Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Puchar Niemiec: Bayern Monachium wygrał z Herthą Berlin po dogrywce, dwie asysty Roberta Lewandowskiego

Dwa błędy w defensywie sprawiły, że Bayern Monachium potrzebował dogrywki, by zapewnić sobie awans do ćwierćfinału Pucharu Niemiec. Mistrzowie kraju wygrali z Herthą Berlin 3:2, a dwie asysty zaliczył Robert Lewandowski.
Łukasz Witczyk
Łukasz Witczyk
Karim Rekik (z lewej) i Robert Lewandowski (z prawej) PAP/EPA / HAYOUNG JEON / Na zdjęciu: Karim Rekik (z lewej) i Robert Lewandowski (z prawej)

Bayern Monachium w sobotę przegrał w kiepskim stylu z Bayerem Leverkusen (1:3), ale i tak był faworytem spotkania 1/8 finału Pucharu Niemiec z Herthą Berlin. Mecz fatalnie rozpoczął się dla mistrzów Niemiec. W 2. minucie arbiter ukarał Leona Goretzkę żółtą kartką za próbę wymuszenia rzutu karnego. Powtórki telewizyjne pokazały, że były podstawy do podyktowania jedenastki.

Po chwili było już 1:0 dla Herthy. Rune Jarstein dalekim podaniem wznowił grę, a piłka trafiła do Salomona Kalou, który odegrał do Maximiliana Mittelstaedta. Ten pewnym strzałem pokonał Svena Ulreicha i wprawił w euforię kibiców zgromadzonych na Stadionie Olimpijskim w Berlinie. Bayern w tym sezonie miał już mecze, gdy po szybko straconym golu nie potrafił się podnieść. W środę było jednak inaczej.

Już w 7. minucie Bayern wyrównał. Ze skrzydła dośrodkował Joshua Kimmich, który w polu karnym szukał Roberta Lewandowskiego. Polaka ubiegł Niklas Stark, ale udało mu się wybić piłkę prosto pod nogi Serge'a Gnabry'ego. Ten huknął bez zastanowienia i nie dał najmniejszych szans na interwencję Runemu Jarsteinowi. Bayern do końca pierwszej połowy kontrolował grę, częściej był przy piłce, ale swojej przewagi nie potrafił udokumentować celnymi strzałami.

ZOBACZ WIDEO Wielkie wejście Krzysztofa Piątka do AC Milan. "Jego kariera jest nieprawdopodobna"

Zobacz także: Puchar Niemiec: sensacyjna wpadka piłkarzy Bayeru Leverkusen. Pokonali Bayern Monachium, ale odpadli z II-ligowcem

Tuż po przerwie Bawarczycy zadali kolejny cios. Bayern przeprowadził kapitalną akcję, w której znów udział miał Lewandowski. Kapitan monachijczyków podał do Jamesa Rodrigueza, który w tempo dograł do Gnabry'ego. Ten zdobył swojego drugiego gola w tym spotkaniu. Goście po strzeleniu drugiego gola kontrolowali sytuację na boisku i na niewiele pozwalali swoim rywalom.

Hertha długo miała problem, by stworzyć jakiekolwiek zagrożenie pod bramką Ulreicha. Pomógł im w tym Mats Hummels, który w 67. minucie popełnił katastrofalny błąd, który zaowocował bramką dla gospodarzy. Reprezentant Niemiec, był mistrz świata i filar defensywy Bayernu zachował się jak początkujący junior. Zbyt krótko zagrał głową do Ulreicha, co wykorzystał Davie Selke, który przejął piłkę i ograł bramkarza Bayernu. Hummels pukał się w głowę, a na Stadionie Olimpijskim znów był remis. Do końca regulaminowego czasu gry gole już nie padły.

Zobacz także: Puchar Niemiec: Borussia Dortmund za burtą, Werder Brema awansował po rzutach karnych

Hertha w dogrywce cofnęła się do defensywy i starała ograniczać do kontrataków. Ta taktyka nie przyniosła skutku, gdyż w 98. minucie Bayern objął prowadzenie, a błąd w tej sytuacji popełnił cały blok obronny berlińskiego zespołu. Po wrzutce ze skrzydła głową uderzył Goretzka. Piłkę przechwycił Lewandowski, który chciał przelobować Jarsteina. Wydawało się, że Hertha w tej sytuacji nie może stracić gola. Do piłki ruszyło trzech graczy gospodarzy, którzy powinni ją wybić z linii bramkowej. Ostatecznie sprytniejszy był Coman i cieszył się z gola.

Hertha Berlin - Bayern Monachium 2:3 (1:1, 2:2, 2:3)
1:0 - Maximilian Mittelstaedt 3'
1:1 - Serge Gnabry 7'
1:2 - Serge Gnabry 49'
2:2 - Davie Selke 67'
2:3 - Kingsley Coman 98'

Składy:

Hertha Berlin: Rune Jarstein - Valentino Lazaro, Niklas Stark, Karim Rekik, Marvin Plattenhardt - Salomon Kalou (81' Lukas Kluenter), Per Ciljan Skjelbred (103' Fabian Lustenberger), Marko Grujić, Maximilian Mittelstaedt - Ondrej Duda (110' Jordan Torunarigha) - Vedad Ibisević (64' Davie Selke).

Bayern Monachium: Sven Ulreich - Joshua Kimmich, Niklas Suele, Mats Hummels, David Alaba - Leon Goretzka, Thiago Alcantara - Serge Gnabry (89' Franck Ribery), James Rodriguez (119' Javi Martinez), Kingsley Coman (120' Thomas Mueller) - Robert Lewandowski.

Żółte kartki: Leon Goretzka, Robert Lewandowski (Bayern Monachium).

***

Holstein Kilonia - FC Augsburg 0:1 (0:0)
0:1 - Michael Gregoritsch 85'

RB Lipsk - VfL Wolfsburg 1:0 (1:0)
1:0 - Matheus Cunha 9'

Czy Bayern Monachium zdobędzie Puchar Niemiec?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (6):

  • zorkin Zgłoś komentarz
    Claudia hahahahahah my wszyscy oglądaliśmy inny mecz :D
    • Claudia_ Zgłoś komentarz
      Gnabry i Coman zdecydowanie stanowią przyszłość Bayernu. Lewandowskiego wszędzie było pełno, wracał się do obrony, miał udział przy każdej bramce Bayernu i do tego zaliczył dwie
      Czytaj całość
      asysty. Opaska kapitańska chyba dodała mu siły. Brawo! Chciałabym mieć takie problemy, jak ten, który Bayern ma z Lewandowskim. Szkoda, że obrona Bawarczyków jak ssała, tak ssie.
      • zorkin Zgłoś komentarz
        Heretycy SF znów głoszą bzdury . W życiu nie widziałem tak słabego drewna
        • Wiesiek Kamiński Zgłoś komentarz
          Kolejny słaby mecz Lewego ! staje sie mało dynamiczny,cięzki...
          • urban60 Zgłoś komentarz
            O matko , jak my pragniemy sukcesu, małego chociaż , tyci tyci, mikro sukcesu. Dlaczego dziennikarze nie mogą iść spać normalnie z przeświadczeniem ,że mecz Bayernu był słaby, że Lewy
            Czytaj całość
            rozegrał słaby kolejny mecz i to jest zły prognostyk przed meczem z Liverpool. To dorabianie na siłę , Lewy to Lewy tamto. On snuł się po boisku i jeśli miał takie zadanie to faktycznie zaskoczył tym Hertę. To mnie wcale nie cieszy tylko wkurza dlaczego dorabia się do tego teorię błysku.
            • keflawick Zgłoś komentarz
              Gdyby to Gnabry zaliczył 2 asysty, a Lewy strzelił 2 bramki, to już widzę nagłówek: "Błysk Gnabriego".
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×
              Sport na ×