WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Cóż za wyczyn rezerwowego! Jemu wychodzić na boisko nie kazano, a i tak kolekcjonuje kartki

Mówi się, że w piłce nożnej bramkarz musi mieć w sobie nutkę szaleństwa. Tyle że w kolejnym meczu z rzędu emocje poniosły Vanję Milinkovicia-Savicia, który nie wychodząc na boisko zobaczył w Poznaniu czerwoną kartkę.
Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
PAP / Agnieszka Skórowska

Vanja Milinković-Savić u Piotra Nowaka nieoczekiwanie stał się w minionym roku pierwszym wyborem, jeśli chodzi o bramkę. W rundzie jesiennej z jednej strony pokazał wielki potencjał, jednak z drugiej popełniał swoje błędy. Mimo wszystko swoją postawą wygrał transfer do Torino FC. Tym samym dołączy w Serie A do swojego brata Sergeja, który występuje na pomocy w Lazio.

Serb mimo podpisanego transferu we Włoszech i przyjścia do Lechii Gdańsk Dusana Kuciaka nadal pokazuje na każdym kroku, że nie przechodzi obojętnie obok meczów swojego polskiego zespołu. W 2017 roku ani razu nie wyszedł na boisko, jednak trzy razy oglądał kartki za reakcje z ławki rezerwowych!

Najpierw podczas spotkania z Cracovią Serba ukarał sędzia po bramce 3:2, ale popis braku utrzymywania emocji na wodzy, bramkarz pokazał w Poznaniu. Najpierw rzucił się na Nenada Bjelicę, który już przed drugą połową został odesłany na trybuny. Prawdziwy popis pokazał jednak po drugiej czerwonej kartce.

Lechia w Poznaniu do 70. minuty remisowała 0:0. Kolejnych dziesięć minut było jednak niezwykle trudne dla gdańskiej drużyny. Po golu Radosława Majewskiego, dwie żółte kartki, a w konsekwencji czerwoną zobaczył Grzegorz Kuświk, chwilę później z boiska wyleciał Sławomir Peszko , a po kolejnym wybuchu emocji Milinkovicia-Savicia z ławki rezerwowych, Serb również został odesłany na trybuny.

ZOBACZ WIDEO Sampdoria Genua pokonała Pescara Calcio - zobacz skrót meczu [ZDJĘCIA ELEVEN]

Rzadko kiedy zdarza się, by jeden piłkarz w ciągu dwóch kolejnych spotkań zobaczył dwie żółte kartki i jedną czerwoną. Jeszcze rzadziej spotyka to bramkarzy, szczególnie takich, którzy na murawę wychodzą jedynie podczas przedmeczowej rozgrzewki! Vanja Milinković-Savić ma z pewnością papiery na to, by być wielkim bramkarzem. Jeśli za tym nie podąży jednak głowa, będzie można mówić o kolejnym zmarnowanym talencie.

Teraz Vanja Milinković-Savić będzie mógł przemyśleć swoje zachowanie. Kolejne spotkania zapewne zobaczy z wysokości trybun i nie będzie miał jak wybiegać na murawę po decyzjach sędziowskich, które nie przypadną mu do gustu. Na ławce rezerwowych zasiądzie najpewniej trzeci bramkarz Lechii, Mateusz Bąk. A sama Lechia? Chcąc rzeczywiście liczyć się w walce o mistrzostwo Polski, należy mimo wszystko powstrzymywać emocje, niezależnie od tego jak irytujące w mniemaniu piłkarzy mogą być decyzje sędziowskie podczas danego spotkania.

Czy ze swoim charakterem Vanja Milinković-Savić zrobi karierę we Włoszech?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Tomasz Borkowski 0
    Teraz kuciak kontuzja i lechia staje się chłopcem do bicia
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Bitor 1
    i z tym trenejro na pewno nie bedzie...najsłabsze ogniwo to LECHII to NOWAK!!!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×