Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Bayern gromi Borussię. Robert Lewandowski świetny. I kontuzjowany

Robert Lewandowski strzelił dwa gole i został liderem klasyfikacji strzelców Bundesligi, a Bayern Monachium pokonał Borussię Dortmund 4:1. Niestety, Polak zszedł z boiska z kontuzją barku.
Mateusz Skwierawski
Mateusz Skwierawski
PAP/EPA / PAP/EPA/RONALD WITTEK

Lewandowski ma swoją kępkę trawy na boisku. Z niemal identycznych pozycji strzelał gole w meczach z Mainz i Atletico Madryt. Z podobnej odległości zdobył również bramkę w spotkaniu reprezentacji z Czarnogórą w Podgoricy. To już nie jest kwestia formy dnia czy szczęśliwego trafienia w piłkę. Lewandowski wszedł na wyższy poziom jeżeli chodzi o wykonywanie stałych fragmentów gry. Jest powtarzalny, precyzyjny, zupełnie tak, jak w polu karnym rywali. Świetnie strzela rzuty karne, do końca czekając, który róg wybierze bramkarz. Jego znakiem firmowym stają się także wolne. Ćwiczy je od października ubiegłego roku. Przez raptem siedem miesięcy wypracował swój własny styl - technicznie, nad murem, przy słupku. Tak bramkarzy pokonuje kapitan reprezentacji Polski. W tym sezonie zrobił to już cztery raz. Z Borussią w 20 minucie spotkania.

Pierwsze dwadzieścia minut meczu na Allianz Arena przypominało zachowanie grupy młodych chłopaków, którzy właśnie skończyli w szkolę lekcję matematyki i dostali się na salę gimnastyczną. Świadomi, że przerwa skończy się za kilka minut, kopią każdą napotkaną piłkę, byleby się wyżyć. Tak też było w Monachium. Bardziej niewyżyty był Bayern, który zmieścił się w czasie szkolnej przerwy i po dziesięciu minutach prowadził już 2:0. Najpierw bez przyjęcia uderzył Franck Ribery, później z rzutu wolnego, z okolic osiemnastego metra, podwyższył Lewandowski.

Polak po sobotnim meczu szczególnie zapamięta defensora BVB Marco Bartrę. Napastnik Bayernu zarzucał mu, że ten symulował przy faulu, za który "Lewy" obejrzał żółtą kartkę. To piąta taka nagana dla Polaka i eliminuje go ona z kolejnego meczu. Później zawodnik gości kopnął kapitana naszej kadry najpierw w kostkę, później w twarz. Po drugim starciu Lewandowski wpadł w furię, domagał się dla rywala czerwonej kartki. 

Piłkarze Borussii szybko nawiązali kontakt z mistrzem Niemiec. Wystarczyło, że Bayern zredukowali bieg z piątego na czwarty i Raphael Guerreiro przepięknym strzałem pokonał Svena Ulreicha. Po przerwie to jednak drużyna Carlo Ancelottiego odzyskała panowanie na boisku. Arjen Robben po raz tysięczny w karierze zrobił to, o czym wszyscy wiedzą, czyli zbiegł z piłką do środka i uderzył w długi róg.

Wynik meczu ustalił Lewandowski. Najpierw w polu karnym sfaulował go bramkarz BVB, a chwilę później napastnik Bayernu sam go za to ukarał i został liderem klasyfikacji strzelców Bundesligi (Lewandowski ma 26 goli, Aubameyang 25). Niestety, to tyle dobrych wiadomości, jeśli chodzi o Polaka. Upadając po faulu Burkiego uszkodził sobie prawy bark. Strzelił karnego i nie dał rady dalej grać. W 72. minucie zszedł z boiska z grymasem bólu na twarzy. Publiczność pożegnała go owacją na stojąco. 

Mateusz Skwierawski z Monachium

Bayern Monachium - Borussia Dortmund 4:1 (2:1)
1:0 - Franck Ribery 4'
2:0 - Robert Lewandowski 10'
2:1 - Raphael Guerreiro 20'
3:1 - Arjen Robben 50'
4:1 - Robert Lewandowski 68' karny

Bayern: Sven Ulreich - Philipp Lahm, Javi Martinez (79. Mats Hummels), Jerome Boateng, David Alaba - Arturo Vidal, Xabi Alonso, Franck Ribery (74. Douglas Costa), Arjen Robben, Thiago Alcantara - Robert Lewandowski (72. Joshua Kimmich).

Borussia: Roman Burki - Marc Bartra, Sokratis Papastathopoulos, Matthias Ginter, Gonzalo Castro (46. Sebastian Rode) - Marcel Schmelzer, Felix Passlack, Raphael Guerreiro (70. Mikel Merino), Ousmane Dembele (59. Emre Mor), Christian Pulisić - Pierre-Emerick Aubameyang.

Żółte kartki: Lewandowski (Bayern) - Passlack, Bartra, Burki (Borussia)

ZOBACZ WIDEO Kolejna porażka zespołu Wszołka. Zobacz skrót meczu QPR - Brighton [ZDJĘCIA ELEVEN]

Kliknij i oglądaj mecz: Koeln - Bayern Monachium (niedziela, godz. 15:30) online w jakości HD. Kliknij tutaj!

Czy Robert Lewandowski zostanie w tym sezonie królem strzelców Bundesligi?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własne

Komentarze (8):

  • Ninjaja1234 Zgłoś komentarz
    Lewandowski to wogóle inna liga dla bońka jak już coś trafniejszym porównaniem było by gdyby porównywać go do lubańskiego ale jego też robert niedługo wyminie. To tylko kwestia czasu.
    • Lipowy Batonik Zgłoś komentarz
      Kompletnie Borussia stłamszona i wycofana a taki styl gry to woda na młyn dla Bayernu.Goście zupełnie bezradni.
      • speedway87 Zgłoś komentarz
        ...człowiek z kosmosu... Lewy :)
        • scott111 Zgłoś komentarz
          Wspolczuje dzisiaj dzialaczom Legii bo oddali Lewemu karte zawodnika i kazali jemu szukac klubu na wlasna reke. Wykazali sie taka sama klasa jak ten pajac na forum.
          • Zbigniew Michael Janz Zgłoś komentarz
            Robert myśli glowa i to go wyroznia,szkoda jednak,ze nie będzie tym razem mistrzem strzelcow w Bundeslidze tylko ten z Borussii a drugi z Koeln,dopiero trzeci będzie Robert. mimo wszystko
            Czytaj całość
            jest najlepszy!
            • collins01 Zgłoś komentarz
              Powoli acz,systematycznie,kształtuje sie oblicze pilkarza wszechczasow.To nie jeden sezon!To nie jeden mecz czy 5 spotkań!To kolejny sezon w ktorym korona Roberta zyskuje kolejne diamenty!Co
              Czytaj całość
              roku przekonujemy sie ze wciąż są rezerwy! Nie wiem i nigdy nie zrozumiem jak mozna w ogóle krytykowac napastnika po takich osiągnieciach jak 4 gole z Realem.Ale w Polsce,kraju zawistnikow,slepców,ignorantow zawziecie"udowadniających"swój"profesjonalizm",jest to wciąż często spotykane... Mielismy mnostwo znakomitych pilkarzy.Nigdy jednak ,żaden z nich,nie zaszedł az tak daleko i nie gral na takim poziomie,na zawołanie.Owszem,Boniek jest porównywalny,głownie dlatego iż wszedzie GRAŁ a nie cierpiał za pieniądze!I nigdy nie pozwolił aby ktoś/coś mu te kariere zniszxczył.Mistrzem trzeba byc na boisku ale takze i poza nim.I nie mam tu na mysli,roli ministranta.... Naszym legendom było z pewnoscią trudniej.Nie było sprzyjających wiatrów dla karier zagranicznych.Dzis,wrecz przeciwnie!Tak samo w kolarstwie,na przykład ale to nie zmienia faktu ze w dzisiejszych czasach,trzeba sie umiec znalezc aby byc Lewandowskim czy Błaszczykowskim,wsród najlepszych a nie...Deyną w Manchesterze City czy Lubańskim w Lokeren...Lub Tomaszewskim w Beershot czy Herculesie Alicante
              • Grzegorz Chylinski Zgłoś komentarz
                Panie Robercie to była uczta,życzę Panu wszystkiego najlepszego i powrotu do zdrowia.
                • Stejar Zgłoś komentarz
                  Pajac pozostanie pajacem do końca życia.
                  Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                  ×
                  Sport na ×