Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Porażka Bayernu, Lewandowski bezsilny

Borussia Dortmund pokonała 1:0 Bayern Monachium w najważniejszym meczu Bundesligi. Mistrzowie Niemiec bez pomysłu, zaraz zacznie się szukanie winnych.
Michał Kołodziejczyk
Michał Kołodziejczyk
PAP/EPA / EPA/BERND THISSEN

Ile goli strzelił Auba? - pytał Robert Lewandowski w tytule wywiadu dla sobotniego wydania Sueddeutsche Zeitung. Odpowiedź aktualna była tylko do godziny 18.41. Przed meczem z Bayernem najlepszy strzelec Borussii Pierre-Emerick Aubameyang zdobył 11 goli, podczas gdy nasz król strzelców poprzedniego sezonu zatrzymał się na siedmiu. W ruch poszły kalkulatory: Gabończyk potrzebował tylko 31 strzałów, Polak - 45, pierwszy przebiegł 83 kilometry, drugi - 92, Aubameyang miał tylko 248 kontakty z piłką, Lewandowski aż 370. O kryzysie kapitana reprezentacji Polski nikt o zdrowych zmysłach nie pisze, ale o mocnej zadyszce Bayernu można już głośno krzyczeć.

Aubameyang 12. gola w tym sezonie strzelił już w 11. minucie sobotniego meczu, skorzystał z podania Mario Goetzego, który tak bardzo chciał udowodnić, że w Monachium się na nim nie poznali, że tego wieczora walczył za dwóch. Borussia grała w piłkę, Bayern przeszkadzał. Aubameyang mógł zdobyć jeszcze dwie bramki, Lewandowski więcej niż dwa razy rozkładał bezradnie ręce, czekając na podania kolegów, albo opuszczał je w geście rezygnacji, gdy kolejna akcja kończyła się trzydzieści metrów od bramki przeciwników. Także dzięki Łukaszowi Piszczkowi, który tym razem był mniej aktywny w ataku, ale w obronie razem z kolegami postawił mur nie do przejścia.

Po czterech mistrzostwach Niemiec z rzędu bohaterowie z Monachium są zmęczeni, albo po prostu się zestarzeli. Piłkarze Bayernu grali z wiarą, że ich wyższe umiejętności w końcu i tak wypłyną na wierzch i pozwolą wywalczyć trzy punkty. Grali, jakby ktoś im kazał znowu to udowadniać, a przecież pokazywali to wiele razy. Fakt, że trener Thomas Tuchel odważnie stawia na młodzież, a średnia wieku jego drużyny skacze wokół cyfry 23, podoba się wszystkim, o Carlo Ancelottim mówi się, że prowadzi "Gang Emerytów" z najwyższą średnią wieku w Bundeslidze. Bayern na koszulkach powinien mieć numer "29", a im bardziej zbliża się do trzydziestki, tym jest wolniejszy, mniej kreatywny, a coraz bardziej przewidywalny. Prasa z południa bije na alarm: potrzeba zmian, potrzeba świeżej krwi, zdrowego fermentu.

Na gola na własnym stadionie w meczu przeciwko Bayernowi Borussia czekała trzy lata, ostatnio w Dortmundzie cieszyła się ze zwycięstwa jeszcze rok wcześniej, kiedy trzy punkty zapewniał swoim golem Lewandowski. Od 2013 roku, kiedy oba zespoły spotkały się w londyńskim finale Ligi Mistrzów, musiało upłynąć kilka sezonów, by najpierw pozwolić zrozumieć Juergenowi Kloppowi, który stał za największymi sukcesami klubu w XXI wieku, że jego pomysł już się wypalił, a później dać czas zawodnikom, by pogodzili się ze świadomością, że jest życie po Kloppie. Tuchel swoją rewolucję wprowadzał trochę opornie, ale teraz, po zwycięstwie w najważniejszym meczu sezonu, może przynajmniej przez tydzień chodzić z wysoko podniesioną głową. Dzięki sobotniemu zwycięstwu Borussia zbliżyła się do Bayernu na trzy punkty i awansowała na trzecie miejsce. Bayern spadł na drugie, ustępując miejsca sensacyjnemu liderowi z Lipska.

Kiedy kolejne mistrzostwa Niemiec zdobywał z Bayernem Pep Guardiola, wypominano mu zaciąganie hamulca ręcznego na wiosnę, gdy trzeba było walczyć o zwycięstwo w Lidze Mistrzów. Ancelotti miał to zmienić, a gdy zaczął od kilku wysokich zwycięstw na trybunach stadionu w Monachium można było powiesić flagę z napisem "No wreszcie". Później coś się zacięło, przyszły trzy remisy w lidze, teraz - pierwsza porażka. Ancelotti przy linii bocznej tak zdenerwowany, jak w sobotę nie był dawno. Tańczył do bardzo szybkiego rytmu, w jakim grali piłkarze z Dortmundu. W Monachium nie ma czasu na zadyszki - albo biegniesz, albo schodzisz z trasy. Zwłaszcza jeśli przychody Bayernu z praw telewizyjnych i reklamowych w ciągu dziesięciu lat były wyższe o blisko 350 milionów euro w porównaniu z tymi, na jakie mogła liczyć Borussia.

Sobotni wynik tego nie zmienił, ale pozwoli powtarzać kibicom w całych Niemczech to, co kochają najbardziej. Niby nudne, ale jakże piękne - pieniądze nie grają.

Borussia Dortmund - Bayern Monachium 1:0

1:0 - Aubameyang 11’

Składy:
[b]Borussia Dortmund:
[/b]Bürki – Ginter, Papastathopoulos, Bartra – Piszczek, M. Götze (78’ Castro), Weigl, Schürrle (68’ Durm), Schmelzer – Ramos, Aubameyang.

Bayern Monachium: Neuer – Lahm (68’ Rafinha), Boateng, Hummels, Alaba – Alcantara, Alonso (75’ Sanches), Kimmich (59’ Costa) – Müller, Lewandowski, Ribery.

Żółte kartki: Barttra, Götze, Ramos (Borussia) oraz Ribery, Sanches (Bayern)

Sędzia: Thomas Stieler

Widzów: 81 360

Michał Kołodziejczyk z Dortmundu


Oglądaj Bundesligę NA ŻYWO w WP Pilot!

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (15)
  • Marcin Pierożek Zgłoś komentarz
    Lewandowski to fenomen na miarę Gerda Mullera, nie ma techniki, nie ma szybkości, nie ma obeznania boiskowego, nie ma dynamiki, ma tylko prawą nogę i głowę, która zawsze dostawi jeżeli
    Czytaj całość
    koledzy wyłożą mu piłkę jak na tacy. Problem pojawia się kiedy przeciwnik gra w defensywie tak szczelnie i konsekwentnie jak dziś Dortmund, wtedy geniusz Lewandowskiego gaśnie bo koledzy też już nie mają miejsca na wyłożenie piłki i Polak jest bezradny.
    • fishu11 Zgłoś komentarz
      Mój komentarz dotyczy bardziej komentarza Tomasza Hajto który powiedział coś w stylu "Neuer zrewolucjonizował system bramkarzy..." czy coś w tym stylu. To chyba nie widział tego artysty :)
      • benedykt 16 Zgłoś komentarz
        Sam nick mówi wszystko pajac.
        • pajac Zgłoś komentarz
          Geniusz Pruszkowa jak zwykle się popisał. Przez niego Bayern przegrał. Coś czuje, że Lewandowski wróci tam gdzie jest jego miejsca, do Znicza. Ale będzie tam chyba czyścił szatnie i
          Czytaj całość
          podawał napoje innym graczom.
          • jopekpopek Zgłoś komentarz
            Siwiejąca polska gwiazdeczka i dla niektórych bożek dała d...y. To jego właściwy poziom jeśli tylko pojawi się ktoś mocniejszy.
            • KamcioGKM Zgłoś komentarz
              Cały Bayern był bezsilny. Pieszczek rozpoczął akcję na gola, która zakończył Aubameyang. Powinno być w zasadzie 2-0 ale ten sam piłkarz zmarnował poważną setkę.
              • Włókniarz Forever Zgłoś komentarz
                Borussia była dużo lepszym zespołem i zasłużenie wygrała. Na szczególne słowa pochwały zasługują: Auba, który na połowie przeciwnika był wszędzie; Sokratis, który był
                Czytaj całość
                bezbłędny w obronie oraz Schmelzer - groźny w ofensywie i, tak jak Grek, również bezbłędny w obronie. Dobry mecz również w wykonaniu Schuerrle i Buerkiego. Bayern... no cóż, z taką grą nie mają czego szukać w Europie. Niby mieli kilka groźnych sytuacji, ale było ich zdecydowanie za mało i nie były to "setki".
                Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                ×
                Sport na ×