WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Jacek Gmoch wstrząśnięty sytuacją w Grecji. "Dom synowej spłonął, na szczęście rodziny akurat w nim nie było"

Jacek Gmoch przebywa aktualnie w Grecji, która w ostatnich dniach zmagała się z niszczycielskim pożarem. Na obszarach zagrożonych żywiołem mieszka jego rodzina. - Na szczęście nikt z bliskich nie ucierpiał - mówi nam były trener reprezentacji Polski.
Szymon Mierzyński
Szymon Mierzyński
PAP/EPA / YANNIS KOLESIDIS / Grecja walczy z potężnymi pożarami

Były selekcjoner reprezentacji Polski jest silnie związany z Grecją. Przez ponad 20 lat pracował w miejscowych klubach, a na południowym krańcu Półwyspu Bałkańskiego spędza nawet sześć miesięcy w roku. Ma tam też rodzinę.

Bliscy Jacka Gmocha na szczęście nie doznali żadnego uszczerbku na zdrowiu, lecz stracili dobytek, który posiadali w nadmorskiej miejscowości Mati. - Spalił się dom mojej synowej i zostały z niego praktycznie tylko fundamenty - przyznał trener w rozmowie z WP SportoweFakty.
To nie są wszystkie straty. - W drugim domu na szczęście obyło się bez tak poważnych zniszczeń, ale nadpalił się ogród, a także ogrodzenie. Sam przeżywałem podobne problemy 15 lat temu. Teraz pożar mnie nie dotknął, bo mieszkam 30 km na południowy wschód od miejsca, w którym doszło do tej katastrofy - dodał.

Jacek Gmoch nie kryje, że choć jego rodzina doznała "tylko" strat materialnych, tragedia w Grecji jest wstrząsająca.
- To są straszne wydarzenia, które nigdy nie powinny mieć miejsca. Taką cenę płacimy wszyscy za to, że chyba jednak trochę nie zważamy na zmiany pogody i katastrofy, do których dochodzi coraz częściej - takie jak pożary czy powodzie. Staje się to niestety codziennością. Najważniejsze, by nie ginęli w nich ludzie. Dobytek, zwłaszcza gdy jest się młodym, można odrobić, ale życia nic nie wróci. Aż boję się myśleć, co by się stało, gdyby w domu przebywała synowa z wnukami. Na szczęście w momencie pożaru nie było tam nikogo, a osoby, które znajdowały się w pobliżu, zdołały odpowiednio szybko uciec - zakończył.

Z Jackiem Gmochem rozmawialiśmy także dwa dni temu, przed jego wylotem do Grecji. Opowiadał nam, że miejscowość Mati była dotychczas uważana za grecką "perełkę". Mieszkało tam wielu artystów, pisarzy. Teraz praktycznie została zrównana z ziemią.

Wstrząsającą relację Polki mieszkającej w Grecji przeczytasz W TYM MIEJSCU >>

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Medard Niewiadomski 0
    Ten pan 30 kilka lat temu, w końcówce lat '80 jeszcze za komuny, wyraził w reżymowej TV aprobatę i zrozumienia dla Kościoła który swoich oponentów ideologicznych palił na stosach...Czyżby KARMA wróciła?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Medard Niewiadomski 0
    Ten pan 30 kilka lat temu, w końcówce lat '80 jeszcze za komuny, wyraził w reżymowej TV aprobatę i zrozumienia dla Kościoła który swoich oponentów ideologicznych palił na stosach...Czyżby KARMA wróciła?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Medard Niewiadomski 0
    Ten pan 30 kilka lat temu, w końcówce lat '80 jeszcze za komuny, wyraził w reżymowej TV aprobatę i zrozumienia dla Kościoła który swoich oponentów ideologicznych palił na stosach...Czyżby KARMA wróciła?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×