- Przez pół godziny pierwszej połowy graliśmy świetnie. Zmietliśmy Szkotów. Druga połowa była już niestety pod dyktando gospodarzy. Powód? Nasi zawodnicy trochę poluzowali, chcieli dociągnąć 1:0 do przerwy. To ich zgubiło - uważa Białas.
- Gra w ofensywie siadła, gdy z boiska zszedł Arek Milik. Był świetnym łącznikiem ofensywy z defensywą i bardzo dobrze współpracował z Robertem Lewandowskim. Później Lewy nie miał z kim rozgrywać akcji z przodu. Nasza ławka rezerwowych nie jest silna. Mamy tam braki - zwraca uwagę trener.
Jest też pod wrażeniem gry Krzysztofa Mączyńskiego. - Miałem wątpliwości czy sobie poradzi, gdy zobaczyłem go w pierwszym składzie. Był jednak wyróżniającym się piłkarzem naszej drużyny. Pokazał atuty w ofensywie, nie panikował w defensywie. Grał celnie. Rozegrał dobre spotkanie - chwali go Białas.
- Mecz z Irlandią nie będzie łatwiejszy, rywale są podbudowani zwycięstwem z Niemcami, ale pamiętajmy, że stracili też dużo sił. Jestem przekonany, że nie przegramy w niedzielę i awansujemy na Euro - kończy szkoleniowiec.
#dziejesiewsporcie: gol z połowy boiska