WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Czytaj w "PN": Lewandowski w Lubinie. Wisienka, ale czy na torcie?

Podobno projekt Piotra Stokowca w Zagłębiu Lubin stanął w miejscu. Teraz zespół ma się rozwinąć z debiutantem na ławce trenerskiej, Mariuszem Lewandowskim.
Piłka Nożna
Piłka Nożna
Materiały prasowe / Zagłębie Lubin / Na zdjęciu: Mariusz Lewandowski


Michał Czechowicz 

O powrocie byłego reprezentanta Polski do kraju, z konkretnym wskazaniem adresu w Lubinie, mówiło się od kilku tygodni. Dla fanów szkoleniowców z bogatą piłkarską karierą Mariusz Lewandowski jest kandydatem na gwiazdę całej ligi: Wybitny Reprezentant Polski, zdobywca Pucharu UEFA, wieloletni piłkarz Szachtara Donieck, jedna z najlepiej rozpoznawalnych person naszego futbolu na świecie, z którą piłkarz Chelsea Londyn i kadry Brazylii Willian objęty wrzuca zdjęcia na konto na Instagramie.

Z drugiej strony debiutant w zawodzie. Po zakończeniu kariery piłkarskiej w 2013 roku przeprowadził się do Dubaju, gdzie działał w biznesie. W kwietniu 2016 roku na łamach "PN" tak mówił o swoich coraz luźniejszych związkach z futbolem: – Robię papiery trenerskie, niedługo będę zdawał najwyższą licencję UEFA Pro. Liczę, że w przyszłości będę mógł poświęcić piłce nieco więcej czasu. Wcale niekoniecznie w Europie, może również na rynku azjatyckim.

- Propozycja z Polski, dajmy na to, z Zagłębia Lubin, byłaby dla pana atrakcyjna?

- Na razie mam inne plany. Ale nigdy niczego nie wykluczam. Życie pisze tak różne scenariusze, że żadna deklaracja w tym momencie nie będzie odpowiednia. Dziś mogę myśleć jedno, ale jutro pod wpływem jakichś zdarzeń drugie.

No i dziś już wiadomo, że asekuracja Lewandowskiego nie była przesadna.

- Zanim modne stały się truskawki i inne konfitury, pieszczotliwie nazywałem go Wisienka. Kiedy już Mariusz pobiegał, zawsze miał takie wiśniowe policzki - mówi trener Bogusław Kaczmarek, członek sztabu Leo Beenhakkera w reprezentacji Polski, kiedy jej etatowym zawodnikiem był właśnie nowy szkoleniowiec Zagłębia.

- Jest to konkretny człowiek, ma osobowość. Był piłkarzem niezłomnym: o bardzo dobrych warunkach fizycznych i jeszcze silniejszy, jeśli idzie o ambicję. Przy tym swoim uporze i średnim talencie, tak to trzeba nazwać, myślę, że wycisnął ze swojej kariery 200 procent możliwości. Ktoś powie może: nie, że Euro 2008, że w Szachtarze Donieck był tyle lat i nie wyjechał na Zachód, zatem że to wcale nie jest dużo, ale nie zgadzam się. Utrzymując się w Doniecku tyle lat, pokazał klasę.

 - Z Radkiem Sobolewskim byli sercem i płucem kadry Beenhakkera, w której sztabie pracowałem z Adasiem Nawałką i Darkiem Dziekanowskim. Czy może to mieć przełożenie na jego działalność trenerską? Wielu sceptyków będzie mówiło, że nie ma doświadczenia, że może powinien zacząć od pracy z młodzieżą. Nie ma złotej reguły. Na pewno Mariusz ma wiele cech, żeby zostać dobrym trenerem. Doświadczenie zawodnicze przebogate: krajowe i zagraniczne, klubowe i reprezentacyjne. Charakter, o którym mówiłem. Życzę mu jak najlepiej, na początku może mieć bardzo trudno. Mecz Pucharu Polski z Koroną Kielce (porażka 0:2 - przyp. red.) na pewno mu to pokazał. Kiedy rozmawiam z moimi byłymi piłkarzami, którzy są teraz trenerami, zdania są podzielone, niektórzy tego chcieli, innych zaś zmusiło życie.

Jako dowód przygotowania do zawodu Kaczmarek opowiedział historię z 2002 roku. Prowadzony przez niego Groclin Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski był na obozie przygotowawczym niedaleko Szachtara. Trener został zaproszony przez Lewandowskiego i grającego wtedy w ukraińskim górniczym klubie Wojciecha Kowalewskiego na herbatę oraz wizytację warunków, w jakich mieszkali. Otóż już przed 15 laty zespół miał przygotowany osobny pokój do analiz wideo. Kilkoma kamerami nagrywany był każdy trening; wyliczano i analizowano statystyki w rozbiciu na konkretnych piłkarzy. Wszystko to lata, zanim świat futbolu nawet na Zachodzie usłyszał nazwy Amisco czy InStat.

(...)

Cały artykuł do przeczytania w najnowszym numerze tygodnika "Piłka Nożna". 


ZOBACZ WIDEO: Bereszyński bronił bramki, ale Sampdoria i tak przegrała z Lazio [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]



Polecamy:
2018 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland - KUP BILETY >>>




Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
Piłka Nożna

Komentarze (0):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.