Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Primera Division: męki Realu Madryt, nieskuteczny Cristiano Ronaldo

Real Madryt 2:1 pokonał w meczu wyjazdowym Deportivo Alaves. Dwa gole dla gości zdobył Dani Ceballos, dla gospodarzy trafił Manu Garcia.

Michał Piegza
Michał Piegza
Dani Ceballos (z prawej) PAP/EPA / David Aguilar / Na zdjęciu: Dani Ceballos (z prawej)
Obydwa zespoły na początku sezonu zawodzą. Real w tabeli do czołówki traci coraz więcej, natomiast Deportivo było do tej pory bez nawet punktu i gola.

Mecz świetnie mogli rozpocząć gospodarze. W 7. minucie po wrzutce z rogu piłki we własnej bramce omal nie umieścił Cristiano Ronaldo. Keylor Navas odbił strzał kolegi.

Trzy minuty później było 0:1. Piłkę w okolicach linii pola karnego otrzymał Dani Ceballos, gracz Realu przepchnął futbolówkę przez Gomeza, a następnie uderzył tuż przy słupku.

Szybki gol dodał spokoju Realowi, który w pełni kontrolował przebieg gry. Gospodarze dość niespodziewanie w 40. minucie doprowadzili do wyrównania. Akcja prawą stroną, dośrodkowanie w pole karne Munira i Manu Garcia kapitalnym strzałem głową pod poprzeczkę trafił na 1:1.

ZOBACZ WIDEO Bundesliga: Gol Lewandowskiego, fatalny błąd bramkarza i strata punktów Bayernu [ZDJĘCIA ELEVEN]

Szczęśliwi gospodarze ruszyli do ataku i szybko zostali skarceni. W 43. minucie złe wybicie piłki przez Fernando Pacheco, futbolówka spadła pod nogi Ceballosa, a piłkarz z Madrytu płaskim strzałem z ok. 15 metrów zdobył swojego drugiego gola w meczu.

Druga część gry to serial pod tytułem: Jak zmarnować świetne szanse. Piłkarze stworzyli sobie wiele dogodnych okazji, ale marnowali je. Sam Ronaldo powinien w meczu zdobyć co najmniej trzy gole. W 63. minucie Portugalczyk efektownie uderzył lewą nogą i trafił w słupek. Gospodarze, którzy dzięki nieskuteczności gości nie stracili gola mogli niespodziewanie wyrównać w 70. minucie. Wówczas strzał Alfonso Pedrazy z pola karnego trafił w poprzeczkę. Ten sam zawodnik sześć minut później, po błędzie Raphaela Varane'a znalazł się sam naprzeciwko Navasa, ale trafił w słupek.

Real Madryt wygrał, ale nie zachwycił. Daleki od formy jest Cristiano Ronaldo, po którym widać, że długo nie grał w meczach o stawkę.

Deportivo Alaves - Real Madryt 1:2 (1:2)
0:1 - Ceballos 10'
1:1 - Garcia 40'
1:2 - Ceballos 43'

Składy:

Deportivo: Fernando Pacheco - Carlos Vigaray (46' Alexis Ruano Delgado), Guillermo Maripan, Rodrigo Ely, Ruben Duarte - Daniel Torres, Manu Garcia - Jorge Burgui (66' Alfonso Pedraza), Alvaro Medran, Ibai Gomez (81' Ruben Sobrino) - Munir El Haddadi.

Real: Keylor Navas - Dani Carvajal, Raphael Varane, Sergio Ramos, Nacho - Dani Ceballos (72' Marcos Llorente), Casemiro, Isco (90' Borja Mayoral) - Lucas Vazquez, Cristiano Ronaldo, Marco Asensio.

Żółte kartki: Vigaray, Ely, Medran, Garcia, Torres (Deportivo) oraz Carvajal, Nacho (Real).

Sędzia: Alberto Undiano.

Primera Division 2017/2018

# Drużyna M Z R P Bramki Pkt
1 FC Barcelona 38 28 9 1 99:29 93
2 Atletico Madryt 38 23 10 5 58:22 79
3 Real Madryt 38 22 10 6 94:44 76
4 Valencia CF 38 22 7 9 65:38 73
5 Villarreal CF 38 18 7 13 57:50 61
6 Real Betis 38 18 6 14 60:61 60
7 Sevilla FC 38 17 7 14 49:58 58
8 Getafe CF 38 15 10 13 42:33 55
9 SD Eibar 38 14 9 15 44:50 51
10 Girona FC 38 14 9 15 50:59 51
11 Real Sociedad 38 14 7 17 66:59 49
12 Celta Vigo 38 13 10 15 59:60 49

Pokaż całą tabelę




Real Madryt zostanie mistrzem Hiszpanii?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (1)
  • Forest1997 Zgłoś komentarz
    No i znowu Real miał miażdżącą przewagę, ale nie potrafił wykorzystywać sytuacji i wynik bardzo niepewny, Ronaldo chyba chciał bardzo udanie zastąpić Benzemę w marnowaniu klarownych
    Czytaj całość
    okazji. Posiadanie piłki i ogólna kontrola na dobrym poziomie, ale co z tego skoro "Królewscy" marnują tyle sytuacji? Dużym pozytywem w barwach Realu był Dani Ceballos, który strzelił dwie bramki i pokazał się z naprawdę dobrej strony, cieszy także asysta Asensio. Podsumowując jest nieciekawie jeżeli chodzi o formę, ale mam nadzieję na to, że Real zacznie wreszcie grać na swoim poziomie, pozdrawiam kibiców.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×