KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Mama dziewczynki nie została wpuszczona na mecz w Tychach. Prezes klubu reaguje

Mała Lenka napisała list do prezesa GKS Tychy. Poskarżyła się, że jej mama nie została wpuszczona na mecz z Chrobrym Głogów. Prezes posypał głowę popiołem.

Marek Wawrzynowski
Marek Wawrzynowski
Grzegorz Bednarski, prezes GKS Tychy Newspix / Łukasz Sobala / Press Focus / Na zdjęciu: Grzegorz Bednarski, prezes GKS Tychy
Do prezesa klubu GKS Tychy przyszedł list od małej dziewczynki. Lenka poskarżyła się, że podczas meczu z Chrobrym Głogów czekała razem z tatą na trybunie na mamę, ale się nie doczekała.

Pochodząca z Goczałkowic mała Lenka zapewnia, że jej mama miała wykupiony bilet a mimo to nie weszła na mecz. Dziewczynka mocno to przeżyła.

"Byłam w Tychach na stadionie na meczu z Chrobrym z moim tatusiem. Na stadionie czekałam na mamusię, której długo nie widziałam i bardzo tęskniłam (...) Pan i pani (ochrona - red.) mamusi na stadion nie wpuścili, a ja nie wiem czemu".

Grzegorz Bednarski, prezes klubu z Tych, zareagował błyskawicznie i odpisał dziewczynce. Jak się okazało, też nie bardzo wie, dlaczego doszło do zaistniałej sytuacji. "Droga Leno! Dziękuje za Twój list i wszystkie zawarte w nim uwagi. Jesteś niezwykle odważną i inteligentną dziewczynką. Cieszę się, że zadałaś sobie tyle trudu i postanowiłaś wyjaśnić sytuację do jakiej doszło w meczu z Chrobrym Głogów".

Oczywiście to jednak nie wszystko. Prezes zaprosił dziewczynkę na najbliższy mecz z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza. Dziewczynka ma wyprowadzać piłkarzy na murawę, a także dostać upominki. Na trybunie będą na nią czekali rodzice. Rodzice prawdopodobnie przyjmą zaproszenie, ponieważ rzecznik klubu Krzysztof Trzosek już rozmawiał z ojcem Lenki.

- Niestety nie wiemy jak doszło do  tej sytuacji, gdyż mama dziewczynki nie zareklamowała biletu. Nie wiemy czy bilet był bilet był źle wydrukowany czy był jakiś inny powód. Co nie zmienia faktu, że od razu wysłaliśmy odpowiedź pocztą - mówi w rozmowie z WP SportoweFakty Trzosek.

ZOBACZ WIDEO: Wyjątkowe narty Andrzeja Bargiela. "Dodawały mi otuchy"
Czy GKS Tychy zareagował prawidłowo?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf.własna/Dziennik Zachodni
Komentarze (6)
  • Jarek Witkowski Zgłoś komentarz
    być może mama chciała wnieść na stadion butelkę wody mineralnej. Takie idiotyzmy się zdarzają na zawodach sportowych. Dla kilku groszy wolą zniechęcić tego komu się chciało ruszyć
    Czytaj całość
    tyłek na zawody sportowe.
    • wojtek7127 Zgłoś komentarz
      To jeszcze ktos naszych podworkowych kopaczy oglada???Co za obciach.
      • thyrtvyska Zgłoś komentarz
        ...bo na naszych stadionach tylko bluzgające bydło nigdy nie ma problemów z wejściem, wchodzi z drzwiami bez biletu, z kilogramami rac, resztę trzepie się i sprawdza jak potencjalnych
        Czytaj całość
        przestępców i trzeba kogoś odsiać, skoro bydło się wpuściło bez kontroli... trzeba zamarkować, że się pracuje - pokazać sumienność i skrupulatność czyli upierdliwość, niestety wobec szarych niewinnych ludzi... a bydło w tym czasie rzuca racami, demoluje stadiony i przerywa mecze, oczywiście bezkarnie, potem najwyżej zamyka się całe stadiony i znów szarzy niewinni ludzie tracą, w życiu nie wziąłbym rodziny na mecz to tak jakbym się na to wszystko godził, na dyktat bydła, jego bezkarność i upierdliwość na bramce wobec zwykłych ludzi, no i brak kontroli wobec bydła... bo bez bydła w Polsce nie ma meczu, za to zwykły człowiek może klamkę pocałować i nic się nie stanie...
        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
        ×
        Sport na ×