Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Pogoń Szczecin straciła harmonię. "Pojawiło się dziwne nastawienie"

Portowcy nie wygrali żadnego z trzech ostatnich meczów, a kibice, którzy oglądali poprzednie dwa domowe wracali do domów zmęczeni grą Pogoni Szczecin.
Sebastian Szczytkowski
Sebastian Szczytkowski

Trener Czesław Michniewicz dzieli sezon na części przedzielane przerwami na reprezentację. W obecnym cyklu Pogoń Szczecin zdobyła dwa z możliwych dziewięciu punktów, a przed nią mecz na terenie, gdzie nie wygrała od 1982 roku. Wybiera się do Legii Warszawa, z którą walczy o wicelidera Ekstraklasy na półmetku sezonu zasadniczego.

Pogoń zremisowała bezbramkowo z KGHM Zagłębiem Lubin w ciężkostrawnym deserze kolejki. Był to mecz, który wpisał się idealnie w typowy poniedziałkowy w Ekstraklasie. Tydzień później przegrała pierwsze spotkanie w sezonie 1:4 z Cracovią. Na dodatek w hańbiącym stylu. Szczecinianie nie zagrali też ani trochę lepiej od ostatniego w tabeli Górnika Zabrze i zremisowali 1:1.

- Jak może taki wynik budować? Rywal jest w dołku, a my remisujemy z nim na własne życzenie, gdy wiadomo, że mocno potrzebujemy punktów - narzekał Adam Frączczak. - Niedługo z drugiego miejsca możemy spaść na czwarte czy szóste. W tabeli jest przecież ścisk, a my nie szanujemy tego, że prowadziliśmy 1:0 z Górnikiem. Bo co? Bo kibice zaczęli krzyczeć "ole"? Teraz czekają nas ciężkie mecze i to dopiero będzie dla nas sprawdzian w jakiej jesteśmy formie.

Michniewicz spodziewał się, że jego drużyna będzie przeżywać trudny moment, ale obecne, gorsze wyniki i taka sama gra są jak zimny prysznic. Już w przerwie meczu z Górnikiem kibice zaczęli gwizdać i ostro mobilizować piłkarzy. Spadek formy Pogoni był ultraszybki.

- Wiele osób uwierzyło, że jesteśmy nie wiadomo, jakimi piłkarzami. Na niektóre mecze wychodziliśmy jakoś dziwnie nastawieni, może zbyt spokojnie. Jeden słabszy mecz, później drugi i trzeci i to się nakręca. Nie chcę mówić o dołku czy jakiejś tragedii, ale na pewno musimy porozmawiać ze sobą i coś zmienić. Musimy załapać się do ósemki, a punktów jeszcze brakuje dużo, by zrealizować cel - dodał Frączczak.

W grze Pogoni widać ostatnio problemy, o których mówiono głośno przed sezonem, a które zostały zatuszowane długą serią bez porażki: krótka ławka, jałowe skrzydła i problem za zdobywaniem goli, gdy zatnie się chimeryczny Łukasz Zwoliński.

- Straciliśmy punkty po raz trzeci z rzędu, a przed nami dwa trudne mecze z Legią i z Lechem. Gdybyśmy pokonali Górnika, to nasza pozycja byłaby bezpieczniejsza. Punkt to punkt, ale dwa zostały stracone przez głupio straconą bramkę. W szatni była złość i u zawodników i u trenera. Zabierzemy ją do Warszawy i chcemy sprawić tam małą niespodziankę - opowiadał bramkarz Dawid Kudła.

Historyczny wyczyn rugbystów Nowej Zelandii

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

  • pasjonata Zgłoś komentarz
    Ostatnia gra Portowcow w czterech meczach ligowych, to jak cztery mecze treningowe. Bez gryzienia trawy, bez ambicji, zadziornosci boiskowej , ducha zwyciezcow. Cos gdzies sie posypalo, hamulce
    Czytaj całość
    puscily i zjazd w dol tabeli sie rozpoczal. Jak na zapleczu nie ma sie solidnych i zdrowych zawodnikow , to utrzymanie miejsca w pierwszej osemce bedzie niezmernie trudne, tym bardziej, ze inni graja lepiej . Panie Czeslawie, cos z tym fantem trzeba zrobic, ale zycze powodzenia.
    • Roko Koko Zgłoś komentarz
      BŁAGAM RATUJCIE POGOŃ SZCZECIŃSKĄ !!!!!!!!!!!!!!!!!!! SPONSORZE ZARZĄDCO PREZESIE I WSZYSCY KTÓRZY MAJĄ COŚ DO POWIEDZENIA.. PROSZĘ WYPIER... CIE GRUZINA JAPOŃCZYKÓW I MAŁECKIEGO I
      Czytaj całość
      KUPCIE ZA NICH 2 MŁODYCH AMBITNYCH ... BO OBUDZICIE SIĘ Z RĘKĄ W NOCNIKU..
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×
      Sport na ×