Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Pogoń - Lech: koncert szczecinian. Zmietli z boiska dużego wroga

Lech Poznań był tylko tłem dla Pogoni Szczecin. Drużyna Kosty Runjaicia zbiła swojego wroga z Wielkopolski 3:0. Kibice gospodarzy byli zachwyceni, fani w sektorze gości wściekli.
Sebastian Szczytkowski
Sebastian Szczytkowski
piłkarze Pogoni Szczecin cieszą się z gola Adama Buksy (z prawej) podczas meczu Ekstraklasy z Lechem Poznań PAP / Lech Muszyński / Na zdjęciu: piłkarze Pogoni Szczecin cieszą się z gola Adama Buksy (z prawej) podczas meczu Ekstraklasy z Lechem Poznań

Po porażce 1:2 z Jagiellonią Białystok piłkarze Pogoni Szczecin przekonali, że ich hamowanie było chwilowe. Okazja na efektowny występ była przednia, ponieważ pojedynek z Lechem Poznań to jeden z najważniejszych w kalendarzu kibiców nad Odrą.

Trener Kosta Runjaić zapowiadał, że ten mecz "ma wszystko". Jego drużyna miała walczyć o prestiż, punkty, awans w tabeli. Tylko początkowo Pogoń wyglądała na przytłoczoną liczbą zadań, które postawił przed nią Niemiec. Przez kwadrans nie stworzyła sytuacji podbramkowej, czego nie można było zarzucić jej przeciwnikowi. Joao Amaral wpadł w pole karne gospodarzy i dopiero w momencie oddawania strzału został zablokowany przez Huberta Matynię.

Jak należy przymierzyć pokazał rodakowi Tomas Podstawski. Portugalczyk w barwach Pogoni dał jej prowadzenie 1:0 w 22. minucie. Dla tego trafienia wypadało przyjść w chłodny, październikowi wieczór na Twardowskiego. Podstawski dopadł do piłki przed polem karnym Lecha i huknął z fałsza. Futbolówka zanim wpadła do bramki Jasmina Buricia odbiła się jeszcze od poprzeczki. Pogoń prowadziła i zaczęła realizować ambitny plan Runjaicia.

Podstawski strzelił premierowego gola dla Pogoni i zagroził Cristiano Ronaldo w konkursie na najładniejsze trafienie Portugalczyka w sobotę. Nie tylko ten zawodnik pozytywnie zaskakiwał kibiców Pogoni. Hubert Matynia dostał w środku tygodnia kilka krzepiących słów od szkoleniowca i dwukrotnie wcielił się w rolę ratownika zespołu Runjaicia. Po raz drugi w 35. minucie, kiedy zablokował uderzenie z bliska Christiana Gytkjaera.

Pogoń zareagowała na zagrożenie i zdobyła drugiego gola jeszcze przed przerwą. W 41. minucie Lasza Dwali przyczaił się w polu karnym, a że dostał podanie od Łukasza Trałki, wypadało z niego skorzystać i wpakować piłkę z bliska do bramki Lecha. Trałka pomógł swojemu byłemu klubowi, a Dwali obecnemu. Portowcy byli skuteczniejsi od przeciwników i zabrali dwubramkową zaliczkę do szatni.

Kibice w sektorze gości starali się ostrymi słowami zmobilizować Lecha do pościgu, ale zasadniczej poprawy w jego grze nie było widać. Zmobilizowana Pogoń agresywnie odbierała piłkę Kolejorzowi już na jego połowie i nie pozwalała mu rozwinąć skrzydeł. Przypominał się mecz z 2014 roku, kiedy to Pogoń zdemolowała poznaniaków u siebie 5:1.

Zwłaszcza, że prowadzenie Pogoni rosło. W 60. minucie Adam Buksa praktycznie zagwarantował drużynie Runjaicia komplet punktów golem na 3:0. Młodzieżowy reprezentant Polski przerwał swoją niemoc strzelecką, która dopadła go po dwutygodniowej pauzie w Lotto Ekstraklasie. Minęła godzina i Lech już nie leżał na łopatkach, a był znokautowany.

Wraz z nadejściem kalendarzowej jesieni Pogoń zaczęła grać skutecznie, ciekawie. Lepiej nawet niż w rundzie wiosennej poprzedniego sezonu. Dziesiątkowana kontuzjami drużyna Runjaicia złapała rytm i po ograniu 3:0 wielkiego wroga znów spojrzy w kierunku najwyższych miejsc w tabeli. Z powodu letniego falstartu musi jednak wciąż patrzeć wysoko w górę. Na przykład do szóstego Lecha traci nadal cztery punkty.

Kolejorz wolałby się koncentrować na gonieniu najlepszych klubów w lidze niż na uciekaniu Pogoni, ale przy wciąż nierównej formie, karygodnych błędach w obronie i nieskuteczność w przodzie, prognozy dla poznaniaków nie są optymistyczne.

Pogoń Szczecin - Lech Poznań 3:0 (2:0)
1:0 - Tomas Podstawski 22'
2:0 - Lasza Dwali 41'
3:0 - Adam Buksa 60'

Składy:

Pogoń: Łukasz Załuska - David Niepsuj (78' David Stec), Sebastian Walukiewicz, Lasza Dwali, Hubert Matynia - Zvonimir Kozulj, Tomas Podstawski - Sebastian Kowalczyk, Kamil Drygas, Radosław Majewski (84' Spas Delew) - Adam Buksa (85' Michał Żyro)

Lech: Jasmin Burić - Marcin Wasielewski (58' Maciej Makuszewski), Dimitris Goutas, Thomas Rogne, Vernon De Marco, Wołodymyr Kostewycz - Joao Amaral (58' Kamil Jóźwiak), Łukasz Trałka, Pedro Tiba, Darko Jevtić (67' Dioni) - Christian Gytkjaer

Żółte kartki: Niepsuj (Pogoń) oraz Wasielewski, Goutas (Lech)

Sędzia: Paweł Gil (Lublin)

Widzów: 8680


ZOBACZ WIDEO Reprezentanci Polski oszukali przeznaczenie. Mogli zginąć w katastrofie

Czy oba kluby awansują w tym sezonie do grupy mistrzowskiej?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (12):

  • 14MP 19PP Zgłoś komentarz
    O cholera, powróciły opowieści sci-fi z podśremskiej ławki ;D Jagafan, konkurent wrócił, musisz się teraz postarać :)
    • Tony Adam Zgłoś komentarz
      Zastanówmy się przez chwilkę jakie ma to znaczenie... No przecież żadne. Ostatnio okrzyknięto mecz Legia - Wisła jako "wizytówkę" polskiej kopanej. Problem polega na tym, że ci,
      Czytaj całość
      powiedzmy, piłkarze, grają taki mecz raz na sezon, w porywach dwa mecze. W poważnych ligach, takie spotkania są normą, a w Polsce to wyjątek. Inaczej mówiąc, to co dla jednych jest podłogą, dla innych jest sufitem. Dlatego właśnie w polskiej lidze grają tacy zawodnicy, którzy są w stanie raz na "ruski rok" zagrać fajny mecz, a w normalnych ligach nie istnieją, co się w sposób oczywisty przekłada na Europę. 1, 2, a trzecia runda to max. Ktoś kiedyś fajnie powiedział, cyt. "Familienähnlichkeit". Niby piłka nożna, a jednak inne dyscypliny sportu...
      • Soren Zgłoś komentarz
        Gratulacje dla Pogoni. 5:0 byłoby wynikiem bardziej sprawiedliwym. Lech praktycznie nie istniał na boisku - ani ataku pozycyjnego, ani gry z kontry. Kibice Lecha mają problem, bo Djurdjević
        Czytaj całość
        to może i fajny gość, ale jeśli chodzi o trenerkę to żaden z niego polski Guardiola, tylko totalny amator. No a głupio przecież op...lać gościa, którego się lubi. Prawda jest taka, że może i Lech nie ma topowego składu, ale dobry trener mógły to poskładać i mieć lepsze wyniki. Nie trzeba wielkich nazwisk, wystarczyłby Stokowiec lub Mamrot.
        • primosz Zgłoś komentarz
          Cóż, podniecającym się polską klubową piłką współczuję. W zespole Lecha zaciąg odrzutków z innych krajów. Taką polityką zawsze bedziemy zaściankiem Europy. Żal mi kibiców
          Czytaj całość
          miast, w których nie ma najlepszej ligi żużlowej, ligi siatkarskiej lub pilki recznej.
          • Wiesiek Kamiński Zgłoś komentarz
            Szrot z zachodu dostaje bęcki od drugiego szrotu ,który w tej chwili gra ciut lepiej !
            • Jagafan Zgłoś komentarz
              "do szóstego traci 4 punkty" to ile do pierwszego????????
              • heniek Zgłoś komentarz
                Do pana Sebastiana Szczytkowiego. Drogi panie redaktorze. W sporcie nie ma pojęcia wróg. Jest rywal albo przeciwnik. Wrogowie funkcjonują tylko w świecie kiboli. Proszę poprawić.
                • _smigol_ Zgłoś komentarz
                  Jakie szczęście że zamiast oglądać mecz wybrałem się z żoną na obiad.
                  • MaikelL Zgłoś komentarz
                    Lech to duży wróg? Zaskoczeniem to by było jakby ten śmieszny klub wygrał z Pogonią. Chociaż faktycznie 3:0 to trochę mało, Pogoń - patrząc na klasę przeciwnika - to powinna się
                    Czytaj całość
                    cieszyć od 5:0 w górę.
                    • AndrzejWyścigówka Zgłoś komentarz
                      Đurđević chyba czas się pakować albo wrócić do małolatów!
                      • The Best84 Zgłoś komentarz
                        Mówiłem zmienić trener!!! Tyle razy!!! No to proszę zero grania i zero pomysł na grę do przodu zero gry zero wszystkiego zero to ocena dla trenera i zero dla trzymających władze zero
                        Czytaj całość
                        pobytów bravo zero
                        • stachu76 Zgłoś komentarz
                          Pogoń gra ładny futbol a teraz zaczyna grać także skutecznie. Wygrana z Lechem to potwierdza i jeżeli Portowcy będą nadal tak grać to w tym sezonie zameldują się w górnej ósemce.
                          Czytaj całość
                          Pokazali kawał dobrego futbolu i przyjemnie ogląda się ich grę. Kosta Runjaić wykonuje kawał dobrej roboty razem z zawodnikami.
                          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                          ×
                          Sport na ×