WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Nowe wieści ws. Wisły Kraków. Vanna Ly nie przejmie klubu

Vanna Ly i Mats Hartling mieli zostać nowymi właścicielami Wisły Kraków. Zawodnicy i trenerzy nie otrzymali jednak zaległych pensji, co było jednym z warunków przejęcia klubu. Francuz nie przejmie klubu.
Łukasz Witczyk
Łukasz Witczyk
Newspix / Jakub Ziemianin / Na zdjęciu: stadion Wisły Kraków

"Pan Vanna Ly nie przejmie Wisły. TS montuje kolejną akcję ratunkową. Jego zarząd ma naradę za sobą" - przekazał na Twitterze dziennikarz Michał Białoński. To oznacza, że klub czekają kolejne tygodnie niepewności. Zarząd TS "Wisła" jest już po naradzie w tej sprawie. Jeszcze w poniedziałek ma zostać wydany komunikat w sprawie przyszłości Białej Gwiazdy.

Umowa dotycząca zmiany właściciela Wisły Kraków zawierała kilka punktów, które musieli spełnić Vanna Ly i Mats Hartling. Do jej fragmentu dotarł dziennikarz Szymon Jadczak. Z zapisów wynika, że inwestorzy zobowiązali się spłacić do 28 grudnia zobowiązania wobec piłkarzy i trenerów. Na dzień 31 grudnia nikt nie dostał zaległych pieniędzy. - Nie wiem na co czekają w Krakowie - napisał Jadczak na Twitterze.

Wisła Kraków nie doczekała na przelew w wysokości 12,2 mln złotych, który miał uwiarygodnić Ly i Hartlinga. Z tych środków miały zostać zapłacone pensje zawodników i sztabu szkoleniowego. Był to główny warunek, który miał sprawić, że umowa pomiędzy TS "Wisła" i nowymi inwestorami mogła wejść w życie.

W umowie zapisane jest, że inwestorzy udzielą Wiśle pożyczkę w wysokości minimum 12 200 000 złotych na pokrycie pilnych zobowiązań. "Kupujący zobowiązuje się zapłacić w pierwszej transzy długi wobec graczy i sztabu szkoleniowego (nie później niż do 27 grudnia 2018 roku). Może to zrobić bezpośrednio z własnego rachunku bankowego, aby zaoszczędzić czas" - tak brzmi fragment umowy.

Pieniądze wciąż nie dotarły ani na konto Wisły, ani do zawodników i trenerów. Spowodowane jest to "ciężką chorobą" Ly, której nabawił się podczas podróży samolotem przez Atlantyk.


Przypomnijmy, że w chwili obecnej właścicielem Wisły jest właśnie Vanna Ly. 18 grudnia on wraz z Matsem Hartlingiem podpisał umowę w Zurychu z Towarzystwem Sportowym "Wisła". Później nowi inwestorzy pojawili się w Krakowie, gdzie rozmawiali o spłacie zaległości i planach wobec klubu.

ZOBACZ WIDEO "Piłka z góry". Kołodziejczyk o przejęciu Wisły. "To wszystko jest szyte grubymi nićmi"

Czy wierzysz w to, że Wisła Kraków zostanie uratowana?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
twitter.com/szjadczak / twitter.com/mibibialonski

Komentarze (59):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Robert Mutu 0
    Czyli Wisła może rozpocząć rozgrywki w Kambodży
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Dominik Woźniak 0
    Pewnie jak przeczytał jak go Majchrowski nazwał skośnookim to pokazał środkowy palec ...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • matter21 0
    Czego się Azjata boi . Może czuć się bezpieczny . Gangsterzy Wisły niczym nie ustępują gangsterom z Azji , a nawet ich przewyższają . Mają dłuższe pałki .
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (56)
Pokaż więcej komentarzy (59)
Pokaż więcej komentarzy (59)
Pokaż więcej komentarzy (59)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×