Kokpit Kibice

Real pogrzebał Kucharskiego? Niemcy przewidzieli rozstanie z Lewandowskim

- Niedawne doniesienia o Lewandowskim i Realu były ostatnią szansą dla Kucharskiego na pozostanie przy napastniku Bayernu - mówi nam Manuel Bonke, dziennikarz monachijskiej gazety "TZ". Piłkarz i jego wieloletni menadżer zakończyli współpracę.
Jacek Stańczyk
Jacek Stańczyk
Robert Lewandowski Getty Images / Alex Grimm/Bongarts / Na zdjęciu: Robert Lewandowski

W Monachium wielkiego zaskoczenia nie ma, Niemcy od kilku tygodni spekulowali, że najlepszy piłkarz Bayernu odstawił Cezarego Kucharskiego na boczny tor. Brak kolejnego wielkiego transferu tylko te podejrzenia i nieoficjalne informacje potwierdzał. 

Manuel Bonke mówi nam: - To wisiało w powietrzu, a te niedawne doniesienia o Realu były dla Kucharskiego ostatnią szansą. Poza tym, Lewandowski w ostatnim czasie jakby bardziej ufał Maikowi Barthelowi. Tyle że dla Karla Heinze-Rummenigge (prezydenta Bayernu) nie ma znaczenia czy rozmawia z Kucharskim czy Barthelem. Obaj nie są zbyt popularni w klubie. 

Maik Barthel to współpracownik Kucharskiego. Obaj znani są jako niezwykle twardzi negocjatorzy bez skrupułów. Gdy Robert Lewandowski dał jesienią głośny wywiad dla "Der Spiegel", w którym skrytykował politykę transferową klubu, Rummenigge oskarżył Barthela, że specjalnie umówił rozmowę bez wiedzy Bayernu. Tego, czy to ten niemiecki agent przejmie teraz w pełni interesy Lewandowskiego, na razie nie wiadomo. 

Być może Polak zwiążę się z którymś agentów ze światowego topu, jak Mino Raiolą Jorge Mendesem czy Pinim Zahavim. Być może potrzebuje kogoś, kto przeprowadzi jego ostatni wielki transfer. Choćby do Realu Madryt, który ciągle nie zrezygnował ze sprowadzenia Polaka. Tyle, że umowę z Bayernem ma do lata 2021 roku. A mistrz Niemiec nie ma żadnego interesu w tym, aby się go pozbywać. 

 - Nie puszczą go. Nawet za 223 miliony euro [Neymar trafił do PSG za 222 mln euro]. Nie potrzebują pieniędzy, nie celują w rekordowe transfery. Dlaczego więc mieliby się go pozbywać? Bayern potrzebuje sukcesów, a Lewandowski jest do tych sukcesów kluczem. 

Robert Lewandowski współpracował z Cezarym Kucharskim przez 10 lat.

ZOBACZ WIDEO Mario Gomez - napastnik z krwi i kości - skrót meczu FC Augsburg - VfB Stuttgart [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS 1]

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (8):

  • Spino Zgłoś komentarz
    Czarek już sporo zarobił na Lewym, więc narzekać za bardzo nie powinien, ale wiadomo że brak Roberta to ogromna strata nie tylko finansowa ale i prestiżowa. Moim zdaniem Lewy jednak
    Czytaj całość
    oczekuje czegoś więcej niż Kucharski może mu zapewnić, to chyba dobry ruch z jego strony, oby się udało te plany zrealizować
    • Manuel Zgłoś komentarz
      Lewandowski podpisał długoterminowy kontrakt z Bayernem ponieważ zaproponowano mu duże pieniądze. W zeszłym sezonie jednak Bayern nie zdobył nic poza Mistrzostwem Niemiec. A Lewy chce
      Czytaj całość
      się rozwijać ,chce zdobyć Ligę Mistrzów co raczej w Bayernie będzie trudne, zmienił punkt widzenia i dąży do zmiany klubu. Może to być Real bądź Chelsea
      • Rimwid Rataj Zgłoś komentarz
        Głupawe gadanie, że transfer z Bayernu do Realu to dla jakiegokolwiek dobrego piłkarza wielki awans. Podobnie jak i transfer w drugą stronę. To są kluby z wąskiego grona tych
        Czytaj całość
        największych, reprezentujących zbliżony poziom sportowy i ekonomiczny. Real, Barcelona, Bayern, MU, Chelsea, może już dołączył do nich MC, próbuje dołaczyć, choć sportowo wciąż jeszcze nie ten poziom - PSG. Kiedyś w tym gronie były jeszcze kluby włoskie (Juve, oba kluby z Mediolanu), ostatnio jednak mocno spuściły z tonu - tylko Juve czasem i na chwilę doszlusowuje do elitarnego grona. Transfery pomiędzy tymi klubami jak najbardziej mogą być sukcesem finansowym zawodnika (i jego managera), ale sportowo zwykle nie oznaczają wielkiego postępu. Chyba, że zawodnik dotychczas nie mający miejsca w podstawowym składzie jednego klubu zaczyna regularnie grać w nowym, czy też w nowym klubie otrzymuje ważniejszą rolę niż w starym - jak np. Neymar w PSG (choć jak na razie to jest to typowy przykład jednookiego króla wśród ślepców, bo sportowo jednak PSG ma mniejszy potencjał, niż Barcelona). Ale mówimy o Lewandowskim, czyli zawodniku, który w Bayernie ma niepodważalną pozycję, a w Realu miałby większą konkurencję - jeżeli nawet nie jako "9-ka", to jednak zawsze póki Ronaldo jest w klubie, to Lewandowski nie byłby takim liderem ataku, jakim jest w Bayernie.
        • Matt Schiller Zgłoś komentarz
          po co Lewandowski rok temu przedłużył kontrakt z Bayernem jeśli tak bardzo chciał i chce grać w Realu ???
          • Krzysztof Sobocinski Zgłoś komentarz
            moim skromnym zbyt pozno sie pokapowal ze za dlugi kontrakt z bayernem podpisal.teraz maja go w garsci i pozamiatane.
            • Mateusz Kuligowski Zgłoś komentarz
              Szkoda że tak późno... Piłkarz tego formatu powinien już dawno mieć topowego managera
              • Rafal Trochimiuk Zgłoś komentarz
                Jedyną szansą na transfer do Realu jest dobry występ na mistrzostwach świata reprezentacji i Lewego oraz i to chyba ważniejsze, manager z absolutnego topu który zrobi transferowy
                Czytaj całość
                rollercoaster czyli Lewy do Realu a kilki jego podopiecznych do Bayernu, tutaj chyba najwięcej gwiazd ze wszystkich ma jednak Mendes, jest on również agentem CR7 co nie jest bez znaczenia.
                • veliciraptor Zgłoś komentarz
                  A taki rozpowszechniany był ,,łabędzi śpiew,, wyczynów Lewandowskiego w Bayernie, i co skończyło się? Piękne zestawy strzelonych bramek, wygranych zwodów i podań, rankingów w
                  Czytaj całość
                  tabelach i pucharów, nie wystarczyło? Żeby zostać Ronaldo czy Messi, musiałby sprzedać się całym ciałem i duszą sponsorowi, oraz wyciąć uszczypliwość własnych słów...
                  Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                  ×
                  Sport na ×