WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Serie A: 150. derby Rzymu. Załamani kontra uskrzydleni

Lazio odpadło w skandalicznym stylu w Ligi Europy. AS Roma w cudownych okolicznościach awansowała do półfinału Ligi Mistrzów. W niedzielę stołeczne kluby zmierzą się w Serie A.
Sebastian Szczytkowski
Sebastian Szczytkowski
Getty Images / Marco Rosi / Lazio Rzym

Derby della Capitale miałyby dodatkowy urok, gdyby były pojedynkiem półfinalistów europejskich pucharów. Swojego zadania nie wykonali ci rzymianie, których forma wydawała się być wyższa i w swoim dwumeczu z Red Bullem Salzburg mieli już trzy gole przewagi. Nagle w 20 minut Lazio straciło cztery bramki, a jego załamani piłkarze nie byli w stanie czymkolwiek odpowiedzieć Austriakom. Biancocelesti odpadli z Ligi Europy w skandalicznym stylu, a na odzyskanie wigoru mieli tylko trzy dni. Jeżeli nie odbiorą Romie panowania w mieście, będzie to czarny tydzień dla Lazio, a bordowy dla całego Rzymu.

- Drużyna, która chce grać w półfinale, nie może stracić czterech goli w 20 minut, grając z zespołem, który wcześniej stwarzał niewiele sytuacji podbramkowych - mówi Simone Inzaghi, trener Lazio. - Zapłaciliśmy wysoką cenę za naszą niedbałość. Musimy szybko odbudować się mentalnie, ponieważ stoimy przed bardzo trudnym wyzwaniem w derbach. Ta porażka posłuży nam na przyszłość. To była lekcja dla nas wszystkich. W zespole jest wielu młodych chłopaków, którzy przeżyli nowe doświadczenie.

Drużyna Inzaghiego jest formalnym gospodarzem derbów. Przystępuje do nich z trzeciego miejsca w tabeli. Wyżej nie podskoczy, a przy najgorszych wiatrach, może zakończyć sezon poza czwórką premiowaną awansem do Ligi Mistrzów. Lokalnego wroga wyprzedza tylko bilansem goli. Blisko rzymskich klubów trzyma się Inter Mediolan.

Roma miała dwa dni więcej na przygotowanie się do derbów. Także na przeżycie pozytywnego szoku po ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Podopieczni Eusebio Di Francesco awansowali do najlepszej czwórki, choć do rewanżu z FC Barcelona przystąpili po porażce 1:4 w Katalonii. Rzymianie musieli zdobyć minimum trzy gole na Stadio Olimpico i właśnie tyle zdobyli. Sukces pucharowy ma za sobą pociągnąć ligowy. Roma nie zwyciężyła w dwóch poprzednich kolejkach Serie A. Zdobyła w nich punkt z możliwych sześciu, a taki łup nikogo nie zadowalał.

Istotne dla góry tabeli są poza derbami konfrontacje Milanu z Napoli, a także Juventusu z Sampdorią Genua. Przed obiema warto wspomnieć kilka zdań o bramkarzach. Pepe Reina jest pewniakiem między słupkami Azzurrich, ale od początku roku głośno jest o jego przeprowadzce do Milanu, w którym karierę kończy Marco Storari, a opuścić może Gianluigi Donnarumma. Coraz starszy Hiszpan szukał klubu, który zaoferuje mu dobrze opłacany kontrakt minimum na dwa lata. W tym sezonie więcej goli wpuścił Donnarumma niż Reina. W niedzielę młodziana spróbuje pokonać między innymi Arkadiusz Milik.

Żadna defensywa w Serie A nie może równać się z tą Juventusu. W 31 kolejkach pozwoliła sobie na stratę tylko 18 goli. Najgorszym dniem dla niej był 19 listopada. Na stadionie Sampdorii turyńczycy przegrali 2:3, a ich bramki pilnował bez powodzenia Wojciech Szczęsny. W niedzielę rewanż i ekipa Marco Giampaolo może potwierdzić, że zna sposób na rozmontowanie Juventusu. Z powodu kartek pauzuje Bartosz Bereszyński, więc w Turynie może wystąpić maksymalnie trzech Polaków. Poza Szczęsnym Karol Linetty i Dawid Kownacki.

Trzech Polaków jest również w kadrach Fiorentiny i SPAL-u. Pojedynek tych drużyn może mieć wysoką temperaturę. Klub Bartłomieja Drągowskiego ma najdłuższą passę sześciu zwycięstw w lidze. Trwa ona od 25 lutego. Z kolei zespół Thiago Cionka i Bartosza Salamona jest niepokonany od 18 lutego. Przez blisko dwa miesiące cztery spotkania zremisował, a pozostałe wygrał. Któraś seria skończy się na pewno w niedzielę. Fiorentina traci dwa punkty do miejsca premiowanego występem w eliminacjach Ligi Europy, a beniaminek nie ma nawet "oczka" przewagi nad strefą spadkową. Każdy ma więc o co walczyć.

32. kolejka Serie A:

Cagliari Calcio - Udinese Calcio / sob. 14.04.2018 godz. 15.00

Genoa CFC - FC Crotone / sob. 14.04.2018 godz. 18.00

Chievo Werona - Torino FC / sob. 14.04.2018 godz. 18.00

Atalanta BC - Inter Mediolan / sob. 14.04.2018 godz. 20.45

ACF Fiorentina - SPAL / nd. 15.04.2018 godz. 12.30

Bologna FC - Hellas Werona / nd. 15.04.2018 godz. 15.00

US Sassuolo - Benevento Calcio / nd. 15.04.2018 godz. 15.00

AC Milan - SSC Napoli / nd. 15.04.2018 godz. 15.00

Juventus - Sampdoria Genua / nd. 15.04.2018 godz. 18.00

Lazio - AS Roma / nd. 15.04.2018 godz. 20.45

ZOBACZ WIDEO "Damy z siebie wszystko" #19. "Nawałka w Legii brzmi interesująco"

Czy Lazio wygra 150. derby della Capitale?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • 5teel 0
    Historia lubi zataczać koło to własnie z Milanem Arek strzelił swoje 1 bramki w barwach Napoli kto wie moze sie powtorzy ale by było cudnie.A tak realnie to ze Arek zagra wgl oceniam na jakieś 10-15 procent ale pewniej ze moze gdzioes w koncówce jak wynik bedzie korzystny dla Napoli albo napadziory beda zawodzic
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×