino Plaku w ...kierunku mielizny. Podobnie jak Plaku 1 bramka i ....nic, lub loby jak w tenisie, a nie gra szybko dołem po ziemi jak zaleca trener.Osobnym problemem to centrostrzały Dudu, często mijające wszystkich w polu karnym.Brak zamknięcia akcji po tych zagraniach to...ambitny Lacny za burtą z czerwoną kartką.Tej drużynie potrzebny jest dobry sternik wykonywujący bezbłędnie polecenia trenera. Sądzę, że dobry fachowiec jakim jest trener Pawłowski takiego znajdzie i da czas na refleksję Grajciarowi.Bolączka najważniejsza moim zdaniem to strzały z daleka, a właściwie całkowity ich brak. Pamiętam doskonale Ernesta Pohla, Pana Włodzimierza Lubańskiego i innych Tarasiewicza czy Pawłowskiego - ONI to potrafili a obecni uważają, że z piłką trzeba wjechać do bramki !!Można, ale nie tylko.Niektórzy w Śląsku mają "kopyto", i niech zostaną po treningu i doskonalą te uderzenia prostym podbiciem. Przypominam, że bramka to: 7,32 x 2,44 m . Zatem panowie piłkarze nie obrażajcie się i odbudujcie twierdzę Wroclaw.
      • Marcelin Zgłoś komentarz
        Nie da się ukryć, że odejście takiego lidera zespołu jak Mila, który stanowił w dużej mierze o sile Śląska musiało odbić się negatywnie na poziomie gry - jest kwestią czasu, kiedy
        Czytaj całość
        zespół odzyska skuteczność choćby z rundy jesiennej.
        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
        ×
        Sport na ×