WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

"Wojtek, po której wrócisz do domu?". Mecz, po którym ze Szczęsnego żartowała cała Polska

Siedem lat temu Wojciech Szczęsny wrócił do domu po ósmej... bramce. Manchester United rozbił Arsenal 8:2, a Szczęsny przeżył najgorsze 90 minut w karierze. Teraz wraca na Old Trafford. We wtorek Juventus zmierzy się z Czerwonymi Diabłami.
Bartosz Zimkowski
Bartosz Zimkowski
Getty Images / Alex Livesey / Na zdjęciu: Wojciech Szczęsny podczas meczu Man Utd - Arsenal (8:2) w 2011 roku

"Wojtek, po której wrócisz do domu?" - to był w Polsce jeden z najczęściej powtarzanych żartów piłkarskich latem 2011 roku. Wojciech Szczęsny 28 sierpnia został upokorzony przez Manchester United. Czerwone Diabły przejechały się po Arsenalu jak walec po świeżo układanym asfalcie, wygrywając na Old Trafford aż 8:2. Co więcej, wynik mógłby być dwucyfrowy, gdyby nie kilka świetnych interwencji Szczęsnego. Na drugi dzień i tak strach było otwierać gazety.

"The Guardian" pisał o "żarłocznym Manchesterze" oraz odmieniał przez wszystkie przypadki błędy i bezsilność Arsenalu. Pisał o "bólu Wengera" i zastanawiał się nad przyszłością Francuza. Już wówczas, a był to rok 2011, pytano, czy nie powinien odejść z Emirates Stadium. Zrobił to dopiero siedem lat później, a tradycyjnie po meczu mówił o konieczności "pozytywnej reakcji". Zupełnie jak po każdym innym upokorzeniu, a tych w Arsenalu w ostatnich latach nie brakowało.

Brytyjska telewizja Sky Sports pisała o "sproszkowanym Arsenalu", "braku litości" i "monumentalnym kryzysie". Cytowała również słowa piosenki, którą wyśpiewali Wengerowi fani Man Utd: "rano zostaniesz zwolniony". "Nieustająca demolka" - dodawała gazeta "The Sun".

- Czujemy się fatalnie. Mogę tylko przeprosić fanów za tę klęskę, nikt nie chce oglądać swojej drużyny rozszarpywanej na strzępy - kajał się Arsene Wenger. 

ZOBACZ WIDEO: Serie A: Genoa zatrzymała Juventus, sensacja w Turynie [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Jednak przy wszystkich tych opisach był jeden wspólny mianownik: Szczęsny nie zawalił tego meczu. Co więcej, mimo puszczonych ośmiu goli, był jednym z najlepszych piłkarzy Kanonierów. "The Guardian" dał mu nawet przyzwoitą notę "sześć" (skala 1-10, wyjściowa 6), jeśli weźmiemy pod uwagę ile wpuścił bramek. Gazeta dodała, że w Szczęsnym nie należy szukać winnego i zmasakrowała defensorów Arsenalu wlepiając im "trójki". Podobnego zdania były "Daily Mail" czy "The Telegraph". Szczęsny i tak się wpisał się do niechlubnej historii Arsenalu. Pobił 115-letni rekord Kanonierów, puszczając tyle bramek w jednym meczu. Nikt po nim tyle razy nie sięgał do własnej siatki reprezentując barwy Kanonierów. 

Pamięć o tym meczu wciąż jest żywa w Anglii. Niedawno, na siódmą rocznicę, jedna z gazet przypomniała historię upokorzenia londyńczyków, prosząc na wstępie kibiców Arsenalu "aby nie czytali artykułu". Wszystko w trosce o ich zdrowie.

Szczęsnemu ten mecz w niczym nie zaszkodził. W ówczesnym sezonie zagrał we wszystkich kolejkach Premier League (jedyny taki jego przypadek w karierze w Arsenalu) i aż 13 razy zachował czyste konto, wpuścił 49 bramek. Manchester United to też rywal, z którym mierzył się najczęściej - dziewięciokrotnie (wpuścił 15 bramek - najwięcej w karierze). 

Dzisiaj Szczęsny jest już w zupełnie innym miejscu. Juventus słynie z doskonałej defensywy i sytuacja z 2011 roku absolutnie nie powinna się wydarzyć. Początek wtorkowego meczu w Lidze Mistrzów o godz. 21.
Liga Włoska transmitowana na żywo w Internecie na kanałach Eleven Sports dostępnych na platformie WP Pilot!

Ile bramek wpuści Szczęsny z Man Utd?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Paweł Hejduk 0
    Wojtek o ktuej byś nie wracał to i tak jesteś mistrzem.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • WPjestglupie 0
    Co wy porównujecie? To tylko wydmuszka z dawnego MU, które miało w tamtym czasie może 2-3 równorzędnych rywali na świecie. A Juve to nie stary Arsenal, Juve ma obronę.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Katon el Gordo 1
    Dla mnie W.Szczęsny nie jest wzorem profesjonalizmu. To że podpadł A.Wengerowi paląc papierosa w szatni nie było zdarzeniem wyjątkowym. Opisywana wielokrotnie sytuacja z zagadaniem do Prezydenta Dudy: „ … może fajeczkę ?...” świadczy, że jest nałogowym palaczem nie potrafiącym się od palenia powstrzymać. A palenie papierosów ZAWSZE obniża dyspozycje sportowca. Decydując się na profesjonalne uprawianie sportu trzeba być zawodowcem w każdym calu. Rosnąca liczba negatywnych pomeczowych ocen internautów świadczy chyba o tym, że Wojciech Szczęsny zatrzymał się w rozwoju sportowym. Owszem gra w bardzo dobrym klubie, ale co do jego przydatności w bramce reprezentacji Polski jest coraz więcej znaków zapytania. Dostaje mu się zwłaszcza za nieprzemyślane zagrania „pod publiczkę”, niedokładność w grze, złą ocenę sytuacji boiskowej i liczne niewymuszone błędy.
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×