Kokpit Kibice

Upał zelżał. Polska - Holandia 1:2

Reprezentacja Polski przegrała z Holandią w meczu towarzyskim w Gdańsku (1:2) w przedostatnim sparingu kadry przed Euro 2016.
Michał Kołodziejczyk
Michał Kołodziejczyk
PAP/EPA / PAP/Bartłomiej Zborowski

Rywale, których zabraknie na Euro, pokazali wszystkie braki naszej kadry. Oczywiście, Polacy nie musieli tego meczu wygrać. Oczywiście, że chodziło tylko o to, by przećwiczyć pewne fragmenty gry. Tak, to my, a nie Holandia, jedziemy na Euro. Tak, dobrze, że skończyło się bez kontuzji. I oczywiście, jak mówił jeszcze przed meczem Zbigniew Boniek, zimny prysznic przyda się Polakom, którzy wygrali pięć ostatnich meczów. Ale w Gdańsku momentami było za zimno. Po pierwszej połowie naszych zawodników żegnały gwizdy.

Niespodzianka w składzie była tak naprawdę jedna, za to dająca dużo do myślenia. Na jedenaście dni przed meczem z Irlandią Północną na Euro trener Adam Nawałka zdecydował się na zmianę bramkarza. Między słupkami stanął Wojciech Szczęsny i zagrał tak, że nie będzie dla nikogo szokiem, jeśli wywalczył sobie właśnie pierwszy skład na mistrzostwa kosztem Łukasza Fabiańskiego. Po 45. minutach gry tylko on mógł być zadowolony ze swojej postawy. Przy golu Vincenta Janssena w 33. minucie nie miał nic do powiedzenia, ale wtedy, gdy miał prawo głosu - mówił. Polacy przegrywali do przerwy tylko 0:1 głównie dzięki niemu. Okazję stworzyli jedną, kiedy na samym początku Arkadiusz Milik trafił w poprzeczkę.

Holendrzy mają dziurę między pokoleniami na medal. Budują od nowa, na spokojnie. Wicemistrzowie świata z 2010 roku i trzecia drużyna cztery lata później tym razem w eliminacjach kompletnie zawiodła i do Francji nie pojedzie. Piłkarze Danny’ego Blinda w Gdańsku wiele razy pokazali jednak Polakom, jak szybko odebrać piłkę i zbudować atak. Przy golu Janssena (21 lat) nasi obrońcy zupełnie nie wiedzieli, co robić. Steven Berghuis nie musiał odpierać ataku Artura Jędrzejczyka przy dośrodkowaniu, a zbyt daleko od strzelca gola stał Michał Pazdan. W akcję zamieszany był także Krzysztof Mączyński. Czyli Ekstraklasa razy trzy.

ZOBACZ WIDEO Adam Nawałka: Wierzę, że Artur, Paweł i Przemek będą trzymać za nas kciuki (źródło TVP)

Jędrzejczyk na lewej obronie grał tylko do przerwy. W drugiej połowie przeszedł na prawą, a Nawałka dał szansę Thiago Cionkowi - to pokazuje, jak wielkie problemy mamy z obsadzeniem tej pozycji. Tylko 45. minut grał także Jakub Błaszczykowski, Robert Lewandowski - niemiłosiernie poniewierany, bez szansy na oddanie strzału - także nie dokończył meczu. Holendrzy pokazali, jak wyłączyć z gry naszego kapitana i zapowiedzieli jego los na mistrzostwach. Jeśli koledzy Lewandowskiego nie będą potrafili wykorzystać faktu, że momentami było przy nim trzech rywali, nic dobrego z  tego nie wyjdzie. Nawałka może powiedzieć, że to był tylko test. Ma rację, ale musi przyznać, że test został oblany.

Widoczny był brak Grzegorza Krychowiaka, jednego z trzech filarów tej drużyny. Być może z nim za plecami Piotr Zieliński pokazałby coś więcej. Może inaczej - pokazałby cokolwiek godnego uwagi i dającego wiarę, bo w Gdańsku zawiódł. Po przerwie z dobrej strony pokazał się też Bartosz Kapustka.

Jędrzejczyk doprowadził do wyrównania strzałem głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Milika. Może było to wypracowane podczas zgrupowania w Arłamowie. Świetnie, że nie marnujemy takich okazji, ale szkoda, że w środę nie było nas stać na więcej. Holendrzy wyszli na prowadzenie kwadrans przed końcem meczu po strzale Georginio Wijnalduma i dowieźli taki wynik do końca. Czasu na łatanie dziur w obronie Nawałka już nie ma, pola manewru z rezerwowymi też niewiele. Miga czerwona lampka awaryjna.

Być może forma szykowana jest na 12 czerwca, kiedy zagramy z Irlandią Północną. W Gdańsku formy nie było. Z Arłamowa, gdzie obserwując szał polskich kibiców, którzy byli głośniejsi podczas obiadu Lewandowskiego od tych na trybunach w Gdańsku, wróciliśmy na ziemię. Upał zelżał, optymizmem nie powiało. Ale i tak przecież najważniejsze jest Euro.

Michał Kołodziejczyk z Gdańska

Polska - Holandia 1:2 (0:1)
0:1 - Vincent Janssen 33'
1:1 - Artur Jędrzejczyk 60'
1:2 - Georginio Wijnaldum 76'

Składy:

Polska: Wojciech Szczęsny - Łukasz Piszczek (46' Thiago Cionek), Kamil Glik, Michał Pazdan, Artur Jędrzejczyk, Jakub Błaszczykowski (46' Bartosz Kapustka), Krzysztof Mączyński (80' Tomasz Jodłowiec), Piotr Zieliński, Kamil Grosicki (77' Sławomir Peszko), Arkadiusz Milik (87' Mariusz Stępiński), Robert Lewandowski (67' Karol Linetty).

Holandia: Jasper Cillessen - Kenny Tete, Jeffrey Bruma, Virgil van Dijk, Jetro Willems (46' Patrick van Aanholt), Marco van Ginkel (71' Kevin Strootman), Riechedly Bazoer, Georginio Wijnaldum, Steven Berghuis (67' Luciano Narsingh), Vincent Janssen (74' Bas Dost), Quincy Promes.

Żółte kartki: Robert Lewandowski (Polska) oraz Georginio Wijnaldum (Holandia).
Sędzia: Miroslav Zelinka (Czechy).

Widzów: 40 392.

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
Inf. własna

Komentarze (76):

  • Ozinsky Zgłoś komentarz
    Jak zwykle k....a hejterzy już się załamali, kadra do bani! Co za po... naród. Z miejsca było widać że nie ma siły w zespole. A skoro tacy mądrzy jesteście to oceńcie Belgie, która
    Czytaj całość
    "zaledwie" zremisowała z finlandią która nie istaniała wręcz z Polakami. Co za debile. Poczekajmy do euro, i wtedy oceniajmy, ale jestem w 100% pewny , że na irlandię wyjdzie całkiem inna drużyna, i że tam, nikt już nie będzie się oszczędzał.
    • Alibaba Zgłoś komentarz
      3 mecze i do domu. Balon pęknie i znów nastąpi normalność.
      • kedzior Zgłoś komentarz
        Holendrzy pokazali w jakim miejscu jest polska piłka Szaleństwo jakie wokół reprezentacji wywołali dziennikarze i kibice jak zwykle w niedługim czasie zamieni się w narzekanie,że coś
        Czytaj całość
        tam nie wyszło tak jak podczas tego meczu tłumaczeniem było zmęczenie po zgrupowaniu,mecz towarzyski itp.Nie tak dawno także towarzysko Holendrzy grali z Francją Aż strach pomyśleć jak wielka była różnica w grze W mojej ocenie jak wyjdziemy z grupy to będzie sukces
        • kicajrze Zgłoś komentarz
          przy takiej grze stawiam wypłatę że 3 mecze i do domu (jak zwykle) i wygram:D
          • xjr 1300 Zgłoś komentarz
            może z Urainą wygramy, drużyna bez obrony na ME jest bez szans. Chłopaki reklamujcie co się da bo po euro nawet Biedronka was nie zaangażuje.
            • 8-krotny DMP Zgłoś komentarz
              Nasz styl to długie podania na aferę.Jak się udało to strzelaliśmy bramki.Jak nie to było po herbacie.Taki styl Polska miała od czasów Górskiego.Dzisiaj się nic nie zmieniło i nic
              Czytaj całość
              się nie zmieni
              • NieMamNazwy Zgłoś komentarz
                Nasza reprezentacja ma problemy z rozbijaniem obrony przeciwnika klepiemy pod ich polem karnym po czym następuje głupia strata piłki idzie kontra i padają gole z niczego. Na plus wychodzą
                Czytaj całość
                tutaj obrońcy boczni którzy są ofensywnie nastawieni ale czasem się zapędzają.Zieliński zaliczył dużo strat ale myślę że to wina Nawałki posadził go na defensywnym pomocniku zamiast na ofensywnym tak to by może pokazał na co go stać a może to też brak doświadczenia.Skrzydłowi wypadli dobrze ale jest taki pan Jakub Błaszczykowski który był praktycznie niewidoczny.Lewandowski tak średnio ale przynajmniej podpowiadał kolegom i zachęcał ich do gry do przodu.Milik w 1 połowie poza strzałem i wolnym niewidoczny w 2 połowie też nic nie pokazał ale jak wiedział że do jego zmiany zostało niewiele czasu i gdy Lewy zeszedł jeszcze coś tam powalczył.Mączyński to był w ogóle na tym meczu? bo nie pamiętam by cokolwiek zrobił.Środek obrony brak porozumienia z Pazdanem i Glikiem potrzebne im jest więcej meczy albo spróbować z Salomonem i Glikiem.Podobało mi się to że w 2 połowie zamkneliśmy Holendrów na ich połowie tylko z akcjami to bywało różnie.W skali 1-6 mogę dać 3+,4- musimy jeszcze trochę poprawić ale myślę że nie dali z siebie wszystkiego by nie doznać jakieś kontuzji
                • jerrypl Zgłoś komentarz
                  Na plus Szczęsny, Jędrzejczyk i Milik, reszta słabo. Bez Krychowiaka środek pola nie istnieje, Zieliński grał fatalnie. Linetty na poziomie reprezentacyjnym to obecnie nieporozumienie.
                  Czytaj całość
                  Słabo wyglądała para stoperów Glik - Pazdan. Lewandowski też bardzo słaby mecz, za długo przetrzymywał piłkę i ogólnie nie wyglądał najlepiej. Myślę, że mecz z Litwą obejrzy w całości z ławki rezerwowych, w końcu musi odpocząć, poza tym nie warto ryzykować kontuzji. Na Irlandię Północną w pierwszym składzie powinni wyjść Krychowiak i Starzyński zamiast Zielińskiego i Mączyńskiego.
                  • Jacek Malinowski Zgłoś komentarz
                    I co? Przyjeżdża młodzież czarnoskóra z Holandii, a my q. nie potrafimy im pokazać miejsca w szeregu, grając jak ciapy skończone. Z tą drużyną mamy podbić Euro???!!! Ha, ha, ha, q. z
                    Czytaj całość
                    czym do ludu... Trzeba sobie wreszcie powiedzieć, nie mamy q... nadal drużyny narodowej, eliminacje się okazały przypadkiem a nie normą regułą zadaniową. Pan Nawałka szuka, szukał i gów...no co q.. znalazł. Chłopie, co ty robiłeś tyle czasu od końca eliminacji??? Masz stado pomagierów i q.. nic!!! Jakbyś nie miał jaj! Z czym jedziesz na to Euro? Z chłamem, a nie drużyną. Przecież oni za ciebie NIE POTRAFIĄ [COLOR=RED][B]wymienić kilku podań piłki między sobą, a co dopiero pograć ją dłużej!![/B][/COLOR]. Rozumiem, że nasze eksportowe "gwiazdy" są zmęczone po swoich ligach sezonem, ale jeszcze ich sztaby fizjologiczne nie postawiły na nogi, i nie wypoczęli??? [masażyści, dietetycy, a nawet króciutkie urlopy]. Przecież Euro to turniej roku na świecie, nawet Olimpiada w Brazylii schodzi na drugi plan! Wracając do meczu z młodzieżową Holandią, bo większość ich czarnoskórych zawodników to młodzieżowcy do 23 lat, to nasi kopacze pokazali super DNO, a nie futbol choćby na minimalnym przyzwoitym poziomie. Szkoda mi tych 44 tysięcy Gdańszczan którzy bardzo słono zapłacili za bilety. Przejdę do oceny poszczególnych graczy i formacji. Pan Szczęsny w bramce, to nadal wielka niewiadoma, przypadek i nieporozumienie. Bardzo ślamazarny i mało przebiegły. Niedawno pieprzył, że w AS Romie nauczył się tyle, co przez 1o lat w Arsenalu, a ja myślę, że i tam i we Włoszech nic wielkiego nie pojął z rzemiosła bramkarskiego. Jest dobry na pojedynczy mecz, ale nie na stałe w bramce reprezentacji Polski. Tu akurat był słabiutki, mało kontaktowy z całą drużyną, był gdzieś daleko od zespołu myślami. Może ojciec Maciek, przemówiłby mu do rozumu i udzielił kilku wskazówek, wszak pan Maciej, jego ojciec, był znakomitym bramkarzem. Dalej pan Piszczek, jest w wakacyjnej formie, ale inni są jeszcze słabsi... od niego. Glik ma policzone dni w AC Torino, i widać to wyraźnie w reprezentacji, przewraca się niepewnie podaje, jest powolny, tak jakby miał nadwagę. W Gdańsku zagrał skandalicznie słabo; był wkręcany w ziemię prze holenderskich zawodników. Bardzo słaby gracz, jak na stopera przystało i na tak fundamentalną pozycję w drużynie, jaką jest wymiatacz, stoper, środkowy obrońca. Michał Pazdan, zagrał tak jak w Legii, w miarę dobrze. Ma pewne miejsce w drużynie, nie robi wielbłądów, ale sam nie zdziała nic. Pan Jędrzejczyk, przeciętnie, choć zdobył gola ale nie ustrzegł się wielbłądów po których padły bramki dla Holendrów. Widać wyraźnie, że nie czuje się jeszcze pewnie na lewej stronie, ale uważam, że powrót pana Wawrzyniaka na lewą stronę to byłaby katastrofa dla reprezentacji Polski. Jakub Błaszczykowski - słabo, widać wyraźnie u niego pobyt w lidze na ławce, stąd brak czucia w akcjach drużyny i powolność, gapowatość. Krzysztof Mączyński, jak dla mnie przeciętny, widać, że długo pauzował po kontuzji; podaje, biega, słabiutko strzela na bramkę rywali i czytelnie. Czy Nawałka na niego postawi, nie wiem, ja bym się zastanawiał. Pan Piotr Zieliński - napompowany balonik, przez wszystkich, akurat przeze mnie nie. No co tu dużo napisać, wielkie nieporozumienie w kadrze! Jeżeli chce go Liverpool do siebie, to szczęść Boże, ale ktoś tam odpowiedzialny za transfery, oprócz Kloppa ma chyba nie po kolei we łbie, że tam go chce ściągnąć z Empoli; ale to ich sprawa. To gracz, co najwyżej głębokiej ławki rezerwowych, wręcz chłopiec jeszcze a nie mężczyzna, prawdziwy twardziel na boisku. Co w nim Nawałka widzi, tylko on sam wie. Pan Kamil Grosicki, jak zwykle rozpędzony jeździec bez głowy, podaje, podaje, ale do... przeciwnika. Bardzo przeciętny występ, bez bramki, bez podań, bez niczego. Słabo. Arkadiusz Milik? Dlaczego nie trafił do bramki rywala na początku meczu, tylko w poprzeczkę, tylko on wie. Czekał na gwizdek pozycji spalonej, a przecież Lewy zrobił zwód, przewracając się by właśnie piłka doszła do Milika. Gwizdek Czecha milczał, a zaskoczony Milik - niby - zawodowiec kropnął słabo w poprzeczkę. Korzyść żadna i do karnego absolutnie Czech nie wrócił, jaki był na Lewym, stosując przywilej korzyści dla Polaków, którzy z tego przywileju nie skorzystali. I bardzo słusznie Czeski sędzia to rozsądził. No i wreszcie sam guru, pan Robert Lewandowski, jak zwykle dużo wiatru robił, biegał, podawał, mało strzelał, przewracał się, aż został zmieniony. Słaby występ. Jeszcze jest przemęczony??? Być może, ale to go nie usprawiedliwia, jaką padlinę grał. Jeszcze niedawno wyceniałem go prywatnie na aż 15o milionów €uro, jak widać, słychać i czuć, o wiele go przeceniłem, choć ponoć Real Madryt i on, pałają do siebie miłością nadal. Mam nadzieję i miliony Polaków, że się obudzi w meczach na Euro we Francji. Przejdę dalej do zmienników w tym meczu. Pan Thiago Cionek. Po co trener Nawałka go wziął do kadry, to tylko... Nawałka wie; to wielkie nieporozumienie i kompromitacja tego gracza z... Brazylii. Jeszcze słabszy po przerwie od Piszczka. Nieporozumienie w kadrze Nawałki. Bartosz Kapustka - bardzo liczyłem na niego, ale został zagłaskany i przereklamowany nagrodami, peanami na jego cześć. Obniżył loty w kadrze dość wyraźnie, a i w lidze końcówkę miał słabą. Spalił się; na jak długo? Widać wyraźnie, że myślami jest już gdzieś daleko, poza Polską, a nie tu i teraz. Tomasz Jodłowiec, gra jak zawsze poprawna, ale tym razem Nawałka dał mu 1o minut, trochę mało, ale liczę na niego bardzo w meczach na Euro. W Gdańsku, tak sobie. Sławomir Peszko - dużo biega, ale nic z tego nie wynika dla drużyny; moim zdaniem żelazny rezerwowy. Jeżeli w jego miejsce pojechałby jego klubowy kolega Mila, nic by się nie stało. Bardzo słabe ogniwo w reprezentacji. Strzelił przypadkową bramkę w Irlandii i zgasł, a ponoć skurczybyk ma aż cztery nerki, to wydolność powinien mieć za trzech. Po kilku minutach wyglądał, jakby przebiegł ze 20 kilometrów, sapał, jak lokomotywa, czyli jest słaby kondycyjnie. Dalej: Pan Stępiński. Dlaczego Nawałka go wpuścił w samej końcówce? Nie wiem. Powinien wejść po przerwie za Milika, albo wcześniej. Moim zdaniem, obok Lewego, to właśnie on powinien grać w ataku a nie Milik, który jest bez formy, przegrał mistrzostwo Holandii rzutem na taśmę przeciwnika, ale tam właśnie tak graja, podobnie jak u nas finisz ekstraklasy, i może być w pewnym dole psychicznym. Rolą sztabu szkoleniowego, jest Go wyciągnąć z tego gów...na. Pan Karol Linetty, to kolejny chłam i nieporozumienie w reprezentacji Polski. Powołany na wyrost, tylko dlatego, że Lech zdobył mistrzostwo Polski w sezonie: 2014/2015, i Nawałka chciał dla oka mieć zawodnika z Lecha, wtedy jeszcze mistrza Polski. I na koniec słów kilka o sparingpartnerze naszej reprezentacji, Holandii. Otóż młodzieżówka Holandii pokazała dość dobre rzemiosło piłkarskie, niedawno pokonała też samą Anglię 2:1 i kontynuuje swą passę dalej. Szkoda tylko, że na nas, na naszej drużynie narodowej, ponoć niesamowicie "dobrze" wyselekcjonowanej przez [color=red][b]samego trenera Nawałkę i sztab szkoleniowy, a może i rączkę rudego Bońka także, kto to wie???[/b][/color] Napiszę wam szczerze, [b]drżę przed kolejnym meczem z niedocenianymi Litwinami[/b]. Jeżeli Polacy zagrają kolejną taką padlinę, to po trzech meczach mistrzowskich we Francji na Euro, będą szybciutko i z hukiem pakować walizeczki do domu. I przepadnie transferek za krocie [ponoć na stole Realu leży aż 250 milionów €uro!!!???] Robercik. Wkur...wiony Polak, sympatyk piłki nożnej i kibic. Odpowiem na każdy merytoryczny wpis, ale nie pouczający i wulgarny. Czekam i słucham.
                    • dkfranek Zgłoś komentarz
                      Łaska kibica na pstrym koniu jedzie, stąd gwizdy kibiców.. Holendrzy grali twardo, czasami sędzia pozwalał na zbyt wiele, bo ataków na nogi było kilka. Nie dziwi mnie to że nasi nie
                      Czytaj całość
                      grali na 100%, bo wszyscy chcą grać na euro, a nie leczyć kontuzje. Wynik jest więc pochodną takiej a nie innej postawy holendrów, twardej, czasami wręcz bezmyślnej.
                      • oicram Zgłoś komentarz
                        Brawo za świetny artykuł, bardzo rzeczowy... Mamy problem w obronie i trzeba coś z tym zrobić.Co by się nie działo na Euro jakby nie grali Nasi , ja zawsze im kibicuje ,nigdy wieszam
                        Czytaj całość
                        psów po porażce, nie staram się udowodnić w komentarzach , że trener jest do du.. i zawodnicy też...Może okrzykniecie mnie naiwniakiem może i będziecie mieli rację -----ale ja zawsze wierze w Naszych ...
                        • zetek Zgłoś komentarz
                          Nie ma co tu piłkarzy szkalować, oni są w okresie przygotowawczym. Forma ma być na ME. Tu trzeba podziękować mediom, dziennikarzom, sponsorom...to oni nadmuchali ten balonik tak strasznie
                          Czytaj całość
                          że wczoraj jak padła druga bramka to do 90 minuty była cisza na stadionie. W takim szoku byli kibice ....jak to ta najlepsza reprezentacja w europie z szansami na półfinał i ona z jakąś tam Holadnią przegrywa. Drogie media jeżeli z jakiś powodów ta reprezentacja (w co głeboko nie wierzę) nie osiągnie planu minimum to wszelkie obelgi bierzecie na swoje ramiona. To Wy będziecie odpowiedzialni. A do pana komentatora wczorajszego meczu na TVP 1 (każdy wie o kogo chodzi) jest pan żenujący.
                          • mentikk Zgłoś komentarz
                            Ja pierdziu...jeden przegrany towarzyski mecz i już gwizdy, wyzwiska, życzenie porażek nawet się przewija. Lepiej się sprawdzić i przegrywać na tle silnych rywali. Z takich lekcji
                            Czytaj całość
                            jesteśmy w stanie wyciągnąć więcej nauki niż ze zwycięstw z San Marino czy Wyspami Owczymi, jak to często bywało. Oczywiście gawiedź by się cieszyła, bo pewne zwycięstwo. A Holandia to nie byle patałachy, którzy gry się dopiero uczą. Fakt, na Euro nie weszli, ale to nie pierwszy raz kiedy na imprezę tego kalibru nie wchodzi któraś z bardzo solidnych ekip. Taki mecz na pewno też trenerowi więcej powie niż łatwe zwycięstwo z barmanami, dentystami etc. Przynajmniej widać błędy, pola do poprawy. Lepiej przegrać przed Euro żeby na imprezie nie było wstydu niż na odwrót. Przypominam, że Grecy też z nami przegrali, a miesiąc później zostali mistrzami Europy. Nie nastawiam się oczywiście w tym tonie, że od razu jedziemy po puchar. Ale warto zamknąć dziób zamiast opowiadać takie bzdury jak niektórym się przytrafia.
                            Zobacz więcej komentarzy (63)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×