WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Lechia - Sandecja: VAR-iactwo w Gdańsku. Wideoweryfikacja cofnęła trzy błędy sędziego

Lechia Gdańsk zremisowała 1:1 w meczu z Sandecją Nowy Sącz, a system VAR pokonał 3:0 sędziego Zbigniewa Dobrynina. Wideoweryfikacja cofnęła trzy błędne decyzje arbitra z Łodzi.
Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
PAP / Adam Warżawa / Na zdjęciu: zawodnik Lechii Gdańsk Lukas Haraslin (z prawej) i Michal Piter-Bucko (z lewej) z Sandecji Nowy Sącz

Sędzia Zbigniew Dobrynin nie będzie dobrze wspominał spotkania 37. kolejki Lotto Ekstraklasy. W spotkaniu Lechii z Sandecją, popełnił błędy aż trzykrotnie, myląc się na niekorzyść obu stron. Trzeba przyznać, że szczególnie gospodarze od początku robili wszystko, by po spotkaniu mówiło się najwięcej o nadchodzących zmianach w ich drużynie.

Przed spotkaniem Piotr Stokowiec zapowiadał, że w składzie dokona znaczących zmian i rzeczywiście to uczynił. Ligowy debiut zaliczył osiemnastoletni Rafał Kobryń, po raz pierwszy w wyjściowej jedenastce znalazł się szesnastolatek Mateusz Żukowski, a do drużyny po niemal 9 miesiącach wrócił Florian Schikowski. Jeśli dodać do tego oficjalne pożegnanie siedmiu piłkarzy podczas przerwy w meczu, kierunek zmian jest jasny.

Od początku pachniało golem dla gdańszczan. Pierwsze skrzypce odgrywał Sławomir Peszko, który w ostatnim meczu ligowym chciał pokazać się z jak najlepszej strony - w końcu jest jeszcze w grze o znalezienie się w drużynie na mistrzostwa świata w Rosji.

W 13. minucie piękny przerzut na lewą stronę wykonał Ariel Borysiuk. Doskonałą akcję przeprowadził Lukas Haraslin, który skierował piłkę do bramki. Na spalonym był jednak Mateusz Żukowski, który przeszkadzał debiutującemu w Lotto Ekstraklasie 34-letniemu Łukaszowi Radlińskiemu. Sędzia Zbigniew Dobrynin skorzystał z wideoweryfikacji i cofnął gola dla Lechii.

Powietrze zaczęło jednak uchodzić z gdańszczan, a do głosu doszli goście. Po koszmarnym błędzie Schikowskiego, piłka trafiła do Wojciecha Trochima. Ten przed polem karnym oszukał Stevena Vitorię i pewnym strzałem wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie. Później szanse na podwyższenie wyniku mieli Trochim i Adrian Danek. Do przerwy było jednak 0:1.

Trener Stokowiec swoimi ruchami na początku II połowy przyznał, że trochę przesadził jeśli chodzi o odmłodzenie składu. Na boisko weszli żegnający się z Lechią Simeon Sławczew oraz po chwili Flavio Paixao. Ten drugi przeżywał huśtawkę nastrojów. Po doskonałym rzucie wolnym Patryka Lipskiego i dograniu Peszki, piłkę do bramki umieścił właśnie Portugalczyk. Sędzia początkowo odgwizdał spalonego, ale po kolejnym, drugim tego dnia skorzystaniu z VAR, tym razem Lechia mogła się cieszyć z gola.

Zbigniew Dobrynin w 68. minucie zagwizdał karnego dla Sandecji. Powtórki wyraźnie jednak pokazały, że Wojciech Trochim przed kontaktem z piłkarzem Lechii dotknął piłkę ręką. To było już trzecie cofnięcie pierwotnej decyzji arbitra. Do końca meczu nie padła już żadna bramka, trzeba natomiast odnotować ekstraklasowy debiut Huberta Maślanki z Sandecji, który wszedł na boisko chwilę przed doliczonym czasem gry. Lechia zajęła ostatecznie 13. miejsce w Lotto Ekstraklasie. Sandecja, podobnie jak Bruk-Bet Termalica, spadła do Nice I Ligi.

Lechia Gdańsk - Sandecja Nowy Sącz 1:1 (0:1)
0:1 - Trochim 29'
1:1 - F.Paixao 56'

Składy:

Lechia Gdańsk: Dusan Kuciak - Adam Chrzanowski, Michał Nalepa, Steven Vitoria, Rafał Kobryń - Ariel Borysiuk, Florian Schikowski (46' Simeon Sławczew) - Sławomir Peszko, Patryk Lipski, Lukas Haraslin (77' Joao Oliveira) - Mateusz Żukowski (52' Flavio Paixao).

Sandecja Nowy Sącz: Łukasz Radliński - Jakub Bartosz, Alexandru Benga, Dawid Szufryn, Patrik Mraz - Adrian Danek, Michal Piter-Bucko, Bartłomiej Kasprzak (84' Damir Sovsić), Pavlo Ksionz, Wojciech Trochim (90' Hubert Maślanka) - Filip Piszczek (73' Maciej Małkowski).

Żółte kartki: Nalepa, Kobryń (Lechia) Mraz, Benga (Sandecja).

Sędzia: Zbigniew Dobrynin (Łódź).

Widzów: 12 080.

ZOBACZ WIDEO VfL Wolfsburg bliżej pozostania w elicie. Efektowna bramka Brekalo [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Czy Piotr Stokowiec postąpił słusznie, wystawiając tylu młodych piłkarzy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • afc1215 0
    Jak absorbuje swoją obecnością bramkarza to spalony jest. Jakby stał gdzieś obok, będąc tylko na pozycji, to spalonego by nie było.
    Patr Przy pierwszej bramce nieuznanej dla Lechii faktycznie jest jakiś przepis, który mowi o spalonym jak zawodnik nie dotyka piłki, a przebiega przed bramkarzem? bardzo, bardzo dziwne
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • ar55 0
    Sędzia główny nie ma najmniejszych szans na precyzyjne wychwycenie spalonego ze środka boiska w czasie akcji. Zdaje się w 100% na swoich asystentów. Jeżeli pierwsze dwie decyzje były zmieniane po spalonych, to były to błędy asystentów i ich należy w tym miejscu wymienić. Te dwie pomyłki nie wpłyną też na ocenę sędziego głównego od osoby oceniającej pracę sędziów. Rozumiem, że sędzia główny jest liderem i często bierze na siebie pomyłki zespołu, ale spalone nie idą zupełnie na jego konto. Zwrot "popełnił błędy aż trzykrotnie" świadczy o nieznajomości specyfiki pracy sędziów.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Patr 1
    Przy pierwszej bramce nieuznanej dla Lechii faktycznie jest jakiś przepis, który mowi o spalonym jak zawodnik nie dotyka piłki, a przebiega przed bramkarzem? bardzo, bardzo dziwne
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×