Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Dariusz Tuzimek: Legia Sa Pinto to jest na teraz nic-drużyna (felieton)

Jeśli ktoś nie wiedział, jak wygląda mordowanie potencjału drużyny w stylu portugalskim, to wystarczyło obejrzeć występ Legii przeciwko Lechowi w Poznaniu. Legia Sa Pinto to jest na teraz nic-drużyna. Bo nic nie jest w stanie na boisku zrobić.
Dariusz Tuzimek
Dariusz Tuzimek
Ricardo Sa Pinto WP SportoweFakty / Mateusz Czarnecki / Na zdjęciu: Ricardo Sa Pinto

Chyba od czasu letniego Klafuricia zespół z Łazienkowskiej nie wyglądał tak beznadziejnie. Jedyne co się Legii w Poznaniu udało to… odbudować mentalnie Lecha, który był już o krok od wypadnięcia z gry o mistrzostwo. Legia podała mu rękę i kroplówkę. Może tego gorzko pożałować.

Gdyby nie trener Ricardo Sa Pinto, to o meczu Lecha z Legią można by zapomnieć minutę po ostatnim gwizdku sędziego. Klasyk Ekstraklasy był tak naprawdę bliższy kitu niż hitu. Legia, mistrz Polski i drużyna z ambicjami na obronę tytułu, oddała… jeden celny strzał w meczu. A i to uderzenie Cafu było istotne jedynie dla statystyków, bo lekko trącona głową piłka nie mogła zaskoczyć bramkarza Lecha. Zespół z Poznania też był cieniutki, ale strzelił bramki. Drużyna gospodarzy zaczęła mecz z lękiem i pewnie trudno by się jej było tego lęku pozbyć, gdyby nie ośmieliła i nie zachęciła jej sama Legia. Gol Vujadinovicia dał gospodarzom trochę wiary w sukces i przypomniał, że przecież umieli grać w piłkę.

Lech przegrał pierwsze dwa mecze ligowe na wiosnę i cztery z pięciu zimowych sparingów, choć niektóre z nich grał z niżej notowanymi rywalami. Z Legią wygrał, ale - co jest tym bardziej dla zespołu z Warszawy bolesne - nie pokazał nic wielkiego. Żył z błędów Legii i to wystarczyło.

ZOBACZ WIDEO Piątek jak maszyna! Kolejny gol Polaka w barwach Milanu! [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Ricardo Sa Pinto zawsze wszystko wie lepiej. Wiosną przegrał już dwa mecze na trzy i wiara, że prowadzi Legię do mistrzostwa jest wyłącznie dla głęboko wierzących. A przecież przy tak rozbuchanym ego, portugalskiego trenera mogą uratować jedynie dobre wyniki. Nic więcej.

Czytaj także: Lech - Legia: pierwszy wielki triumf Adama Nawałki, wyszydzany Nikola Vujadinović bohaterem!

Portugalski trener w pomeczowej wypowiedzi robił dobrą minę do złej gry. Opowiadał coś o tym, że wynik jest "nie fair", bo wygrał w Poznaniu zespół, który też nie stworzył wielu okazji i nie miał przewagi z gry. No bo jego zespół miał. No tak… Nie spodziewałem się niczego innego niż pokrętnej retoryki, która jest zwykłym nawijaniem makaronu na uszy.

Największy nad Wisłą nauczyciel szacunku zbyt długo przebywa w oparach absurdu. Słuchać się go na spokojnie nie da. Tak jak oglądać gry drużyny, którą stworzył.

A na razie - mimo gigantycznych nakładów na drużynę - chwalić się Sa Pinto nie ma czym. Ani tym jak przygotował zespół zimą ani tym, jakich sprowadził z Portugalii piłkarzy. Jak dobrze grał jesienią Kucharczyk, to po zimowych przygotowaniach z Sa Pinto wygląda gorzej. Jak dobrze w Płocku grał w ofensywie Marko Vesović, to więcej już nie dostał szansy na grę na skrzydle… Jak dobrze szarpał Dominic Nagy, to w Poznaniu usiadł na ławce. Z zamieszania z Carlitosem Legia ma dziś tyle pożytku, że nie gra dobrze ani Carlitos, ani Kulenović. Co się stało z dobrymi przecież środkowymi pomocnikami Cafu i Andre Martinsem? Nikt nie wie. Jak można popsuć tak szybko tylu piłkarzy?

Trudno nie odnieść wrażenia, że ten zespół ma problem. Nikt nie ma pewności, że jeśli popełni jakiś błąd, to w następnym meczu w ogóle zagra. Legia przegrywa mecze już w głowach piłkarzy. Oni grają tak, żeby mieć alibi, a tak się w futbolu zwyciężać nie da.

W Poznaniu zespół grał bez pomysłu i bez zrozumienia. Trener Sa Pinto pierwszą zmianę zrobił dopiero w 63. minucie. Czyli przez ponad godzinę nie zaniepokoiło go to, co się działo na boisku? Jaki był pomysł Sa Pinto na Lecha?

Za Portugalczykiem trudno trafić. Kucharczyk, który w poprzednim meczu nie złapał się nawet na ławkę rezerwowych, tym razem wyszedł w podstawowej "jedenastce" na lewym skrzydle. Grał słabo. Ale czy można się temu dziwić jeśli facet w pierwszym meczu na wiosnę gra na prawej obronie, w drugim nie gra w ogóle, w trzecim na lewej pomocy. Jest tu jakaś głębsza myśl? Jeśli tak to musi być bardzo głęboko ukryta dla laików, bo trudno ją w ogóle dostrzec.

Czytaj także: Lech - Legia. Ricardo Sa Pinto: Lech nie był lepszą drużyną

Nowy nabytek trenera Legii - Salvador Agra bardzo się starał, ale zapowiadanej jakości nie daje. W meczu w Płocku zmarnował "patelnię" na zdobycie gola, w spotkaniu z Cracovią w Warszawie był zamieszany w straty obu goli. W Poznaniu wyglądał na kogoś z obłędem w oczach, kto jest przemotywowany i tak się zapamiętał w walce, że zapomniał grać w piłkę. To ostatnie mu na razie kompletnie nie wychodzi.

Skąd zatem determinacja w Legii, żeby sprowadzać takich zawodników do Legii? Portugalczyk najmłodszy nie jest, a w klubie był do niedawna taki Konrad Michalak, jeden z najszybszych piłkarzy Ekstraklasy. Ma 21 lat i gra w młodzieżowej reprezentacji Polski. Może jeszcze nie wszystko potrafi, ale można było w niego inwestować. I był już w Legii, nie trzeba było za niego płacić. A na pewno za czas jakiś dałoby się na nim zarobić.

Uznano jednak, że się na Łazienkowskiej nie przyda i że lepiej go wymieć z Lechią Gdańsk na prawego obrońcę Pawła Stolarskiego. No to wymieniono, sprowadzono Stolarskiego, bo bardziej się przyda. Jak się przydał? Wiosną Sa Pinto przestał go wystawiać.

Po tym jak Portugalczyk zrezygnował też m.in. z Arkadiusza Malarza, Michała Pazdana, Krzysztofa Mączyńskiego, Miro Radovicia, Jose Kante, a sprowadził sobie kogo chciał, to można się było chyba więcej spodziewać niż jeden celny strzał w meczu z Lechem i jeden gol zdobyty wiosną, prawda?

Dariusz Tuzimek,
Futbolfejs.pl

Przeczytaj pozostałe teksty tego autora ->

Czy Legia Warszawa obroni mistrzostwo Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (13):

  • 14MP 19PP Zgłoś komentarz
    Co za spektakularny wysyp ineahoolsów ;D
    • Michał Namiota Zgłoś komentarz
      Ale z drugiej strony jak L wygrywala mecze zaraz jak Pinto objął klub to były na WP artykuły wychwalajace jak to dobrze że pokazał starym wyjadaczom że nikt nie ma na stałe miejsca w
      Czytaj całość
      drużynie, jak ściągnął lejce gwiazdkom i wprowadził dyscyplinę itp...jak wyjdą wyniki taki artykuł się wysmazy
      • T. Zgłoś komentarz
        Ten "trener", to bardzo zły wybór Mioduskiego. Legia gra makabrycznie źle. Odsunął trzon drużyny i posprowadzał swoich - jak napisano powyżej. W tym roku Legia skończy może w
        Czytaj całość
        pierwszej trójce (ale będzie ciężko). Mioduski zwolni "trenera" a nowy (mam nadzieję Polak) będzie musiał bujać się z zawodnikami, którzy mają ważne kontrakty, a niewiele potrafią - tak w skrócie. Odbudowa Legii może zająć 2-3 lata. Może stać się ligowym średniakiem na kilka lat. Nie rozumiem, w czym nieznany, przeciętny trener zagraniczny jest lepszy od Magiery, Urbana, Skorży, Probierza?
        • tomborlew Zgłoś komentarz
          Ale, co Wam chodzi? Po poprzedniej porażce z Lechem 0:3 kopacze Legii dostali wpierdol od własnych kibiców przy wysiadaniu z autobusu. Teraz nie ! Zatem odnieśli "sukces".
          • Anna Kowalska Zgłoś komentarz
            Szkoda że w pewnych kręgach wynik meczu był znany wcześniej. Tylko kibice naiwni
            • GMK36 Zgłoś komentarz
              Proponuje Zrobić zbiórkę na najlepszego dziennikarza WP ... Żeby przeciwstawić sie niemieckiej nagrodzie ,,, press ... Co wy na to ??
              • hack Zgłoś komentarz
                Wreszcie dobry analiza dziennikarska, czy o to tak trudno jak się siedzi w tym 7 dni w tygodniu?
                • GMK36 Zgłoś komentarz
                  Wow ... tuzimek Dałeś rade tym tekstem ! Rzadko u Ciebie sie to spotyka Zwyczajnie jest nakierowanie odbiorcy i manipulacja rodem z SBeckiej stacji TVN ! ! ! A tu popatrz fakty... Brawo
                  Czytaj całość
                  ! nielic tym samym na nominacje do niemieckiej goebelsowskiej nagrody ''press'':) Tam nagradzaja od was największych ,teraźniejszych szmalcownikow , co historia za te manipulacje POStKOmunistyczne ukara .. Od dziś jestem za Tobą .. Brawo !
                  • Dave Wlkp Zgłoś komentarz
                    Kolega o nicku Grzegorz Siemak napisał ciekawy wpis merytorycznie bez opluwania i napinki a widzę, że został usunięty... ciekawe. Czyżby redakcja miała już palec żółty od trzymania w
                    Czytaj całość
                    du.... panu redaktorowi tuzimkowi???
                    • Pogromca Kretynów Zgłoś komentarz
                      Widzę ze wszystkie komentarze zarzucające brak obiektywizmu Pana tuzimka zostają usunięte
                      • Klemek Zgłoś komentarz
                        Jaki trener taki zespol
                        • Dave Wlkp Zgłoś komentarz
                          Wszystko Panie redaktorze opluwasz co z poza stolicy... żenujące są te Pana felietony.
                          • Bob Kraków Zgłoś komentarz
                            leg(ł)a to jest jakaś popierdółka
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×