WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Premier League: wpadka Chelsea FC. Mistrz przegrał z czerwoną latarnią ligi

Piłkarze Chelsea FC przegrali 1:2 z Crystal Palace. Uczestnik Ligi Mistrzów nie potrafił pokonać zespołu, który w siedmiu poprzednich kolejkach nie zdobył gola, ani punktu.
Sebastian Szczytkowski
Sebastian Szczytkowski
Reuters / Tony O'Brien / Na zdjęciu: Charly Musonda (z lewej) oraz Luka Milivojevic (z prawej)

Nie wiadomo, co podkusiło piłkarzy Crystal Palace, żeby od początku meczu rzucić się na mistrza Anglii, ale brawurowa taktyka okazała się trafionym pomysłem. Seria ataków outsidera zaowocowała pierwszym golem w sezonie po siedmiu kolejkach impasu. W kierunku bramki Chelsea strzelił Yohan Cabaye, a akcję bramkową rozpędził rajdem w pole karne Andros Townsend. Piłka zanim wpadła do siatki, odbiła się jeszcze od Cesara Azpilicuety.

Radość Crystal Palace z prowadzenia była huczna, ale nie trwała długo. Piłkarze Chelsea FC co prawda atakowali w ślimaczym tempie, ale potrafili spożytkować stały fragment. W 18. minucie Tiemoue Bakayoko uciekł obrońcom i główkował na 1:1 po dośrodkowaniu Cesca Fabregasa z rzutu rożnego.

Akcje faworyta nie wyglądały równie dobrze jak jego stałe fragmenty. Crystal Palace nie grało skrajnie defensywnie, stosowało wysoki pressing, mimo to nie zostawiało dużo wolnych przestrzeni. Ekipa ze Stamford Bridge nie dochodziła do sytuacji podbramkowych. W 40. minucie straciła Victora Mosesa, który opuścił boisko z powodu kontuzji. Jego miejsce zajął Davide Zappacosta.

Zdezorganizowana po zmianie drużyna Antonio Conte straciła gola w 45. minucie. Kluczowa była strata piłki przed własnym polem karnym na rzecz Mamadou Sakho. Francuz uruchomił podaniem Wilfrieda Zahę, a ten wykorzystał swoją trzecią sytuację podbramkową w tym spotkaniu. Pokonał Thibauta Courtoisa płaskim uderzeniem.

ZOBACZ WIDEO Kontuzja Kamińskiego i nerwowa końcówka. Zobacz skrót meczu VfB Stuttgart - 1.FC Koeln [ZDJĘCIA ELEVEN]

Trener Conte wprowadził drugiego zmiennika. Pedro Rodriguez zastąpił jałowego w przodzie Michy'ego Batshuayia. W polu karnym gospodarzy robiło się od czasu do czasu gorąco, ale nie była to temperatura wrzenia. Julian Speroni chwalił swoich obrońców za konsekwencję i zaangażowanie. Najbliżej straty gola było po uderzeniu zza szesnastki. Cesc Fabregas huknął w poprzeczkę.

W końcówce pojedynku Julian Speroni miał więcej okazji do wykazania się po celnych strzałach. Jego czujność sprawdzili Pedro oraz Marcos Alonso. Bramkarz, tak jak cała drużyna z Selhurst Park, w tym meczu nie rozczarował. Tego samego nie można powiedzieć o The Blues.

Crystal Palace - Chelsea FC 2:1 (1:1)
1:0 - Cesar Azpilicueta (sam.) 11'
1:1 - Tiemoue Bakayoko 18'
2:1 - Wilfried Zaha 45'

Składy:

Crystal Palace: Julian Speroni - Joel Ward, Mamadou Sakho, Jeffrey Schlupp (75' Jason Puncheon), Patrick van Aanholt - Yohan Cabaye (85' Jairo Riedewald), Luka Milivojević, Scott Dann - Wilfried Zaha, Andros Townsend, James McArthur (86' Timothy Fosu-Mensah)

Chelsea: Thibaut Courtois - David Luiz, Cesar Azpilicueta, Gary Cahill - Victor Moses (40' Davide Zappacosta), Cesc Fabregas, Tiemoue Bakayoko, Marcos Alonso - Willian (65' Charly Musonda), Michy Batshuayi (59' Pedro Rodriguez), Eden Hazard

Żółte kartki: Milivojević, Dann (Crystal Palace) oraz Bakayoko (Chelsea)

Sędzia: Andre Marriner

Czy Crystal Palace będzie ostatni w tabeli Premier League na półmetku sezonu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Wiesiek Kamiński 0
    kupa się zrobiła ! zawiedli ,zawiedli wszystkich u Buka !
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Spritek 0
    Bo piłka jest okrągła a bramki są dwie. Już widzę ile kuponów padło u buka.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Hockley 0
    Szczerze? Nie chce mi się. Zwyczajnie nie chce mi się nic pisać o tej żenadzie. O kompromitacji, o której usłyszy cały świat, z uwagi na to z jakim bilansem przystępowało do tego meczu ogórkowe Crystal Palace. Po raz kolejny potwierdziły się pewne, oczywiste rzeczy dotyczące kilku zawodników. Wygląda to wszystko na to, że do końca sezonu co niektórzy będą żyć wspomnieniami z meczu z Atletico.
    Pięknie się przedstawiliście panowie przed milionami słuchaczy.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×