WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Krzysztof Sędzicki: Spokojnie, to tylko awans (komentarz)

Dwa mundiale bez reprezentacji Polski miały prawo wzmóc apetyt na awans. Ale przecież sam fakt, że Biało-Czerwoni pojadą do Rosji, to nie jest jakiś niebotyczny sukces.
Krzysztof Sędzicki
Krzysztof Sędzicki

Pamiętam początek XXI wieku i zwycięstwo w grupie eliminacyjnej do turnieju w Korei i Japonii. Awansowaliśmy na mistrzostwa świata jako pierwsi w Europie. Atmosfera święta unosiła się w kraju jeszcze kilka dni. To jednak da się zrozumieć, bo wtedy na grę na największej piłkarskiej imprezie czekaliśmy jeszcze dłużej niż obecnie - 15 lat. Na tamtej kadrze nie spoczywał przecież "ciężar" ćwierćfinału mistrzostw Europy. Wówczas jeszcze smaku takiej imprezy w ogóle nie znaliśmy. A jak się to wszystko potem w Korei skończyło, wszyscy pamiętamy.

Dwa lata temu od razu po wygranej z Irlandią na PGE Narodowym rozpoczęła się wielka feta. Już wtedy pojawiły się komentarze, że "cieszą się, jakby już wygrali to Euro". Oczywiście, że trzeba się cieszyć, jeśli tylko jest do tego okazja, bo w końcu można na jakiś czas wyciszyć to tradycyjne polskie narzekanie. Główną myślą, która powinna płynąć po zakończonych właśnie eliminacjach do mundialu w Rosji, powinna być świadomość dobrze wykonanego zadania. Tylko tyle i aż tyle.

W strefie mieszanej czy później w autokarze polscy piłkarze mieli na twarzach uśmiechy, ale były to emocje adekwatne do osiągnięcia - szczere, lecz umiarkowane. Otrzymali nagrodę za ciężką pracę wykonaną na ultrakrótkich zgrupowaniach. Przezwyciężyli niedogodności i własne słabości, których podczas tych eliminacji nie brakowało.

Przyznajmy szczerze, sam awans do Rosji nie jest jeszcze sukcesem. Przecież mamy w kadrze piłkarzy światowej klasy, z Robertem Lewandowskim na czele, których ambicje sięgają przecież zdecydowanie wyżej niż samego zagrania na mundialu. A swoją drogą "Lewy" nie ma przecież jeszcze na koncie gola na mistrzostwach świata.

ZOBACZ WIDEO Robert Lewandowski: Dlaczego mam mówić, że jest świetnie? Nie jest

Ostrożny byłbym też z tym "wielkim stylem" reprezentacji. Prezes Zbigniew Boniek zaznaczał kilka tygodni temu, że "mamy więcej punktów, niż na to zasłużyliśmy", a mecze - poza tymi z Rumunami - były "przepychane". Odrobinę "przepychane" było też to finałowe zwycięstwo nad Czarnogórą, bo znów powróciły "demony drugiej połowy".

Tu jednak wracamy do najprostszej zasady - wygrywasz wtedy, gdy strzelisz co najmniej o jedną bramkę więcej niż przeciwnik. I z tego Polacy wywiązali się znakomicie, za to należą im się brawa. Takie spokojne, małe brawa.

Martwi mnie też trochę, że tak naprawdę - poza reprezentacją Danii - nie zmierzyliśmy się z rywalem ze światowej czołówki. W niedzielę pod PGE Narodowym nasłuchałem się, że Niemcy, Anglicy, Francuzi czy Hiszpanie mogą nam co najwyżej trawę z korków wyciągać. Jeśli tak, czekam na bezpośrednie starcie.

Medal mistrzostw świata też (na razie) wydaje mi się perspektywą dość odległą i zależną od drabinki, choć wspominane ambicje zespołu powinny sięgać podium tej imprezy.

Polecamy:
2018 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland - KUP BILETY >>>




Jaki wynik Polaków na MŚ w Rosji można będzie uznać za sukces?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (6):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • stachu76 0
    Nie bardzo rozumiem tego redaktora,kiedy my kibice cieszymy się z awansu na mistrzostwa że nasi ulubieńcy pojada powalczyć do Rosji o medal,medal tak bardzo wyczekiwany przez miliony Polaków jak i samych sportowców,ów redaktor stara się ostudzić nasze emocje...nie wiedzieć czemu. Piłką nożną żyje większość Polaków bo to jest najpiękniejszy sport na świecie,żadna inna dyscyplina nie dostarcza tylu emocji i wrażeń.Dlaczego Pan redaktor podchodzi do tego w ten sposób że mamy tylko awans i na tym nasze sukcesy się zakończą?Trochę wiary w naszych zawodników,grają w czołowych piłkarskich klubach i mają pojęcie o piłce.Dajmy im naszą wiare i serca,niech im pomogą na mundialu.Ne studzimy emocji szanowny redaktorze.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • dkranx 0
    Przede wszystkim to trzeba zmienic podejscie. Wynik we Francji nie nalezy traktowac jako czegos z czym teraz trzeba sie zmierzyc i co bedzie wywolywalo niepotrzebna presje tylko jako cos z czego trzeba czerpac korzysci czyli udalo nam sie dojsc do takiego etapu, doswiadczylismy tego i wiemy na co nas stac. To nas wzmocnilo i dalo zawodnikom w pewnym sensie lekcje futbolu i pokory. Jesli zostaly wyciagniete wlasciwe wnioski to bedziemy jeszcze silniejsi jako zespol.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Kudłaty_1984 0
    No kuzwa, autor z kompleksami. Dlaczego mamy obawiać się mistrzostw z perspektywy tego że kilkanaście lat temu ktoś zawalił taką imprezę? Otóż przypomnę że w 74 chłopaki też nie znali zapachu MŚ a w 82 wyrównali wynik. Więc nie wiem o co chodzi. Może jeszcze nasi chłopcy mają wyjść na stadion i przepraszać, że są Polakami i że pozwolili sobie wygrać eliminacje?? Dlaczego, my Polacy cały czas mamy czuć się od kogoś gorsi? Od zawsze mamy kompleks zachodu nie wiem dlaczego a codziennie jak otworzy się byle jaki portal to główna informacja co jakiś Niemiec czy Francuz powiedział o Polsce czy Polakach. Cały czas jest nagonka w mediach że powinniśmy się czuć sługusami zachodu. Więc chociaż sportu do tego nie mieszajmy i nie miejmy kompleksów, tylko z głową do góry jedźmy na te mistrzostwa, grajmy i bawmy się najlepiej jak potrafimy. Przecież to My Polacy zawsze dumni, waleczni którzy nie pękają przed nikim. A Pan redaktor jakiś zamęt wprowadza. Dziadek z Wermachtu czy co?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)