WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Przeciwnik Legii IFK Mariehamn to sprawca największej sensacji w Europie

W miasteczku Mariehamn można by było nakręcić serial familijny. Wszyscy się tu znają. Akcja musiałaby co chwila zahaczać o stadion rywala warszawskiej Legii, bo to jedno z najważniejszych miejsc w życiu mieszkańców.
Marek Wawrzynowski
Marek Wawrzynowski

Pierwsze co rzuca się w oczy, to rozmiar boiska. Na malutkim stadioniku drużyny fińskiego IFK Mariehamn zawodnicy, którzy cierpią na klaustrofobię, mogą poczuć się nieswojo. Boisko jest o 4 metry węższe niż to Legii Warszawa i o 5 metrów krótsze.

- Wszystko jest tu małe. Mała wyspa, małe miasteczko, mały stadion i małe boisko. Ale serca mamy wielkie - śmieje się Jani Lyyski, kapitan zespołu i jego obrońca.

- Łatwiej się tu bronić, a nasz zespół jest w tym naprawdę świetny - mówi Thomas Jonsson, dziennikarz lokalnego Aland Stidningen.

- Oczywiście zdajemy sobie sprawę z tego, jakim klubem jest Legia. Gra tam Kasper Hamalainen, z którym zresztą byliśmy sąsiadami (w Djurgardens), więc mniej więcej śledzimy, co się dzieje - mówi Lyyski, lider obrony ekipy z Mariehamn, po polsku Maarianhaminy.

ZOBACZ WIDEO Baraże o Primera Division: Tenerife drugim finalistą. Zobacz skrót meczu z Cadiz [ZDJĘCIA ELEVEN]

Linia defensywna to jedna z ważniejszych formacji drużyny, której nazwa niewiele mówi przeciętnemu kibicowi.

- Jeszcze 15 lat temu byliśmy w trzeciej lidze, potem powoli zaczęliśmy się profesjonalizować, przyszli zawodnicy ze Szwecji. Po awansie do 1. ligi powoli idziemy cały czas w górę - opowiada nam Peter Lundberg, trener fińskiej drużyny, były miejscowy zawodnik, który pamięta czasy trzecioligowe, a dziś jest ojcem największego sukcesu w historii.

- Wiele osób porównywało nasz sukces do Leicester City. Przed sezonem wielu dziennikarzy skazywało nas na spadek, patrząc na nasz budżet. Ale to nam nie groziło. Mamy stabilną ekipę, od 5 sezonów regularnie jesteśmy w czołowej szóstce ligi - mówi Lundberg.

- Gdy dwa lata temu zdobyliśmy puchar, wiedziałem, że wszystko jest możliwe. Ale ten tytuł to było coś niezwykłego. Wiele lat grałem w piłkę, w lidze szwedzkiej, w reprezentacji Finlandii, ale taki sukces to jest coś innego niż wszystko, czego doświadczyłem w karierze - mówi Lyyski.

Pierwsze na co zwracają uwagę Finowie to właśnie budżet, wielokrotnie mniejszy niż najlepszych fińskich drużyn, takie jak HJK Helsinki (roczny budżet IFK Mariehamn w 2016 wyniósł w przeliczeniu na złotówki ok. 5 mln zł, roczny budżet Legii Warszawa na 2017 rok według informacji tygodnika "Piłka Nożna" to 283,5 mln zł). To czyni drużynę sprawcą największej sensacji w Europie.

- W ogóle nie ma sensu nas porównywać. My tu mamy rodzinny klub, wszyscy w okolicy się znają, traktują się jak przyjaciele albo nawet członkowie rodziny - mówi Lyyski.

W miasteczku mieszka 11 tysięcy osób, na całej wyspie 30 tys. Rekord frekwencji na stadionie to 4,5 tysiąca widzów. W weekend na mecz ligowy przyszły 2 tysiące fanów. Można by tu kręcić serial familijny. Jeśli ktoś chciałby spokojnego miejsca na starość, to trudno o lepsze. Ale jest jeden warunek - trzeba znać język szwedzki. Nie fiński, a właśnie szwedzki, bo tutaj mało kto rozumie po fińsku.

Wszyscy tu zdają sobie sprawę z tego, że czeka ich wyzwanie być może największe w życiu.

- Nadzieja jest. Mała, ale jest. Jeśli wykorzystamy atut własnego boiska, a potem będziemy mieli trochę szczęścia, to kto wie - mówi Lyyski.

Zespół po raz trzeci w historii startuje w europejskich pucharach. Za pierwszym razem, w sezonie 2013-14, przegrał z Interem Baku (0:2, 1:1), w poprzednim sezonie musiał uznać wyższość norweskiego Odds (1:1, 0:2).

- Na pewno mamy mocniejszy zespół niż wtedy, gdy graliśmy z Baku, powiedziałbym, że na podobnym poziomie jak rok temu - mówi Peter Lundberg, szkoleniowiec zespołu.

Drużyna przez kilka lat dojrzewała, grała ustabilizowanym składem. Dzięki świetnemu skautingowi doszło kilku ciekawych zawodników i oto przyszedł sukces. Ale trzeba też pamiętać, że drużyna straciła najlepszego snajpera i asystenta, Devera Orgila z Jamajki, który odszedł do austriackiego klubu Wolfsberger.

Liderem ekipy jest teraz szwedzki rozgrywający Robbin Sellin, mający na koncie mecze w szwedzkich młodzieżówkach. Drugi z kluczowych zawodników ofensywnych to napastnik Aleksiej Kangaskollka.

Drużyna gra ustawieniem 4-4-2, jak zresztą większość fińskich zespołów. Dużo piłką po ziemi, co wiąże się ze wspomnianymi rozmiarami boiska, które zresztą dopuszczone jest tylko do meczów w eliminacjach. Wizyta na Łazienkowskiej będzie dla gości wielkim przeżyciem.

- Każdy, kto interesuje się piłką, wie, co to Legia. Doświadczony zespół, od lat grający w pucharach. Co do losowania, to mogło być lepiej, a mogło być gorzej. Jedno mogę obiecać: Powalczymy - zapewnia Lundberg.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl



Czy Legia awansuje do najbliszej edycji Ligi Mistrzów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (9):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Jeżyce 0
    ..pogratulować wypada legii awansu do następnej rundy ...;-)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Emilian Bar 0
    Jari Litmanen był bardziej popularniejszy zdobywał z Ajaxem mistrzostwo Holandii i Ligę Mistrzów był najlepszym jej zawodnikiem w tamtych czasach do momentu kiedy trafił do Barcy po tym słuch po nim zniknął.
    hektor_gol jedyny znany mi piłkarz z Finlandii jaki przychodzi mi na myśl to Sami Hypia
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Zajcev 0
    Gdyby nie grali z Legią to nawet bym im kibicował. Lubie śledzić poczynania takich małych, prowincjonalnych klubów takich jak u nas Nieciecza, w Niemczech Hoffenheim czy Crotone we Włoszech. Co do meczu to myślę że na wyjeździe będzie ciężki mecz, wynik koło remisu, ale u siebie Legia wygra 4-5:0.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (9)
Pokaż więcej komentarzy (9)
Pokaż więcej komentarzy (9)