WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Artur Wichniarek nie ma wątpliwości. "On by nie sprzedał Lewandowskiego nawet Panu Bogu"

- Do Uliego Hoenessa mógłby przyjść sam Pan Bóg, a i tak by nie sprzedał Roberta Lewandowskiego - przekonuje Artur Wichniarek. Jego zdaniem polski napastnik będzie mógł odejść z Bayernu tylko wtedy, gdy wygra z nim Ligę Mistrzów.
Tomasz Skrzypczyński
Tomasz Skrzypczyński
Getty Images / Adam Pretty / Na zdjęciu: Robert Lewandowski

Przez wiele ostatnich tygodni w niemieckich mediach trwało przekomarzanie się dziennikarzy z władzami Bayernu Monachium. Ci pierwsi co chwila donosili o pewnym ich zdaniem transferze Roberta Lewandowskiego do Realu Madryt. Z kolei przedstawiciele klubu zapewniali, że taki temat nie istnieje.

Karl-Heinz Rummenigge przekonywał, że nie mogą stracić swojego najlepszego piłkarza, a że kontrakt Polaka z Bayernem upływa dopiero w 2021 roku, uznał sprawę za zakończoną.

Ostatecznie polski napastnik pozostał w stolicy Bawarii i nadal będzie strzelał gole dla niemieckiej drużyny. Według Artura Wichniarka, byłego króla strzelców 2. Bundesligi, Lewandowski od początku nie miał szans na uzyskanie zgody na transfer do innego klubu. - Od razu, kiedy Lewandowski zmienił menedżera, mówiłem, że transferu nie będzie. Do prezydenta Uliego Hoenessa mógłby przyjść sam Pan Bóg, a i tak by usłyszał, że o sprawach Bayernu decyduje Hoeness - przekonuje Wichniarek w "Przeglądzie Sportowym".

Jego zdaniem Lewandowski mógłby odejść, choćby do Realu Madryt, tylko w przypadku osiągnięcia sukcesu z Bayernem w Lidze Mistrzów. - Jedyną możliwością, by zmienił klub, byłoby wygranie Ligi Mistrzów. Gdyby Bayern wygrał z Realem, a "Lewy" pomógł w dwumeczu, Hoeness by powiedział: "Wykonałeś kawał dobrej roboty. Przyprowadź klub, który zapłaci tyle, ile chcemy i możesz iść". To facet, który gra w otwarte karty - uważa były reprezentant Polski.

Wichniarek jest bardzo zadowolony z tego jak Lewandowski rozpoczął nowy sezon. Strzelił najpierw trzy gole w Superpucharze Niemiec, a potem jedną bramkę w spotkaniu krajowego pucharu. - Wydaje mi się, że musiało dojść do rozmowy Lewandowskiego z Hoenessem, bo "Lewy" w końcu przestał gadać, a zaczął grać. W Superpucharze Niemiec pokazał klasę - podsumowuje.

ZOBACZ WIDEO Piorunujący start Bayernu. Hat-trick Roberta Lewandowskiego [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Czy Bayern Monachium wygra w tym sezonie rozgrywki Ligi Mistrzów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
"Przegląd Sportowy"

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • bolo6781 0
    lewy dal sie w konia zrobic przyszedl za darmo to powinien warunki stawiac to nie on chcial do bayernu tylko bayern jego a to wina czyja ano czarusia ktory jako manager nie znal i nie zna mozliwosci swojego podopiecznego jak sie jest silnym to sie stawia warunki nawet takiemu bayernowi i aj byl czas trzeba sie bylo zabezpieczyc a teraz to mozna pomazyc o jakim kolwiek transferze a mial nauczke z dortmundem ze go nie puscili i tu nie puszcza
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Wiesiek Kamiński 0
    Strzela i dobrze ,ale przeciwnicy i cała Bundesliga to Bayern i pozostali...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×