WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Borussia Dortmund - Benfica Lizbona: dwie minuty wstrząsnęły gośćmi. Hat-trick Aubameyanga, asysta Piszczka

W rewanżowym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów Borussia Dortmund pokonała Benficę Lizbona 4:0. Trzy gole dla gospodarzy zdobył Pierre-Emerick Aubameyang, a jedno trafienie dołożył Christian Pulisić. Do ćwierćfinału awansowała Borussia.
Łukasz Witczyk
Łukasz Witczyk
PAP/EPA / EPA/FRIEDEMANN VOGEL

Pierwszy mecz tych drużyn zakończył się wygraną Benfiki 1:0. Portugalski zespół w Dortmundzie chciał bronić symbolicznej zaliczki, ale już w 4. minucie wszystkie taktyczne założenia gości wzięły w łeb. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Christian Pulisić zgrał piłkę, a akcję celnym strzałem zamknął Pierre-Emerick Aubameyang, który wprawił kibiców w euforię.

1:0 nie było bezpiecznym wynikiem dla Borussii. Każdy gol strzelony przez gości sprawiał, że dortmundczycy musieliby odpowiedzieć dwoma trafieniami, by móc myśleć o awansie do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Gospodarze po zdobyciu gola rzucili się do ataku i jak najszybciej chwieli podwyższyć prowadzenie. Skutecznie przeszkadzali im w tym lizbończycy.

Benfica zaczęła atakować po dwóch kwadransach, jednak w żaden sposób nie byli w stanie zagrozić gospodarzom. Dobrze grała defensywa Borussii, która na niewiele pozwalała rywalom. Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem gospodarzy 1:0, co dawało nadzieję obu ekipom na rozstrzygnięcie dwumeczu na swoją korzyść.

W drugiej części gry ponownie przewagę mieli gospodarze. Borussia swego dopięła w 59. minucie, kiedy to świetną asystą popisał się Łukasz Piszczek, który zagrał w pole karne do Pulisicia. Ten ze spokojem skierował piłkę do siatki. Chwilę później było już 3:0 dla Borussii. Marcel Schmelzer z pierwszej piłki zagrał ze skrzydła w pole karne, a tam Aubameyang z kilku metrów pokonał Edersona. To były dwie minuty, które wstrząsnęły Benficą i odebrały gościom nadzieję na awans.

ZOBACZ WIDEO Sampdoria Genua pokonała Pescara Calcio - zobacz skrót meczu [ZDJĘCIA ELEVEN]

Borussia do ostatniego gwizdka kontrolowała przebieg spotkania. Co prawda goście starali się coraz odważniej atakować, ale nie potrafili znaleźć sposobu na dobrze grającą defensywę rywali. Dortmundczycy zdołali jeszcze podwyższyć prowadzenie, a hat-tricka skompletował Aubameyang. Po zagraniu Erika Durma ze skrzydła Aubameyang nie miał problemów z pokonaniem bramkarza. Przy podaniu był jednak na spalonym. Cel został zrealizowany i niemiecki zespół wystąpi w ćwierćfinale Ligi Mistrzów.

Z dobrej strony pokazał się Piszczek. Polak tradycyjnie podłączał się do ofensywnych akcji Borussii, zanotował asystę, a do tego zaliczył wiele udanych interwencji w defensywie. W protokole sędziowskim reprezentant Polski zapisał się żółtą kartką.

Borussia Dortmund - Benfica Lizbona 4:0 (1:0)
1:0 - Pierre-Emerick Aubameyang 4'
2:0 - Christian Pulisić 59'
3:0 - Pierre-Emerick Aubameyang 61'
4:0 - Pierre-Emerick Aubameyang 85'

Składy:

Borussia: Roman Burki - Łukasz Piszczek, Sokratis Papastathopoulos (88' Matthias Ginter), Marc Bartra - Erik Durm, Julian Weigl, Gonzalo Castro, Marcel Schmelzer, Ousmane Dembele (81' Shinji Kagawa) - Christian Pulisić, Pierre-Emerick Aubameyang (86' Andre Schuerrle).

Benfica: Ederson - Nelson Semedo, Luisao, Victor Lindeloef, Eliseu - Andreas Samaris (74' Andrija Zivković), Pizzi, Eduardo Salvio (64' Jonas), Andre Almeida - Franco Cervi (82' Raul Jimenez), Konstantinos Mitroglou.

Żółte kartki: Gonzalo Castro, Ousmane Dembele, Łukasz Piszczek (Borussia Dortmund) oraz Andreas Samaris (Benfica Lizbona).

Sędzia: Martin Atkinson (Anglia).

Czy Borussia Dortmund awansuje do finału Ligi Mistrzów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Wiesiek Kamiński 0
    Dlaczego nikt nie krzyczy,że Ayeboyang powinien dostać złotą piłkę,albo się ocierać o Nią ! a nasi dziennikarze ciągle domagają się ,aby Lewemu dali ! obaj są tylko snajperami,znakomitymi,ale jak się patrzy na wirtuozów z Barcy ! to juz się chyba nie ma takich skojarzeń !
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Marek Łukaszewski 0
    Tylu ludzi obserwowało ten mecz a nikt nie zwrócił uwagi na to,ze sędzia główny Martin Atkinson POPEŁNIŁ POWAŻNE NIEDOPATRZENIE.Dopuscił bowiem do gry bramkarza Benfiki,który miał na sobie spodenki koloru białego czyli takie same jak jego koledzy grajacy w polu.Wg przepisów STRÓJ BRAMKARZA MUSI SIĘ RÓŻNIĆ OD STROJÓW ZAWODNIKÓW OBU DRUŻYN,OD STROJU BRAMKARZA DRUŻYNY PRZECIWNEJ ORAZ OD STROJÓW SĘDZIÓW.Tak mówią przepisy,o czym Atkinson całkowicie zapomniał i NKT NA STADIONIE NA TO NIE ZAREAGOWAŁ !!!!!!!!!A tymczasem nawet na meczach klasy "B" w Polsce te wymagania sa egzekwowane.Wyglądfa to na kompromitację UEFA i jej przedstawicieli,bo przecież na takim meczu jest obserwator oraz delegat UEFY.Też byli ŚLEPI ????
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×