WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo

Nenad Bjelica: Może z Ancelottim albo Mourinho Lech już teraz byłby w świetnej formie

- To był falstart - nie miał wątpliwości po meczu z Sandecją (0:0) trener Lecha, Nenad Bjelica. Nastrój opiekuna gości Radosława Mroczkowskiego był zgoła odmienny, bo jego zespół zdobył pierwszy historyczny punkt w ekstraklasie.
Szymon Mierzyński
Szymon Mierzyński
PAP / Jakub Kaczmarczyk / Na zdjęciu: trener Nenad Bjelica

- To było dla nas trudne spotkanie. Zaczęliśmy je źle i przez pierwsze piętnaście, a nawet dwadzieścia minut brakowało nam tempa. Przez to nie było sytuacji strzeleckich. Później mieliśmy trochę lepszy fragment, lepiej prowadziliśmy swoje akcje, ale to wciąż jeszcze nie jest optymalna forma - ocenił Nenad Bjelica.

Chorwat nie dziwi się, że wynik 0:0 odebrano jako rozczarowujący, jednak podkreśla, że dziś nie ma jeszcze szans na to, by jego zespół pokazał pełnię swoich możliwości. - Zaliczyliśmy falstart. Wiem, że w Lechu wszyscy chcieliby, by od razu było perfekcyjnie, ale nie jestem zagwarantować tego na tak wczesnym etapie. Mamy dużo nowych zawodników i chyba tylko Carlo Ancelotti albo Jose Mourinho sprawiliby, że drużyna już teraz grałaby idealnie. Ja tego nie potrafię.

Zupełnie inaczej remis w stolicy Wielkopolski odebrał beniaminek. - Jak na debiut na wyjeździe z tak silnym przeciwnikiem, możemy być zadowoleni z gry i wyniku. Mieliśmy oczywiście trochę szczęścia, wybroniliśmy się w kilku groźnych sytuacjach, ale sami też stworzyliśmy szanse i gdybyśmy je wykorzystali, to mógłby być kluczowy moment meczu. Cieszę się z tego, że moja drużyna pokazała charakter. Nie był to może jakiś super występ, lecz jeden punkt uważam za bardzo cenny - stwierdził Radosław Mroczkowski.

Bez wątpienia najlepszym zawodnikiem w ekipie z Nowego Sącza był Michał Gliwa, który uratował beniaminka broniąc kilka bardzo groźnych strzałów. - Postawiliśmy na Michała, mimo że w walce o awans częściej bronił Łukasz Radliński. On też miał dłuższe serie między słupkami. Posiadamy dwóch równorzędnych bramkarzy. Ich umiejętności są bardzo podobne i mogę być tylko zadowolony, że wybór, którego dokonaliśmy na mecz z Lechem, okazał się słuszny - dodał trener Sandecji.

ZOBACZ WIDEO Iga Baumgart w nowej roli. Piotr Małachowski pod gradobiciem pytań

Czy problemy Lecha na początkowym etapie sezonu są zrozumiałe?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • PiKey 0
    Powodu do zachwytów póki co rzeczywiście nie ma. Ale wczoraj było już widać potencjał tej drużyny i możliwości poszczególnych zawodników. Brakuje zgrania i skuteczności. Ale to przyjdzie. Byle z LE za wcześnie nie odpaść to będzie dobrze.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Maik__ 0
    I Legia, i Lech zaczęły słabo, ale to tylko kwestia czasu zanim oba zespoły odpalą :)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)